"Drogi Święty Mikołaju... spraw, abym dotrzymała moje noworoczne postanowienia"

Nowy, 2018 rok tuż, tuż. Głównie kojarzymy go z Sylwestrem i hucznymi obchodami powitania kolejnych 365 dni. Ale nie tylko.... Wielu z nas już dziś myśli o noworocznych postanowieniach. Państwo także? To świetnie! Im wcześniej, tym lepiej!

Od 1 stycznia kończę z paleniem. Od 1 stycznia zacznę biegać. Od 1 stycznia będę częściej sięgał po książki. Od 1 stycznia więcej czasu będę poświęcał sobie. Od 1 stycznia przerzucę się na zdrowsze jedzenie. I tak dalej, i tak dalej... Coś Państwu mówią zapisane wyżej zdania? Oj, na pewno!

Są to popularne postanowienia noworoczne... Czy dotrzymywane? To już kwestia sporna :) Nie musimy podawać tu przykładów osób "trzecich" i ich fiaska związanego z wieloma zamierzeniami-autorka tego tekstu również ma pewne kłopoty z dotrzymywaniem noworocznych obietnic :) Ten materiał, mamy nadzieję, pomoże więc nie tylko Państwu, ale i naszej redakcji w dotrzymywaniu postanowień na kolejne 365 (a nawet więcej!) dni.

Co zrobić, aby zrealizować swój plan? Jak wynika z porad ekspertów, nie należy wpaść na pomysł w tzw. międzyczasie, bo szybko o nim zapomnimy. Należy przygotować się do działania solidnie i tylko wtedy, gdy tego naprawdę chcemy. Zróbmy tak, jak robiliśmy w dzieciństwie pisząc list do Świętego Mikołaja.... Weźmy długopis, kartkę (albo telefon komórkowy i otwórzmy notatnik) i poświęćmy spisaniu postanowień nieco więcej czasu, aniżeli zazwyczaj. I naprawdę je zapiszmy! W jednym miejscu, na jednej kartce, czy w jednej aplikacji.

Nie pozwólmy, by nasze plany były nieuporządkowane i chaotyczne. Przyłóżmy się do nich-pokażmy sobie, że naprawdę ich chcemy! Co więcej, nie spisujmy tylko tych planów, które zmienią naszą codzienność. Zapiszmy również szalone pomysły, jak chociażby wycieczkę autostopem, czy skok na bungie! Sprawimy tym, że nasza lista nie będzie zapisem katorżniczych działań, które niekoniecznie będą nam się kojarzyć z czymś miłym.

Pamiętajmy też o zasadzie "szklanki do połowy pełnej", a zapomnijmy o "szklance do połowy pustej"-zamiast napisać "nie będę tak późno wstawał", napiszcie "będę wstawał wcześniej". Myślmy pozytywnie! Zapiszmy na kartce zdania motywujące, a nie przypominające nam o naszych porażkach. Tak działa psychologia-czy Państwo w to wierzycie, czy nie, tak naprawdę jest!


Warto też nieco sprecyzować swoje postanowienia, by stały się bardziej realne. Na przykład przy punkcie "będę uprawiał sport" dodajcie, o jakim konkretnie myślicie. Jeśli zapiszecie punkt "schudnę" dodajcie, jaką wagę chcecie osiągnąć. Poświęcicie wówczas nieco więcej czasu na doprecyzowanie punktów, ale dzięki zastanowieniu się nad nimi wybierzecie najbardziej realny i prawdopodobny sposób na ziszczenie postanowień.

Kolejnym ułatwieniem, a raczej wsparciem w realizacji planów będzie samodyscyplina w... sprawdzaniu samego siebie. Wybierzcie sobie Państwo jeden dzień w miesiącu, w którym będziecie na dłuższą chwilę wracać do listy postanowień i sprawdzać, jak miewają się Wasze plany. To zwiększy prawdopodobieństwo ich realizacji!

Ale... teraz nasza kartka z postanowieniami cieszy oczy kilkoma zapisanymi zdaniami. Zaraz petardami i fajerwerkami powitamy Nowy Rok. Minie kilka wolnych dni i znowu rozpocznie się szara codzienność. Co się wówczas stanie z kartką, która tak bardzo pragnie zwrócić na siebie uwagę? A jeśli już do niej wrócimy, to czy nie odstraszą nas zakwasy po przebytym treningu, a sałata w zdrowym daniu okaże się nie być tak pyszna, jak nam się wydawało podczas spisywania postanowień?

Z pewnością pojawi się wiele "ale" przy realizacji postanowień. Dlatego tak ważny jest zdrowy rozsądek-warto mierzyć siły na zamiary! Psychologowie tłumaczą, że cel powinno się osiągać małymi kroczkami! Nie postanawiajmy więc, że siłownię będziemy odwiedzać codziennie. Na początku wystarczy jeden dzień wysiłku w tygodniu! To i tak będzie wielki sukces. Kolejnym Waszym postanowieniem będzie np. odświeżenie znajomości?

Rozłóżcie ten proces w czasie. Nie napiszecie przecież jednego dnia kilkudziesięciu SMS-ów do dawno nie widzianych osób, albo nie wykonacie tylu rozmów telefonicznych... Ponownie apelujemy-rozłóżcie siły na zamiary. To wszystko przecież dla Waszego dobra:)

Pomyślicie "gadanie... los i tak ułoży nam życie po swojemu". Odpowiemy "tak, to prawda, ale to my kierujemy własnym losem!"

Zapomnijmy też o przeszłości. Puśćmy w niepamięć wszelkie zło, które dotknęło nas w 2017 roku. Odetchnijmy głęboko i sami sobie dajmy szansę na LEPSZE!

A teraz... do dzieła! Ja już sięgam po kartkę, a Wy?

 

Opracowała: Katarzyna Ochocka

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2020 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl