Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Veni, vidi, vici…. IV Sympozjum „Piękno mimo wszystko” w Toruniu

14 października 2017 już za nami, to był piękny dzień!

Od rana w toruńskim  Międzynarodowym Centrum Spotkań Młodzieży można było poczuć moc i energię. Wokół mnie mnóstwo silnych kobiet, wszystkie naładowane pozytywnie. Wyglądały pięknie, wszystkie uśmiechnięte, pełne werwy - to niecodzienny widok, miło było na nie patrzeć. Czysta przyjemność dla oka i ducha. Z minuty na minutę otrzymywałam niebywałą dawkę serdeczności, czułam się jakbym je wszystkie znała od zawsze. Cudowne uczucie! Każda z nich ważna bowiem wszystkie tego dnia, miały misję do wypełnienia- uświadamiać.

Świetna inicjatywa toruńskich kobiet, jednocząca wiele światów: medyczny, kosmetologiczny, psychologiczny i duchowy. Każda z nas znalazła wykład dla siebie albo dla kogoś ze swojego bliskiego otoczenia. Mówiono o samoakceptacji, treningu sportowym, o diecie, o onkokosmetykach, o technikach makijażu permanentnego przy rekonstrukcji sutka i wielu innych aspektach życia kobiet, które chorują na raka.

Za plecami wystawa fotograficzna „Piękno mimo wszystko”, przedstawiająca panie - podopieczne toruńskiej Akademii Walki z Rakiem, w obiektywie psychoonkolog Małgorzaty Rębiałkowskiej Stankiewicz. Podziwiałam  każde zdjęcie i czułam jak wciąga mnie ich świat. Świat, którego nigdy do końca nie zrozumiem, bo przecież nie jestem chora na raka. Szczerze mówiąc, to mam ciarki na plecach kiedy  w myślach zadaję sobie pytanie: „ co jeśli  zachoruję?”, wolę o tym nie myśleć. Patrzyłam na nie i byłam dumna, dumna z kobiet, które jak zwykle udowadniają, że można, wystarczy chcieć!



Walka z chorobą, tym bardziej z rakiem jest żmudna, czasochłonna, kasochłonna i wymaga wielu poświęceń. Chorujące kobiety często przechodzą gehennę, a pomimo wszystko znajdują w sobie siłę do walki z chorobą i wszystkimi innymi przeciwnościami losu. Móc je wspierać  to ogromny zaszczyt.

Dzięki inicjatywom pro bono kobiety biznesu sprawiają, że chorujące na raka klientki czują się znowu piękne. To niezwykle ważne, aby znaleźć wolną chwilę i sprawiać frajdę innym, a przy okazji sobie. Właścicielki salonów kosmetycznych swoją postawą „zarażają” coraz większą rzeszę innych gabinetów. Udowadniają, że każdego dnia można pomagać, dzieląc się swoim doświadczeniem i pasją.

Więc jeśli prowadzisz salon kosmetyczny, fryzjerski, gabinet lekarski czy psychologiczny w ramach bezpłatnej pomocy możesz świadczyć usługi. Raz na jakiś czas zorganizuj dla kobiet w swoim mieście spotkanie dla klientek/ pacjentek onkologicznych, zobaczysz ile pozytywnej energii otrzymasz w zamian.

Podczas trwania sympozjum zbierałam opinię pań na temat wykładów, tj. poruszanych kwestii i zagadnień. Wszystkie jednomyślnie przyklasnęły organizatorom, co wydaje się oczywiste, z uwagi na ich obecność. Jednak zaczęła mnie zastanawiać inna sprawa,  wskazywały brak  przedstawienia konkretnych rozwiązań, jakie mogłyby wcielić w życie aby pomagać klientkom onkologicznym. Chodziło im o pewnego rodzaju instrukcję czyli od czego zacząć, na czym się skupić, na co zwrócić szczególną uwagę, itd.

Przez wiele godzin po sympozjum trwałam w atmosferze ciepła i spokoju, mając poważne tematy z tyłu głowy. Jedna, przewodnia myśl nie opuszcza mnie do dziś, myślę, że zgodzicie się ze mną: „ najważniejsze, że społeczeństwo jest gotowe na dawanie i przyjmowanie pomocy, brawo!”.

 

Opracowała: Aneta Meszko

Komentarze użytkowników (0)
© 2020 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl