Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Wtórny rynek leków. Czy to kolejny przykład na marnotrawstwo?

W internecie często można spotkać oferty sprzedaży leków, zalegających komuś w domu albo już zbędnych po zakończonej kuracji. Prawo mówi jednak jednoznacznie–taka sprzedaż jest nielegalna! Ale czy przepisy rzeczywiście powinny być aż tak surowe?

Gdybyśmy teraz postanowili zrobić porządki w domowej apteczce, z pewnością znaleźlibyśmy tam wiele zbędnych leków. Część z nich to leki przeterminowane. Inne to leki, które kupiliśmy w dużej ilości, wciąż jeszcze zdatne do użycia, ale jesteśmy pewni, że nie zdążymy ich zużyć, zanim minie ich termin przydatności. Jeszcze inne to medykamenty, które pozostały nam po zakończonej już kuracji. Być może znajdą się tam leki zakupione pomyłkowo, albo które nie sprawdziły się w naszym leczeniu i teraz leżą bezczynnie, choć mogłyby się komuś jeszcze przydać. Niektóre są pewnie nawet nienapoczęte, w stanie dokładnie takim samym, jak wtedy, gdy je kupowaliśmy w aptece.

Zdrowy rozsądek mógłby podpowiedzieć, że przeterminowane leki trzeba wyrzucić, a z wciąż jeszcze zdatnymi do użytku coś zrobić. Leki kosztowały nas zapewne niemało, więc może uda się jakoś odzyskać część pieniędzy? Kiedy w naszym domu mamy zbędne, a jeszcze w dobrym stanie meble, książki czy urządzenia elektroniczne, to je po prostu sprzedajemy. Więc może warto to samo zrobić z zalegającymi lekami? Sprzedaż wydaje się naturalnym, zdroworozsądkowym działaniem. Nic dziwnego, że na stronach z ogłoszeniami i w mediach społecznościowych można znaleźć wiele ofert sprzedaży leków nowych, nienapoczętych, fabrycznie zamkniętych, albo częściowo zużytych (np. niepełne listki tabletek), nawet tych sprzedawanych tylko na receptę.

Nie powinniśmy jednak na takie oferty odpowiadać, ani tym bardziej sami ich składać. Handel lekami przez osoby prywatne to przestępstwo! Zgodnie z art. 124 ustawy z 6 września 2001 o prawie farmaceutycznym, „kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Leki sprzedawać można wyłącznie z zezwoleniem wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego, które uzyskują tylko apteki i punkty apteczne. Przepisy pozwalają na ograniczony handel lekami w internecie, ale mogą go prowadzić wyłącznie wspomniane wyżej placówki i dotyczyć on może wyłącznie leków dostępnych bez recepty.

Kupowanie leków na rynku wtórnym nie jest co prawda przestępstwem jako takim, ale jest bardzo ryzykowne i może okazać się niebezpieczne. Dlatego nie powinno się także nieodpłatnie przyjmować leków, na przykład od znajomych. Apteki i punkty apteczne muszą stosować się do sztywnych przepisów dotyczących przechowywania leków w odpowiednich warunkach. Kupując czy otrzymując lek od osoby prywatnej, nie wiemy, jak lek był przechowywany, a niewłaściwe przechowywanie może poważnie wpłynąć na działanie leku. Nawet jeśli mamy możliwość otrzymać lek od osoby bliskiej albo zaufanej, to skąd możemy wiedzieć, czy na pewno obchodziła się z nim jak należy?

Na pewno nie powinniśmy pokładać zaufania w domorosłych internetowych sprzedawcach. Nie mamy pewności, czy zakupiony środek z całą pewnością odpowiada informacjom w opakowaniu i na ulotce. Zresztą często na rynku wtórnym sprzedaje się leki bez opakowania i ulotki, na przykład w postaci samych listków. W takiej sytuacji łatwo paść ofiarą oszustwa, bo kupujemy przysłowiowego kota w worku.

Choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi, także lekarstwa są fałszowane. Przepakowuje się je w opakowania znanych marek, w których potem można znaleźć tańsze zamienniki, placebo, albo co gorsza leki o zupełnie innym składzie i działaniu! Wytrawni fałszerze leków preparują także skład chemiczny środków, które „na oko” wydają się nie do odróżnienia od oryginałów. Nie możemy w żaden sposób przewidzieć działania takich leków niepewnego pochodzenia. Sfałszowane leki mogą nam bardzo poważnie zaszkodzić, a w skrajnych przypadkach nawet doprowadzić do śmierci!

Jeśli sprzedaż dotyczy leków na receptę, to pamiętajmy, że nie są one sprzedawane w ten sposób bez powodu. Zawsze muszą one być zażywane przez pacjenta pod kontrolą lekarza. To on decyduje, jaki lek będzie właściwy w naszej kuracji, a także jaka będzie właściwa dawka. Kupując lekarstwa na rynku wtórnym, w istocie postępujemy wbrew zaleceniom lekarza, bo gdyby były nam rzeczywiście potrzebne, toby nam je przepisał.

Wiemy już, że leków nie wolno sprzedawać ani kupować na własną rękę. Co zatem z nimi robić? Wyrzucić? Pod żadnym pozorem nie. Wyrzucone na śmietnik leki mogą wpaść w niepowołane ręce, a możliwe złe konsekwencje takiej sytuacji nie są trudne do przewidzenia. Zbędne leki należy zanieść do apteki, gdzie zostaną umieszczone w specjalnym pojemniku utylizacyjnym.

I choć faktycznie wygląda to na duże marnotrawstwo, nie wolno nam sprzedawać niewykorzystanych leków–to nielegalne. Aby uniknąć marnotrawstwa, najlepiej jest po prostu kupować leki z głową i unikać chomikowania ich „na zapas”. Nie powinniśmy także leków kupować na rynku wtórnym–od tego są apteki i punkty apteczne. Zdecydowanie mniejszym złem jest marnotrawstwo leków, niż narażenie się na utratę zdrowia, a nawet życia poprzez używanie substancji niewiadomego pochodzenia.

 

Opracował: Maciej Koprowicz




źródła:
​1.http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20011261381/U/D20011381Lj.pd
​2. https://www.doz.pl/czytelnia/a1621-Czy_pacjent_moze_sprzedawac_niewykorzystane_lek
​3. https://mamotoja.pl/sprzedaz-lekow-przez-internet-jest-nielegalna,aktualnosci-artykul,22080,r1p1.htm
​4. http://mamadu.pl/134245,niby-nielegalne-a-handel-kwitnie-co-odsprzedaja-matki-w-zamknietych-grupach-na-f
​5. http://www.rp.pl/artykul/448705-Napoczetych-lekow--lepiej-nie-kupowac.htm
​6. https://finanse.wp.pl/kupujesz-leki-w-internecie-bierzesz-udzial-w-przestepstwie-6114310309934721a

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2022 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl