Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Pomagam Radkowi. Pomożesz i Ty???

Cztery lata temu  prowadził jeszcze samochód, a dziś jego życiem jest łóżko, bo już nie może się poruszać i prawie kompletnie stracił wzrok. Jest w 100 procentach zależny od swojej żony.  A mimo wszystko dalej walczy o to, by móc patrzeć, jak córeczki uczą się jeździć na rowerze, skakać na skakance. Pragnie bawić się z nimi, pływać, normalnie żyć. Choruje na stwardnienie rozsiane ( SM – Sclerosis Multiplex).  Jego choroba jest skutkiem ukąszenia kleszcza.

38-letni Radosław Famulski, wicemistrz Europy w Motocross (Enduro)-1997-1998,  pochodzi z Ostródy, wychowywał się w Bocianówce. Całe życie chodził po lasach (skończył technikum drzewno-leśne), co było jego pasją. Niestety, ta pasja doprowadziła do choroby, z którą się teraz boryka. Jak wspomina,  co chwilę miał na ciele jakiegoś kleszcza, w najgorszych miesiącach wyjmował nawet 10 pajęczaków (do tej grupy należą kleszcze) naraz. Nigdy się tym specjalnie nie przejmował. Aż do momentu, kiedy zachorował.

Pierwsze niepokojące objawy zaczęły się ponad dziesięć lat temu, gdy przebywał w Londynie-od drgania oka oraz coraz mocniejszego drgania nogi. Bardzo długo nie potrafiono go dobrze zdiagnozować.  Lekarze stwierdzili boreliozę, aż dopiero po kilkunastu nietrafionych jeszcze innych diagnozach–stwardnienie rozsiane. To był 2007 rok. Trzy lata później poznał swoją piękną żonę, Basię.

Co do choroby, to niestety, od początku został właściwie skreślony. Żaden z prowadzących go wtedy lekarzy nie dawał mu szans na wyleczenie.  A choroba postępowała i postępowała. Chłopak się nie poddawał i próbował różnych metod leczenia, m.in. IDSA. Specjaliści zgromadzeni przy IDSA zalecają podanie antybiotyku dopiero wtedy, gdy pojawią się pierwsze objawy boreliozy. Pacjentowi podaje się tylko jeden antybiotyk (w małych dawkach) przez krótki czas, bo tylko przez 3-4 tygodnie.

Wybór leku, droga podania oraz dokładny czas terapii zależy od postaci choroby i tolerancji przez pacjenta. Po około miesięcznej antybiotykoterapii pacjenta uznaje się za wyleczonego, a wszelkie objawy, które nie ustąpiły, traktowane są jako zespół poboreliozowy. Terapię można powtórzyć, ale tylko w przypadku późnej boreliozy z objawami stawowymi lub neuroboreliozy z udowodnioną w badaniach obecnością krętka.

Terapia zaproponowana przez IDSA daje najlepsze efekty do trzech tygodni po zainfekowaniu. Im starsza borelioza, tym leczenie jest mniej skuteczne, a objawy po zaleczeniu mogą powracać i się nasilać.

Inna metoda, to  picie srebra  nanokoloidalnego, czyli roztworu sporządzonego z destylowanej wody oraz drobinek srebra. Roztwór koloidalnego srebra charakteryzuje się wysokim poziomem rozdrobnienia, dzięki czemu jego cząsteczki są całkowicie wydalane z organizmu w ciągu kilku dni. Roztwór może być spożywany jako suplement diety lub środek wspomagający leczenie, np. w przypadku zaostrzenia objawów niektórych chorób.

Srebro koloidalne, to naturalny i nietoksyczny lek, który w przeciwieństwie do antybiotyków nie wpływa negatywnie na enzymy komórek obecnych w organizmie. Jednocześnie jest w stanie skutecznie zapobiegać różnego rodzaju infekcjom. Charakteryzuje się doskonałymi właściwościami przeciwzapalnymi, przeciwbakteryjnymi oraz grzybobójczymi.

Niedawno na drodze Radka stanęła pani doktor Beata Zwiernik ze Szpitala Uniwersyteckiego w Olsztynie i metoda innowacyjnego w Polsce leczenia SM. Hasło komórki macierzyste budzi wiele ekscytacji i nadziei. Również dla chorych ze stwardnieniem rozsianym. W Polsce największe doświadczenie w leczeniu SM z wykorzystaniem komórek macierzystych ma Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach. Kierownik Kliniki, prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień zdecydowała się wdrożyć takie leczenie u polskich pacjentów.

Przeszczepy komórek macierzystych krwiotwórczych u pacjentów z SM przeprowadza się na świecie od 1995r. Pierwsi byli Włosi. Zajmują się tym kliniki m.in. w Hiszpanii i Izraelu. Pierwsza polska HSCT (transplantacja komórek macierzystych)  w SM została przeprowadzona w katowickiej klinice pod koniec 2011r. Dotychczas  odbyło się około stu takich zabiegów.

U chorych z SM układ nerwowy atakuje własne komórki nerwowe doprowadzając do ich niszczenia. Nie umiemy jeszcze wykorzystywać komórek macierzystych do naprawy osłabionego układu nerwowego, ale umiemy „naprawiać” układ odpornościowy. Od pacjenta z SM  pobierane są z krwi obwodowej za pomocą separatorów komórkowych komórki macierzyste krwiotwórcze, które udało się wcześniej zmobilizować ze szpiku. Pobrane komórki macierzyste są potem ponownie podane pacjentowi w celu wytworzenia nowego układu odpornościowego.

Lekarze liczą, że układ odpornościowy, jeśli pozwoli się mu pracować  od podstaw, nie powtórzy już błędu i nie wytworzy przeciwciał atakujących własne komórki nerwowe. Pacjenci przed transplantacją przechodzą terapię immunoablacyjną, czyli zniszczenie „starego” układu odpornościowego. Zniszczenie go powoduje konieczność zachowania podczas hospitalizacji ekstremalnie jałowych warunków oraz całkowitej izolacji chorego. Jest to konieczny etap,  podczas którego ciało człowieka tworzy nową krew. To jakby zacząć nowe życie. Dać ciału szansę zadziałania w inny sposób, bez autoagresji.

U Radka, który cztery lata temu jeździł jeszcze samochodem, a teraz już nie chodzi i prawie nie widzi,  bywały chwile lepsze i gorsze, ale teraz pojawiła się mała iskierka nadziei. Związana jest właśnie z przeszczepem komórek macierzystych.

Potrzebuje pomocy i pieniędzy na leczenie i do życia. W tej chwili  utrzymują się  z jego  renty oraz urlopu macierzyńskiego Barbary.  Potrzebują pieniędzy na codzienną pielęgnację, rehabilitację, kosmetyki, łazienkę, która będzie przystosowana dla niepełnosprawnych, sypialnie dla dzieci (jedna córeczka ma półtora roku, druga dziewięć miesięcy), drabinki do ćwiczeń.

-Dla mnie Radek jest bohaterem. Jestem pod wrażeniem jego determinacji i woli walki. Dlatego zamierzam pomóc jemu i jego bliskim. Dzięki niemu zrozumiałam, jak wiele mam a jak niewiele potrzeba do bycia szczęśliwym. Chciałabym  też, żeby inni się w to włączyli-mówi Małgorzata, znajoma Radka. -To niesamowity człowiek. Gdy wychodziłam z jego domu, to brzuch mnie bolał od śmiechu. Tak. Od śmiechu.  Mimo wielkiego nieszczęścia, jakie go spotkało, Radek ma cudowne poczucie humoru. Jest  optymistą. Dlatego musi się mu teraz udać.

Radek Famulski z żoną Basią, przed chorobą

W akcję wsparcia Radosława zaangażowali się znani muzycy, m.in. Kamil Bednarek i Marcin Spenner.

Jak można pomóc Radkowi?
Między innymi przekazując 1 % podatku. W formularzu PIT należy podać poniższe dane we właściwej kolejności, tj. numer  KRS Fundacji Sedeka: 000033 83 89. W rubryce „Informacje uzupełniające–cel szczegółowy 1 % podać: 11546 –Grupa OPP–Famulski Radosław.

Dowolną darowiznę pieniężną można przekazać na wskazane  poniżej konto darowizn:
Fundacja Sedeka, ul. Grzybowska 4 lok. 132, 00-131 Warszawa nr konta: 93 2490  0005 0000 4600 7287 1845 tytuł przelewu: 11546 Grupa OPP- Famulski Radosław.

Mariola Lorenczewska

 

 

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2018 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl