Obowiązki mogą być przyjemnością

Dzieci są skłonne przyjąć, że ubieranie, mycie zębów, sprzątanie swoich rzeczy to pasjonujące, świadczące o dorosłości zajęcia. W związku z tym, jeśli rodzice będą unikać błędów wychowawczych głównie opartych na wyręczaniu dzieci z poszczególnych zajęć, to starsze dzieci chętniej będą wykonywały róże polecenia jak: noszenie zakupów, koszenie trawnika, traktując swój współudział w zajęciach domowych jako rzecz ważną, sprawiającą rodzicom przyjemność.

Dzieci z natury wolą być pomocne. Nie można oczekiwać, aby zawsze traktowały obowiązki z całą odpowiedzialnością chociażby ze względu na pewne ograniczenia siłowe i sprawnościowe. Zachęcając dziecko do pracy warto pamiętać o grzecznym, ale rzeczowym tonie-napastliwy czy oskarżycielski nie zachęca do wykonania żadnej pracy. Korzystne jest nakładanie na dzieci obowiązków, które mogą wykonać wspólnie z innymi członkami rodziny. Poważniejszy charakter zajęć, świadomość, że dziecko jest autentycznie pomocne, stanowią dodatkową zachętę.

W okresie od 1 roku do 1,5 roku, maluchy same uczą  się rozbierać (zaczynają od ciągnięcia skarpetek), zaś około 2 roku życia radzą sobie z całościowym rozbieraniem i z powagą przystępują do nauki ubierania-wkładają łatwiejsze części garderoby. Około 4,5 roku zaczynają radzić sobie z zapinaniem guzików czy sznurowaniem bucików.

Okres od 1,5 roku do 4 lat wymaga od rodzica cierpliwości i taktu. Ignorowanie chęci dziecka i brak okazji do wyrobienia w nim wprawy w codziennych czynnościach, sprawi, że malec będzie niezadowolony i straci zainteresowanie stawaniem się samodzielnym.

Gdy pociecha jest jeszcze bardzo mała, nie potrafi sprzątać rzeczy po skończonej zabawie, warto to zajęcie potraktować jako zabawę, co rozbudzi w maluchu zapał. Do 4-5 roku życia dziecko wyrabia w sobie nawyk sprzątania i może to wówczas polubić. Wiele razy zrobi to bez przypominania, gdy jednak czasem zapragnie pomocy, warto by rodzice przyłączyli się z ochotą, pokazując, że obowiązki domowe dotyczą także ich. Gdy zwrócimy się do trzylatka: „Teraz posprzątaj swoje rzeczy” nie zabrzmi to zachęcająco. Trzyletnie dziecko jest jeszcze w stadium przekory. Kiedy mama czy tatą z ochotą pomogą w sprzątaniu, wpłyną dodatnio na postawę malucha i unikną targów.

W pierwszych latach życia dziecko, nie potrafi zawsze wywiązać się w pełni z otrzymanych poleceń, dlatego warto nim poćwiczyć przy codziennych czynnościach. Jeśli malec traci kontrolę, zapomina o różnych rzeczach, można go przypilnować. Na przykład, gdy zaczyna  chodzić do szkoły  powinien myśleć, że ważną sprawą jest to, aby znalazł się w niej na czas. Staje się to podwaliną do wytworzenia w dziecku dobrej organizacji pracy. Pozostawienie inicjatywy dziecku, unikanie popędzania, dopingowanie sprzyja podejmowaniu obowiązków, które mogą niepostrzeżenie stać się przyjemnością i przynosić satysfakcję.

Małe dzieci robią różne rzeczy, przy których się brudzą-uwielbiają kopać w ziemi, taplać się w kałużach, tarzać w trawie. Gdy mają do tego okazję, rozbudzają w sobie aktywność, nabierają pogody ducha-podobnie jak w przypadku dorosłego dzieje się wskutek obcowania z piękną muzyką, czy literaturą. Maluchy ostrzegane przed zabrudzeniem ubranka czy robieniem bałaganu będą czuły się skrępowane i staną się przesadnie ostrożne. To wszystko razem utrudni im wyrośnięcie na pełne energii, ciepła i chęci do życia  jednostki. 

Nigdy nie pytamy: ”Czy chcesz…?.”, tylko robimy co trzeba. Łatwo wpaść w nawyk pytania malucha: „Czy chcesz usiąść i zjeść obiad?”, „Ubierzemy się teraz?”.

Małe dziecko zwłaszcza między 1 a 3 rokiem życia chętnie mówi na wszystko ”nie”, co jest naturalne. Lepiej nie sugerować możliwości wyboru, gdy nadchodzi pora obiadu, trzeba zaprowadzić malca do stołu, nie przerywając rozmowy z nim, nie zmieniając tematu, który go wcześniej interesował. Nie doradza się stosowania taktyki nagłego zaskoczenia.

Okazując zainteresowanie tym co robi dziecko uspasabiamy je do współdziałania. Im latorośl starsza, tym mniejsza u niego przerzutność uwagi i większa zdolność do koncentracji. Lepiej uprzedzić, że będzie coś musiało zrobić za chwilę. Jeśli już 4-letnie dziecko od pół godziny buduje z klocków garaż można mu zasugerować „wprowadź do środka samochody, chcę je zobaczyć w garażu, zanim pójdziesz do łóżka”.

Daje to lepsze wyniki niż zaskoczenie, podobnie jak gniewny ton może spowodować pozostawienie bałaganu i odejście dziecka. Konkretne, przemyślane postępowanie wymaga od rodzica cierpliwości.

Prawie wszystkie dzieci między 1 a 3 rokiem życia kilkakrotnie zaskakują rodziców autentycznym napadem złości. Są świadome własnych pragnień, indywidualności. Warto także wykorzystać fakt, że 3-6 letnie pociechy mają naturalną potrzebę pomagania. Obowiązki domowe są dla  nich formą zabawy i sprawiają przyjemność. To rozsądek i umiejętność opiekunów do pokierowania pociechą zaprocentują w przyszłości. 

Kiedy byliśmy dziećmi posiadanie obowiązków było rzeczą naturalną, dziś coraz częściej wspomina się o wykorzystywaniu, niepotrzebnie. Obowiązki domowe dla  dzieci są ważne i istotne, dziecko, które wykonuje drobne prace w domu, lepiej się uczy, ma lepszy kontakt  z rówieśnikami. Dbając wspólnie z rodzicami o dom rozumie pojęcia: współpracy, odpowiedzialności, przynależności do grupy.

Warto podzielić się obowiązkami z resztą rodziny, nic nie będzie taką  wspaniałą lekcją samodzielności. Rodzic może ustalić z malcem zadania do wykonania, np. odkładać na miejsce zabawki, pomagać w karmieniu zwierzątka, wrzucać brudne ubrania do kosza na bieliznę.

4-7 latek może zrobić jeszcze więcej rzeczy sam, jak: ścielenie łóżka, zamiatanie, ścieranie kurzu, pomoc w nakryciu do stołu, w zebraniu talerzy po obiedzie.

Nie spodziewajmy się za każdym razem idealnych rezultatów, warto jednak pamiętać o chwaleniu dziecka i docenianiu jego wysiłku. Dbanie o porządek w domu, nie jest niczym innym jak wyznaczeniem pierwszych obowiązków. Bardzo ważna jest konsekwencja, ustalenie reguł, które z czasem staną się punktem dnia.

Co to oznacza?
Poranna pobudka kończy się ścieleniem łóżka, talerz po śniadaniu odnosimy do kuchni, sprzątamy zabawki, czyste ubrania chowamy do szafy.

Nauka samodzielności to także nauka cierpliwości, wyrozumiałości, szacunku do drugiej osoby i jej pracy. My-rodzice jesteśmy dla własnych dzieci przykładem i wzorem do naśladowania. Wymagając, zachęcając do porządku sami musimy dbać o czystość swojego otoczenia.

Ustalając podział prac domowych można stworzyć plan porządków. Włączanie dziecka w prace domowe to proces powolny i wieloetapowy. Systematyczne wprowadzanie w świat dorosłych może zakończyć się sukcesem. Im dłużej nasza pociecha będzie kojarzyć codzienne czynności domowe z zabawą, tym dłużej rodzice mają szansę cieszyć się obowiązkowością najmłodszych.

Nie zapominajmy, że nasze dzieci dorosną, założą własne rodziny, w których będą powielać wzorce wyniesione z domu rodzinnego.        

 Magdalena Zając


źródło:
1. B. Spock,B.  Rothenberg, „Dziecko- pielęgnowanie i wychowanie”.
​2. https://mamotoja.pl/obowiazki-domowe-dziecka-co-dziecko-moze-robic-w-domu-wg-wieku,aktualnosci-artykul,21384,r1p1.html

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl