Paulina Wawrzyniak młoda tancerka chce wygrać z chorobą i ponownie zatańczyć

Jej pasją od zawsze był taniec. To na parkiecie pozwalała sobie na wyładowanie wszystkich emocji. Jej występom zawsze towarzyszył błysk w oku, perfekcyjnie wykonana choreografia i pasja, którą widział każdy, kto tylko na nią spojrzał. Wszystko zmieniła diagnoza i długie leczenie. Każdy chętny może pomóc Paulinie wygrać z nowotworem żołądka, ruszyła kolejna zbiórka pieniędzy.

Paulina ma 30 lat i prawie całe swoje życie poświęciła pasji, którą jest taniec–kobieta uwielbia tańczyć. Podziwiać ją można było m.in. na parkietach Ubran Dance School i w Teatrze Tańca AKRO. Niestety w grudniu 2017 roku obiecująca tancerka, która miała przed sobą całe życie usłyszał przerażającą diagnozę–nowotwór żołądka.

Na tanecznym parkiecie była sobą, nikogo nie udawała. Niestety rok temu przerwała treningi. Całą energię poświęca na walkę ze złośliwym nowotworem. Przyjaciele ze szkoły tańca nie opuścili jej w tak trudnym momencie. Organizują maraton, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie kobiety. Każdy może włączyć się w pomoc.

–Paulina tańczyła w Teatrze Tańca AKRO, jest energiczną trzydziestolatką, która od grudnia 2017 roku walczy z nowotworem złośliwym. Przeszła operację usunięcia całego żołądka. Czeka ją radioterapia, chemioterapia i długi proces rekonwalescencji. Na domiar złego od 20 lat choruje na cukrzycę insulinozależną, co przy obecnym stanie zdrowia znacznie utrudnia podejmowanie pomocnych form terapii.

Chcemy pomóc! Mobilizujemy siły! 16 listopada 2018r. w Młodzieżowym Domu Kultury w Toruniu odbędzie się koncert charytatywny połączony z aukcją i kiermaszem na rzecz Pauliny. Akcję zaczynamy w Ognisku Pracy Pozaszkolnej Dom Harcerza, odbędzie się tam akcja pod nazwą "Malujemy dla Pauliny"–rodzinne malowanie płóciennych toreb, z których dochód przeznaczymy na sfinansowanie kosztownych procesów leczenia i rehabilitacji–piszą organizatorzy akcji, a zarazem przyjaciele Pauliny.

To nie piewsza inicjatywa jej znajomych. Pierwsza okazja, żeby pomóc miała miejsce w lutym, w Urban Dance School przy Rynku Nowomiejskim.

–Rodzice Pauliny nie żyją, a jej brat mieszka daleko, ale to nie znaczy, że została sama! Ona nie jest sama, bo ma nas!–zapewniała wtedy Kasia Kowalewska, instruktorka tańca i przyjaciółka chorej dziewczyny. –Przygotowaliśmy sześć zajęć, każde poprowadzi inny instruktor związany z Urban Dance School. Całkowity dochód z niedzielnej imprezy przekażemy na leczenie Pauliny.

Pomoc jest na wagę złota, bo młoda dziewczyna nie zamierza się poddać chorobie. Wsparły ją także toruńskie aktywistki, poświęcając jej charytatywny Dobry Kram.

–Chyba nie ma prostszego sposobu na to, by komuś pomóc. Kolektyw Manifa przygotowuje wyselekcjonowane ubrania, które dostajemy od innych osób, chętnych do pomocy. Wszyscy, którzy chcą pomóc Paulinie może to zrobić bez większego wysiłku. Wystarczy, że wpadnie do Centrum Sztuki Współczesnej w dniu 24 marca 2019r. i zrobi u nas małe zakupy. Cały zysk z Kramu przekażemy bezpośrednio Paulinie na koszty leczenia–zachęcała Marta Kokorzycka z Kolektywu Manifa.

O chorej kobiecie nie zapomnieli także w Fundacji Kosmiczna Droga do Gwiazd im. Damiana Laskowskiego. Paulina jest ich podopieczną, dlatego postanowili zorganizować dla niej licityację wyjątkowego przedmiotu–butów kapitana Twardych Pierników Łukasza Wiśniewskiego.

–W ramach organizowanej pomocy dla naszej podopiecznej Pauliny Wawrzyniak Fundacja ''Kosmiczna Droga Do Gwiazd im. Damiana Laskowskiego'' organizuje licytację, której przedmiotem są buty wspaniałego toruńskiego koszykarza Łukasza Wiśniewskiego, kapitana drużyny Twarde Pierniki, zdobywcy Pucharu Polski w 2018r. Uwaga!!!  Buty, w których Łukasz zagrał w zwycięskim finale Pucharu Polski zostały dodatkowo opatrzone autografem koszykarza–informowali na swojej stronie kilka miesięcy temu, a popularny „Wiśnia” został wtedy ambasadorem i przyjacielem ich fundacji.

Fundacja ciągle prowadzi zbiórkę środków na leczenie chorej 30–latki. –Indywidualny numer subkonta podopiecznej: 52 1240 4009 1111 0010 7906 0278 w Banku Pekao S.A. I O/Toruń z dopiskiem: 5212 Paulina Wawrzyniak–czytamy na stronie fundacji.

Paulina nie traci nadziei, będzie walczyć. Wspiera ją w tym grono dobrych ludzi, przyjaciół i znajomych. –Z takim sztabem ludzi Paulina wygra bitwę, nie ma silniejszych od tej BRYGADY! Trzymaj się dzielnie wojowniczko!–pisze na Facebooku Madzia.

Siła pozytywnego myślenia to często prawdziwy klucz do pokonania choroby.

–Wierzę w cud ludzkiej psychiki. Tak jak kiedyś powiedział Krzysztof Krauze: „Jeśli pacjent postanawia żyć, to medycyna jest bezradna”. Coś w tym jest–przyznaje doktor Małgorzata Rębiałkowska–Stakiewicz, psychoonkolog, koordynator ogópolskiej sieci Akademii Walki z Rakiem. –Nie jesteśmy w stanie odczarować faktu choroby. Możemy ze złością tupać nogami i walić głową w ścianę, ale to niczego nie zmieni, choroba nie zniknie. Natomiast możemy bardzo dużo zrobić, żeby wyzdrowieć. Parafrazując Oliviera Sacks’a „Nieważne jakiego człowiek ma raka, ważne jakiego rak ma człowieka”.

To samo potwierdzają osoby, które zmierzyły się z chorobą i na własnej skórze przekonały się, jak to jest otrzeć się o śmierć.

–Ciągle jest mi trudno. Kiedy o tym mówię, wraca strach, który mnie paraliżuje. Tak samo reaguję odwiedzając Bydgoskie Centrum Onkologii, a będę tam jeździła, bo moje leczenie nie zakończyło się jeszcze. Bardzo często widzę tam ludzi, którzy szukają pomocy, rozmowy. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Ucieczka i zamknięcie się w sobie to nie jest rozwiązanie–zapewnia Beata Kotkiewicz, która dwukrotnie walczyła z rakiem piersi i dwa razy pokonała chorobę.

Co pani Beata mogłaby powiedzieć wszystkim, którzy walczą z chorobą?
–Na pewno nie mówiłabym, że wszystko będzie dobrze, bo może być różnie, ale zapewniłabym, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Kiedyś też myślałam, że jest beznadziejnie, a okazało się, że po burzy przychodzi słoneczny dzień. Radziłabym j żeby nie uciekać od ludzi. Ja mogłam i mogę liczyć na wsparcie. W tej chorobie samotność przeraża–zdradza.

–Zawsze mogę liczyć na mojego męża Leszka, który sam borykał się z problemami zdrowotnymi. Moje dzieci–Agnieszka i Kuba też są wspaniali. Kuba jest niepełnosprawny, ma mózgowe porażenie dziecięce. Agnieszka mieszka za granicą, ale codziennie rozmawiamy na skype. Chyba mamy lepszy kontakt, niż wtedy, kiedy razem mieszkałyśmy (śmiech). Wiem, że gdyby sytuacja tego wymagała, c,orka wróciłaby. Jeżdżę do niej, odwiedzamy się. Przez ten czas urodziła mi się wnuczka, ma na imię Julia, ma już rok i siedem miesięcy. Kocham z całego serca moje dzieci, wnuczkę i męża.

30–letniej Pauliny też nie opuszczają najbliżsi, którzy razem z nią będą walczyć. Zrobią wszystko, aby ich „ulubiona tancerka” jeszcze zatańczyła na scenie i czarowała swoim tańcem każdego, kto tylko ją zobaczy.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl