Place zabaw przyjazne niepełnosprawnym?

Dla przebywających na spacerze dzieci na wózkach inwalidzkich, poruszających się o kulach, pozbawionych zmysłu wzroku lub słuchu, a także ich rodziców, widok placu zabaw nie wywołuje uśmiechu na ustach. Gorączkowe nawoływanie, aby pobiec na huśtawkę, zjechać ze zjeżdżalni lub poszaleć na karuzeli, rzadko mają miejsce. Ograniczenia spotykane na każdym kroku, na tradycyjnych placach zabaw powodują, że są one przestrzenią dającą radość tylko zdrowym i pełnosprawnym dzieciom.

Pierwsze integracyjne place zabaw zaczęły powstawać kilka lat temu. Znajdowały się najczęściej nieopodal szkół specjalnych lub przedszkoli z oddziałami integracyjnymi, których podopieczni nie mogli korzystać z urządzeń na zwyczajnych placach zabaw. Rybnik, Poznań, Bydgoszcz, Szczecin, Toruń–to tam spotkać można huśtawkę „bocianie gniazdo”, piaskownicę–stół, kiwaki dla niepełnosprawnych, stolik sensoryczny, huśtawki z platformą umożliwiająca zabawę dzieciom na wózkach inwalidzkich, integracyjną karuzelę, stoliki do wielkich szachów, urządzenia umożliwiające niewidomym dzieciom poznawanie cyfr i liter, a także specjalnie przystosowane rampy, ułatwiające poruszanie się pomiędzy poszczególnymi elementami znajdującymi się na placu.

W projektowaniu tego typu miejsc biorą udział nie tylko rodzice dzieci z dysfunkcjami, ale także logopedzi, terapeuci integracji sensorycznej, rehabilitanci oraz psychologowie. O place zabaw bez barier walczą również dzieci. Wniosek o postawienie urządzeń integracyjnych przy miejskich placach zabaw w Kaliszu w ramach Budżetu Obywatelskiego złożył 9–letni Bartek, zmagający się z niepełnosprawnością. Z przyczyn formalnych wniosek został wówczas odrzucony, jednak Barbara Gmerek, wiceprezydent Kalisza zajęła się tą sprawą w 2017 roku.

Prawo do zabawy, dotyczące każdego dziecka, było przez lata utopią ze względu na wiele czynników, które separowały na placach zabaw dzieci zdrowe od ich niepełnosprawnych rówieśników. Nieodpowiednia nawierzchnia w tym przypadku oznacza plac w całości wysypany piaskiem, co uniemożliwia poruszanie się po nim osobom na wózkach inwalidzkich. Śliskie i wąskie alejki są kolejną barierą, przed którą stawali rodzice niepełnosprawnych dzieci.

W przypadku placów przystosowanych do obecności zdrowych i chorych dzieci alejki powinny mieć min. 170 cm szerokości. Ważne jest również to, aby ich powierzchnia była antypoślizgowa, chropowata i pozbawiona wybrzuszeń, a także nagłych zakrętów–aby osoby niewidome mogły je zlokalizować, powinny być poprowadzone pod kątem prostym. Idąc krok dalej problemem są wszechobecne schody–zarówno te, prowadzące na sam teren placu, jak i te, które spotkać można chociażby przy zjeżdżalniach.

W przypadku placu integracyjnego warto zwrócić uwagę na obecność ramp i pochylni z barierkami, które umożliwiają korzystanie z większej liczby urządzeń. Dzieci pozbawione zmysłu wzroku oraz ich niepełnosprawni rodzice narażeni są także na wystające elementy, które pojawiają się w prawie każdym z takich miejsc. Kosze na śmieci, krawężniki i inne dodatkowe elementy pozbawione odpowiedniego zabezpieczenia mogą stać się przyczyną nieszczęśliwego wypadku.

Brak urządzeń przystosowanych dla osób niepełnosprawnych jest jednak najpoważniejszą przeszkodą zniechęcającą chore dzieci do zabawy z rówieśnikami. Place zabaw podzielone na strefy dla osób pełnosprawnych i z dysfunkcjami pogłębiają dziecięcą niechęć i strach przed innością, którą jest dla nich niepełnosprawność. Integracyjne place zabaw często pozbawione są niezbędnego zaplecza–odpowiednich toalet czy też pobliskiego parkingu.

Wydawać by się mogło, że place zabaw przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych nie powinny wiązać się z ryzykiem. Pomimo atestów bezpieczeństwa okazuje się, że niedostateczne upilnowanie pociechy na integracyjnym placu może prowadzić do nieszczęścia.

Przestrzeganie regulaminów dotyczących użytkowania specjalnie przygotowanych urządzeń jest konieczne nawet jeśli rodzicowi wydaje się, że nie jest to ważne. Ubiegłoroczne wakacje dla 6–letniego chłopca z Tych zakończyły się połamaniem obu nóg w wyniku korzystania z huśtawki ze specjalną platformą wyłącznie dla dzieci poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Kilka miesięcy wcześniej podobna sytuacja miała miejsce w Dąbrowie Górniczej. Brak wyobraźni, niedostateczna uwaga i niedostosowywanie się do wyraźnych oznaczeń znajdujących się przy tych urządzeniach przysporzyły miesięcy cierpień kilku chłopcom. Urządzenie zostało przeniesione w okolice Zespołu Szkół Specjalnych, jednak nie rozwiązało to problemu związanego z niewłaściwym użytkowaniem sprzętu.

W związku z tym zostały wprowadzone kolejne ograniczenia. Coraz częściej na huśtawkach z platformami spotkać można łańcuchy i blokady ograniczające ruch huśtawki i zmniejszające jej wychylenie. Jeszcze inną metodę zastosowano w Toruniu. Tam, aby móc skorzystać z urządzenia przeznaczonego na dla osoby z dysfunkcją, należy okazać zaświadczenie o niepełnosprawności. Wówczas można otrzymać klucz umożliwiający zlikwidowanie blokady zabezpieczającej urządzenie.

Nie brakuje głosów protestu dotyczących tego rozwiązania, jednak są także jego entuzjaści. Ci pierwsi mówią, że ogranicza to swobodną zabawę i jest dużym utrudnieniem dla osób zainteresowanym skorzystaniem ze specjalnie przystosowanych huśtawek, z których jedna kosztowała miasto ok. 20.000,00 złotych. Odbiór klucza jest bezpłatny i uprawnione do tego osoby wydają go na stałe. Jeden klucz pasuje do pięciu urządzeń. Do domu rodzica niepełnosprawnego przywożą go przedstawiciele firmy. Dzięki temu z urządzeń, które mają służyć osoby z dysfunkcjami nie korzystają ci, których bezpieczeństwu może to zagrażać.

Inwestycje tego typu pochłaniają olbrzymie fundusze. Ponad 6.000,00 złotych kosztowało wyposażenie warszawskiego placu zabaw, na którym dzisiaj zobaczyć można między innymi karuzelę typu dysk, umożliwiającą położenie na niej dziecka niepełnosprawnego, co powoduje zmienione wrażenie odczuwania własnego ciała, bardzo istotne w procesie rehabilitacyjnym. Specjalnie dla dzieci z zaburzeniami dotyczącymi funkcjonowania zmysłów zbudowano labirynt ze specjalnymi dźwiękami imitującymi dźwięki, które spotkać można w mieście, takie jak odgłos metra czy nadjeżdżającego autobusu.

Z kolei w ubiegłoroczne wakacje mieszkańcy Poznania mieli okazję uczestniczyć w otwarciu nietypowego placu zabaw. Brak tradycyjnych huśtawek czy też zjeżdżalni według jednych jest zaletą świadczącą o oryginalności, zaś według innych–wadą, uniemożliwiającą dzieciom świetną zabawę. Wartofrajda została usytuowana w parku na terenie Starego Koryta Warty. Teren całego placu jest obniżony, co umożliwia rodzicom większą kontrolę nad maluchami, a także przypomina o rzece, która tamtędy dawniej płynęła.

Niecałe 2.000.000,00 złotych przeznaczone na budowę placu zabaw, który został przystosowany także do potrzeb dzieci niepełnosprawnych, zainwestowano między innymi w urządzenia sensoryczne, olbrzymią piaskownicę, trampolinę i dziecięcą ściankę wspinaczkową. Integracyjny plac zabaw otwarto–jednak po problemach związanych z niewłaściwą realizacją projektu między innymi zbudowaniem krawężników–także w poznańskim parku Kasprowicza. Wciąż jednak wiele miast plany dotyczące wybudowania takiego placu zabaw z przyczyn finansowych musi odłożyć na później.

O potrzebie tworzenia tego typu miejsc świadczy to, że przedstawiciele władz podejmują starania, które mają na celu umożliwienie dzieciom z dysfunkcjami dostępu do placów zabaw. Poważnym, aczkolwiek wciąż aktualnym problemem pozostaje to, że niewielu producentów swój asortyment dostosowuje do wymogów dotyczących osób niepełnosprawnych. To uniemożliwia tworzenie placów zabaw bez barier, których wciąż w Polsce brakuje.

 Magdalena Zając

 

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2018 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl