Niepełnosprawni sportowcy na start!

Rola sportu i aktywności fizycznej w życiu osób zdrowych jest znana i doceniana od tysięcy lat. Pozytywny wpływ na kondycję i sprawność całego ciała, budowanie odporności–zarówno tej psychicznej jak i fizycznej, przekraczanie kolejnych ograniczeń rodzących się w ciele i w głowie–to tylko niektóre walory podejmowania sportowych zmagań.

Dokładnie te same walory ma aktywność fizyczna osób niepełnosprawnych. Sam sport wpływa też bardzo pozytywnie na proces rehabilitacji, co Sir Ludwig Guttmann zauważył prawie 70 lat temu. Wówczas–w 1944 roku–utworzono Narodowe Centrum Urazów Rdzenia Kręgowego w brytyjskim szpitalu. Już na samym początku jego działalności Guttmann uruchomił w jego ramach Dział Sportu, pragnąc umożliwić pacjentom z uszkodzonym rdzeniem kręgowym nie tylko usprawnianie ciała, ale także rywalizację, wyzwalająca pozytywne emocje i wolę walki.

Zawody sportowe osób niepełnosprawnych po raz pierwszy zostały zorganizowane na terenie szpitala i obejmowały tylko rywalizację łuczników. Kilka lat później pierwsze Letnie Igrzyska Paraolimpijskie zorganizowano w Rzymie. Brało w nich udział aż 400 sportowców z 23 państw świata. Działalność na rzecz sportu paraolimpijskiego sprawiła, że wraz z upływem lat w zawodach startowały rzesze uczestników z nowymi rodzajami dysfunkcji, które–jak dawniej myślano–na zawsze odbiorą im możliwość uprawiania sportu.

Dzisiaj wszelkie ograniczenia dotyczące aktywności fizycznej niepełnosprawnych zostały zniesione. Coraz rzadziej ma miejsce dopasowywanie predyspozycji zawodnika i rodzaju jego niepełnosprawności do sportu, który może uprawiać. Osoby po amputacji mogą biegać, zaś niewidomi skakać w dal, pomimo tego, że grozi to odklejeniem siatkówki. W związku z takim ryzykiem pojawiają się liczne głosy sprzeciwu dotyczące rezygnacji z superindywidualizacji, jednak niepełnosprawni walczący o autonomię w tym zakresie postanowili samodzielnie decydować o rodzaju podejmowanych przez nich aktywności, niezależnie od związanego z tym zagrożenia.

Siatkówka na siedząco, koszykówka i szermierka na wózkach, rugby, podnoszenie ciężarów, amp futbol, monoskijing, a nawet parAgility, dla którego inspiracja stały się konkursy hippiczne, a najważniejszą rolę odgrywa tam współpraca pomiędzy przewodnikiem a jego psem–to tylko niewielka część dyscyplin, w których swoich sił mogą próbować osoby niepełnosprawne.

Niestety wiele problemów związanych ze sportem osób niepełnosprawnych wynika z niewielkiej promocji i w konsekwencji niewielkiej liczby sponsorów, którzy chcieliby zainwestować w rozwój tej dziedziny. Z niedawno rozgrywanych Europejskich Igrzysk INAS Polacy przywieźli dwadzieścia cztery medale. To znacznie więcej, aniżeli większość pełnosprawnych zawodników, biorących udział w ważnych imprezach sportowych.

Czterdziestu ośmiu zawodników z niepełnosprawnościami intelektualnymi zdobyło dziewięć złotych, sześć srebrnych i dziewięć brązowych krążków. Bohaterką zawodów organizowanych przez INAS, czyli federację skupiającą sportowców niepełnosprawnych intelektualnie, była Karolina Kucharczyk. Po przerwie związanej z pojawieniem się na świecie dziecka, wróciła do sportu i ponownie zagościła na szczytach list konkursowych. Podczas rywalizacji na podium stawała pięciokrotnie. Skok w dal, trójskok, 100 metrów przez płotki, bieg na 200 metrów oraz sztafeta 4×400 metrów–to w tych dyscyplinach Polka radziła sobie znakomicie.

źródło: www.parasportowcy.pl

Dodatkowo pobity rekord świata w trójskoku pokazał, że to Kucharczyk jest niekwestionowaną królową lekkoatletycznego stadionu w Paryżu. Wśród lekkoatletów wyróżniali się także: Sandra Pieczychlebek, Barbara Niewiedział, Tycjan Kozdra, Sabina Szymańska-Stenka, Arleta Meloch, Daniel Pek oraz Piotr Rydzkowski, którzy zdobywali medale dla Polski.

Swój krążek dołożyła także reprezentacja w koszykówce, a także wyławiający medale z wody pływacy, wśród których znaleźli się: niezwykle zdolna 14-letnia Zofia Dzięcioł, która łączy zamiłowanie do pływania z lekkoatletyką oraz rywalizacją w narciarstwie zjazdowym, Mateusz Bujek, Angelika Koniecko, Gabriela Michałowska, Jakub Kowalczyk oraz Agnieszka Kociołek. O zdobycie miejsca na podium postarali się także Patryk JakiełaJerzy Krzanowski w wyścigu kolarskim, a także Natalia Babińska i Kamila Grzebińska w tenisie ziemnym. Polscy sportowcy zadbali więc o to, aby w żadnej z dyscyplin, w której startowali, nie zabrakło medalowych osiągnięć.

Sport osób niepełnosprawnych na pierwszy rzut oka może być nieco chaotyczny. W zależności od specyfiki rozgrywanych zawodów zdarza się łączenie grup niepełnosprawności i przyznawanie za nie punktów. To z kolei nierzadko prowadzi do tego, że zawodnicy z drugim czy trzecim wynikiem otrzymują złoty medal. Sami niepełnosprawni często gubią się w tych klasyfikacjach.

Problem ten próbowano rozwiązać w Londynie podczas igrzysk paraolimpijskich. Wówczas na ekranach prezentowano białego misia, który tłumaczył zasady poszczególnych dyscyplin, podział zawodników i poziomy sprawności, które później były punktowane. Wprowadzenie tego typu rozwiązań do polskich stacji telewizyjnych, które wciąż najczęściej unikają prezentowania zawodów sportowych osób z dysfunkcjami, mogłoby wpłynąć pozytywnie nie tylko na rozumienie, ale i odbiór tych zawodów przez osoby pełnosprawne.

W związku ze sportem niepełnosprawnych najchętniej pokazywaną grupą pozostają osoby na wózkach inwalidzkich oraz amputanci. Przykładem tego była wyprawa Jaśka Meli, w której uczestniczyła ekipa telewizyjna dokumentująca całą wędrówkę. „W wyprawie na Kilimandżaro, która miała miejsce jesienią 2008 roku uczestniczyło dziewięcioro niepełnosprawnych fizycznie śmiałków, z których każdy dotknięty był innym rodzajem dysfunkcji ruchowej. Wśród nich była m.in. bezręka kobieta i kobieta dotknięta dystrofią mięśniową (na wózku inwalidzkim), chory na Heinego-Medina (z aparatem ortopedycznym–chodzący o kulach), obunożny amputant (na handbike’u), niewidomy mężczyzna oraz oprotezowany Jaś Mela”.

Podobnie było z pozbawionym rąk i nóg Philippem Croizonem, który zdecydował się na przepłynięcie kanału La Manche. O Francuzie, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych wielokrotnie było już głośno w mediach. Wydawać by się mogło, że po tragicznym wypadku podczas montowania anteny, gdy poraził go prąd o napięciu 20 tysięcy woltów, nic go już nie czeka. Decyzje o kolejnych amputacjach poszczególnych kończyn przychodziły jedna po drugiej, a w domu czekała na niego ciężarna żona i syn.

Obejrzany w szpitalu program o niepełnosprawnej dziewczynie, która przepłynęła La Manche stał się dla niego inspiracją. W 2010 roku zrobił to samo, pokonując 34 km w 13 godzin. Jego zmagania z wielką wodą można obejrzeć na https://www.youtube.com/watch?time_continue=111&v=KihZCOjpuEk. Po tym wyzwaniu przyszła pora na kolejne. Przepłynięcie czterech cieśnin, które łączą kontynenty miało miejsce dwa lata później.

Walka o rajd Dakar 2017, w którym zapragnął wystartować, trwała nieco dłużej ze względu na opór organizatorów i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo uczestników na trasie. Okazało się, że jednak i tym razem Francuzowi wystarczyło determinacji do przystosowania auta do jego niepełnosprawności i pojawienia się na starcie.

O ekstremalnych zachowaniach niepełnosprawnych można usłyszeć w środkach masowego przekazu, jednak wciąż brakuje w nich informacji o tym, co jest doceniane w świecie osób zdrowych i marginalizowane w świecie, gdzie pojawiają się dysfunkcje.

Wyczynowość życia nie jest jedynym, co sprawia, że sport osób niepełnosprawnych godzien jest oglądania. Walka o to, aby móc skakać wyżej, biegać szybciej i rzucać dalej jest w ich przypadku tak samo interesująca i emocjonująca, jak w przypadku uprawiania sportu przez osoby pełnosprawne, a dodatkowo wzbogaca je historia życia człowieka, który wie, czym jest determinacja i walka o jak najlepsze rezultaty.

Magdalena Zając

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl