Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Klaudia Grajewska wygrywa ze śmiertelną chorobą, wciąż walczy!

Kiedy poznaliśmy się dwa lata temu, ta młoda i energiczna dziewczyna była przykuta do łóżka i codziennie myślała, że zaraz umrze. Mukowiscydoza i nieustanne ataki kaszlu sprawiły, że nie miała siły nawet wstać z łóżka. Rodzina i przyjaciele nie opuścili jej, walczyli o każdą cenną chwilę razem z Klaudią. Kiedy okazało się, że dziewczyna ma szansę na nowe płuca wszystko zmieniło się. Nadzieja to jednak nie wszystko, aby dalej walczyć, chora torunianka potrzebuje pomocy. Liczy się każdy grosz!

Klaudia Grajewska ma 25 lat i od urodzenia walczy z nieuleczalną i bardzo ciężką chorobą–mukowiscydozą. Schorzenie, na które choruje jest bardzo rzadkie, a jedyną szansą na normalne życie jest przeszczep płuc. Trzy lata temu dziewczyna była zrezygnowana i nie miała siły by walczyć. Wydolnoć płuc spadła do tak nieskiego poziomu, że niezbędne było przesunięcie jej nazwiska na liście oczekujących. Została zakwalifikowana do przeszczepu w marcu 2017 roku.

–Klaudia przez trzy miesiące leżała w szpitalu, każdego dnia walcząc o życie, była w bardzo ciężkim stanie. Moja córka chce żyć i walczy z całych sił! Wstała na nogi, nie poddała się. Z powodu pękniętych żył w płucach i bardzo masywnych krwiopluć została przewieziona do Poznania. Stamtąd trafiła do Szczecina, gdzie odbyła się pierwsza wizyta kwalifikacyjna do przeszczepu płuc.

Po przejrzeniu wyników badań, lekarka powiedziała, że to już czas na nowe płuca. Mamy teraz miesiąc na załatwienie okulisty, ginekologa, dermatologa, dentysty i zaszczepienie się przeciwko pneumokokom. 24 kwietnia karetka zawiezie Klaudię na tydzień na oddział do Szczecina, tam gdzie będzie odbywał się przeszczep. Po szczegółowych badaniach na oddziale będzie wpisana oficjalnie na listę oczekujących–wspomina wzruszona Bożena Grajewska, mama Klaudii.

To nie oznaczało jednak, że na nowe płuca wystarczyło poczekać tydzień lub dwa–wszystko zależało od tego, kiedy znajdzie się dawca.

–Ciągle czekamy na telefon ze szpitala, że znalazły się płuca dla Klaudii–dodaje mama dziewczyny, pani Bożena. –Po udanej operacji czeka nas kosztowna rehabilitacja.

Chociaż oczekiwanie na nowe płuca przedłużało się, to w końcu na początku września dziewczyna pojechała do szpitala w Szczecinie, gdzie prowadzona była jej terapia. To był ten moment, znaleziono dla niej organ!

–Szczęście i strach mieszały się ze sobą na przemian. Operacja przeszła pomyślnie, na drugi dzień wybudziłam się, a potem spędziłam 9 dni walki na OIOM–ie, to były najgorsze chwilę  moim życiu, było mi bardzo ciężko. Po tych 9 dniach przeniesionoi mnie na oddział, gdzie uczylam się od nowa mówić, chodzić, trzymać kubek, itp.–praktycznie wszystkiego. W tym momencie jest wszystko dobrze, najgorsze za mną. Jeżdżę na rowerze, spaceruję, ćwiczę i nie męczę się! To najważniejsze, ale na każdym kroku czai się myśl, o tym, że przeszczep może zostać odrzucony–przyznaje Klaudia.

Dziewczyna do końca życia skazana jest na leki: przeciwko odrzutowi, na cukrzycę, z którą zmaga się od urodzenia i przeciwko mukowiscydozie, bo przeszczep płuc nie spowodował, że choroba zniknęła.

–Do tego dochodzą koszty zakupu płynów dezynfekcyjnych, które są bardzo ważne po przeszczepie, odżywek specjalistycznych i wielu innych. Oprócz tego przez pierwszy rok po operacji muszę jeździć dwa razy w miesiącu na kontrole do szpitala w Szczecinie. Mieszkam w Toruniu to 300 kilometrów w jedna stronę! To wszystko przerasta moje możliwości finansowe, po prostu mnie na to wszystko nie stać, żyje z renty socjalnej czyli mam 900 zlotych na miesiąc–wyznaje przerażona dziewczyna.

Dziewczyna, która 30 październia obchodzi urodziny, postanowiła w ramach prezentu uruchomić zbiórkę funduszy na portal croudfundingowym Zrzutka.pl. Potrzeba aż 20 tysięcy złotych, aby Grajewska i jej najbliżsi mogli w końcu cieszyć się z szansy, jaką była ta operacja.

–Kochani niedługo są moje 25 urodziny, jeśli zechcecie mi pomóc, możecie, wpłacając swoją cegiełkę? Za każdą pomoc dziękuję z całego serca–pisze na Faceooku.

Chociaż 25–latka nie może jeszcze ze spokojem odetchnąć pełną piersią, to zdarza jej sięzapomnieć o chorobie, przeszczepie i braku pieniędzy. Korzysta z nowych płuc i jest niezwykle wdzięczna najbliższym, Bogu i lekarzom.

–Kolejny aktywny dzień na rowerze i kolejne kilometry zaliczone. Tak bardzo jestem wdzięczna dawcy i rodzinie, tego nie da się tego opisać słowami...  Żałuję, że nie mogę podziękować im osobiście. Jedyne co mogę robić, to codziennie modlić się i palić znicze na cmentarzu w ich intencji. Z codziennego grafiku odeszły mi inhalacje ponieważ mam nowe, zdrowe płuca. Zdrowie płuca nie wytwarzają gęstej i lepkiej wydzieliny zaklejającej je.

Jedynym wyjściem z tej ciężkiej sytuacji wydawały się przeszczep lub śmierć. Dzięki przychylnej lekarskiej diagnozie, zakwalifikowano mnie do przeszczepu, wowczas nabrałam wiary w sens dalszej walki o życie. Nabrałam apetyt na normalność–normalne życie. Wcześniej często zdarzały się załamania, chciałam się poddać, brakowało mi już sił... Dlatego z całego serca dziękuję Wam za każdy przekazany 1% z podatku na moje leczenie oraz za każdą wpłatę na moje subkonto w fundacji–napisała kilka dni temu na swoim fanpage’u na Facebooku, po pięknym słonecznym dniu spędzonym na łonie natury.

Klaudia liczy na Waszą pomoc, pieniądze wpłacać można tutaj: https://zrzutka.pl/2zes3v?fbclid=IwAR2Spa3qj18pBez7rak3TUPph2taw4VTrSS-bTosGyNdy8DjEDE_LYwdPo0.

Mukowiscydoza nazywana inaczej zwłóknieniem torbielowatym, to wrodzona choroba uwarunkowana genetycznie, polegająca na zaburzeniu wydzielania przez gruczoły zewnątrzwydzielnicze. Schorzenie to najczęściej powoduje zmiany w układzie oddechowym–nawracające zakażenia, które prowadzą do uszkodzenia płuc i niewydolności oddechowej oraz przewodzie pokarmowym–przewlekły stan zapalny trzustki, prowadzi do uszkodzenia tego narządu i jego niewydolności, a niekiedy także wtórnej cukrzycy.

Mukowiscydoza jest jedną z najczęstszych chorób genetycznych u ludzi (średnio 1 na 2 500 żywych urodzeń). Szczególnie często występuje u Europejczyków i Żydów Aszkenazyjskich.

Klaudia dostała szansę dzięki przeszczepowi płuc–dlatego przypominamy jak bardzo ważna jest zgoda na pobranie naszych organów.  Po śmierci nasze narządy mogą uratować życie niejednej osobie.

–Według polskiego prawa, dawcą komórek, tkanek i narządów po śmierci może zostać każdy, kto nie wyrazi sprzeciwu. Nie musisz się obawiać, że narządy zostaną pobrane jeszcze za życia, gdyż sposób określania momentu śmierci jest ściśle zdefiniowany–wyjaśnia Anna Kaczorek na portalu Polki.pl. –Osoba zmarła w odróżnieniu od osoby żyjącej może zostać dawcą każdego narządu ratującego życie. Przeszczepione mogą zostać: nerki, płuca, wątroba, serce, rogówka, trzustka, skóra, a także całe kończyny.

Przeszczepianie narządów od osoby martwej od lat jest tematem bardzo kontrowersyjnym. Głównymi problemami są: wyrażenie sprzeciwu na pobranie i przeszczepienie komórek tkanek i narządów oraz określenie momentu śmierci dawcy.

Jak wyrazić zgodę na pobranie naszych organów? Dawcą pośmiertnym może zostać osoba, która za życia nie wyraziła sprzeciwu w formie wpisu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów.

Promując szczytną ideę ratowania życia poprzez oddanie narządów do transplantacji, zachęcamy do podpisania oświadczenia woli, które można pobrać tutaj : https://www.dawca.pl/klub-dawcy/deklaracja-dawcy

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2021 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl