Oko w oko z niewidomym

Spotkanie z osobą niewidomą to dla wielu ludzi powód do obaw. Strach przed niewłaściwym zachowaniem, popełnieniem gafy czy urażeniem, nie pozwala nam skupić się na drugiej osobie, która pragnie słuchać i być słuchana jak każdy inny człowiek. Osoby niewidome podobnie jak słabowidzące przy wykonywaniu czynności bazują na słuchu, węchu, dotyku i smaku, ze względu na to, że nawet w niewielkim stopniu zachowana sprawność wzroku nie może spełniać funkcji kontrolującej ani orientacyjnej w otoczeniu.

Niemożność poznawania świata za pomocą oczu nie jest jednak powodem, aby myśleć, że niewidomi są uzależnieni od pomocy osób zdrowych. Podobnie jak osoby w 100% widzące zdobywają wykształcenie, uprawiają sport, zakładają rodziny, mają pasje, przyjaciół. Co więcej–podobnie jak my lubią czytać książki czy chodzić do muzeów!

O czym więc należy pamiętać mając kontakt z osobą niewidomą? Niektóre z nich posługują się białą laską lub mają psa przewodnika. Oba elementy stanowią nieodłączną część ich przestrzeni osobistej, której nie należy zakłócać. W przypadku gdy biała laska przeszkadza nam np. podczas spaceru lub w pracy warto poprosić niewidomego o jej przestawienie. Dotykanie i przekładanie tego przedmiotu powoduje, że niewidomy traci kontrolę nad otoczeniem i nie jest w stanie dalej samodzielnie się poruszać, aby ją odnaleźć. Z kolei pies przewodnik nie jest zwierzęciem jak każde inne. Nie należy go głaskać, karmić przysmakami ani wołać, ponieważ pełniąc swoją rolę jest maksymalnie skupiony na wyznaczonym zadaniu. Takie działanie może go rozpraszać.

Wejście do pomieszczenia, w którym znajduje się osoba niewidoma należy głośno zasygnalizować. Umożliwi to nawiązanie pierwszego kontaktu. Pomimo tego, że osoba niewidoma słyszy czyjąś obecność, wychodząc z pomieszczenia również warto ją o tym poinformować. Zasady dobrego wychowania obowiązują niezależnie od liczby sprawnych zmysłów, którymi dysponuje nasz rozmówca.

Powitanie dla wielu z nas związane jest z podaniem ręki drugiej osobie. Nie trzeba zmieniać swoich nawyków, poznając osobę niewidomą. Zanim wyciągniemy dłoń w jej kierunku wystarczy powiedzieć, że chcemy się w ten sposób przywitać. Z kolei przebywanie w większym gronie osób, w którym zwracamy się do osoby z dysfunkcją narządu wzroku, powinno wiązać się z bezpośrednim zwróceniu się do niej po imieniu po to, aby nie miała wątpliwości, że wypowiedź skierowana jest właśnie do niej.

​Gafy językowe to jedna z największych obaw czyhających w głowie osób pełnosprawnych. „Widziałeś to?”, „”Do zobaczenia”, „Spójrz na to z innej strony” budzą w nas konsternację i obawę przed urażeniem. Są to jednak obawy bezpodstawne. Niewidomi używają tych określeń na co dzień w takim samym znaczeniu jak my i nie uważają tego za niegrzeczne. Ich widzenie świata jest inne, ale cały czas możliwe, wobec tego zwroty te nie są dla nich niczym nadzwyczajnym. Nie trzeba wówczas przepraszać, ani wycofywać się z rozmowy.

Osoba niewidoma podczas poruszania się, zwłaszcza w obrębie nowej, nieznanej dotychczas przestrzeni może poprosić o pomoc osobę, która jej towarzyszy. W takim przypadku, podobnie jak wtedy, gdy sami wykazujemy chęć pomocy pozwólmy uczynić z siebie przewodnika. To oznacza, że nie musimy brać pod ramię lub za rękę osoby, która nie widzi, szarpać nią przy przejściu dla pieszych z obawy, aby nie wpadła pod samochód ani popychać przed sobą, abyśmy nie szli zbyt szybko. Niewidomy poproszony o wskazówki chętnie wyjaśni, jak należy się z nim poruszać i najprawdopodobniej ujmie naszą rękę na wysokości łokcia. Dzięki temu stwarzamy mu dodatkową możliwość sygnalizowania delikatnymi uściśnięciami, że np. chce zwolnić.

Warto informować o każdej przeszkodzie, która pojawia się na wspólnej drodze takiej jak np. krawężnik. Jeśli jest to możliwe policzmy i powiedzmy ile schodów w dół lub w górę będzie musiał pokonać niewidomy razem z nami lub w przypadku ich dużej liczby poinformujmy o tym, kiedy się zaczynają i o tym, kiedy jesteśmy na ostatnim stopniu.

Posiłki spożywane w towarzystwie osób niewidomych nie są niczym strasznym. Osoba niewidoma nie oczekuje od osoby zdrowej karmienia. Wystarczy upewnić się, że na talerzu nie ma rzeczy, które są niejadalne i wyjaśnić, gdzie jest widelec. Chcąc poinformować osobę niewidomą, co będzie jadła można posługiwać się wyobrażeniem tarczy zegarowej. Opis poszczególnych części obiadu np. ziemniaki, surówka, kotlet powinien zawierać ich lokalizację. To oznacza, że składniki, które są najdalej od osoby niewidomej i znajdują się na górze talerza są położone „na godzinie 12”.

Dla osób niewidomych niezwykle ważną rolę odgrywa przestrzeń. Musi być uporządkowana ze względu na to, że umożliwia intuicyjne znajdowanie przedmiotów, które wcześniej zostały tam umieszczone. Wkraczając na taki teren, czyli np. do pokoju niewidomego należy zadbać o to, aby przedmioty odstawiać na to samo miejsce, z którego je wzięliśmy. W obcym pomieszczeniu warto dać niewidomemu czas na zapoznanie się z nim i nauczenie poruszania. Pomagając usiąść osobie niewidomej na krześle wystarczy, że położymy jej dłoń na oparciu, powiemy gdzie znajduje się mebel i poinformujemy, czy jest z jego prawej czy lewej strony.

Gdy przypominamy sobie w jaki sposób poznaliśmy męża, przyjaciółkę czy szefa z pracy, w naszej głowie pojawia się wyobrażenie wyglądu zewnętrznego tej osoby. Niewidomi nie mogą w ten sposób ocenić, jaki kolor mają nasze oczy, czy jesteśmy grubi czy chudzi albo w jaki sposób się poruszamy. Bliższe relacje, najczęściej przyjacielskie lub intymne zawierane z osobami niewidomymi wiążą się więc z jeszcze jedną kwestią–dotykiem. Dotyk dla osoby niepełnosprawnej to jeden z głównych zmysłów, który pozwala ocenić wielkość, fakturę, a niekiedy nawet kolor danej rzeczy.

Pragnienie bliższego poznania się z osobą niewidomą związane jest więc z poznaniem przez nią naszych rysów twarzy. Jeśli czujemy, że jesteśmy na to gotowi, bo wbrew pozorom jest to bardzo intymny rodzaj dotyku, możemy powiedzieć o tym osobie niewidomej, której może zabraknąć na to śmiałości. Dzięki temu kontur naszych oczu, ust, długość włosów czy kształt twarzy przestanie być dla niej obcy i pozwoli wyobrazić sobie, jak wyglądamy.

Osoba niewidoma nie chce, aby członkowie społeczeństwa odebrali jej autonomię stając się wiecznymi opiekunami. Możliwość poznania świata, o którym usłyszy z cudzych ust i porozmawiania z kimś, kto chce zajrzeć głębiej niż tylko w oczy jest-podobnie jak u nas-jej zwyczajnym pragnieniem, które możemy spełnić i poza poznaniem fantastycznego człowieka nauczyć się odkrywania świata na nowo.

Magdalena Zając

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2018 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl