Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Integracja sensoryczna, dla kogo taka forma terapii?

Współdziałające ze sobą zmysły, tworzą w naszym mózgu niezwykle zgrany zespół. Na ogół świetnie się ze sobą komunikują, działają szybko, precyzyjnie i zgodnie z naszą wolą. Zazwyczaj nie doceniamy na co dzień, tego małego cudu jaki rozgrywa się poza zasięgiem naszej świadomości. Warto poddać refleksji temat, który pozwala na tak wielostronny odbiór świata. 

Percepcja jest to przyjmowanie bodźców ze świata zewnętrznego zmysłowo, które odbywa się za pośrednictwem odpowiedniego do danego zmysłu narządu. Należy podkreślić, że odbiór bodźców jest fundamentalną funkcją poznawczego zachowania człowieka.

Zmysły nie działają w izolacji, ale tworzą układy sensoryczne, które pomagają w procesie kontaktu ze światem zewnętrznym, którego przebieg można podzielić na dwa typy:
• wrażenia zmysłowe–doświadczanie podstawowych bodźców,
• procesy spostrzegania–rodzaj odbioru bodźców, poprzez fakt, że je znamy i rozpoznajemy.

Termin integracji sensorycznej, a co za tym idzie badania nad tym obszarem nauki, zgłębiała doktor Jean Ayres definiując ją jako podświadomy proces zachodzący w mózgu, który porządkuje informacje zebrane przez zmysły, nadając znaczenie temu, co jest doświadczalne przez selekcję informacji i wybór tego, na czym chcemy się skupić. Na skutek czego potrafimy celowo działać i reagować na doświadczane sytuacje, co stanowi fundament edukacji i zachowań społecznych.

Dla zobrazowania rozwoju poziomów integracji sensorycznej w pierwszych latach życia dziecka, pozwolę przytoczyć sobie opracowanie Magdaleny Charbickiej (s.19).
Początkowo dziecko zaopatrzone jest w bazową integrację systemów sensorycznych, a mianowicie współdziałają ze sobą: zmysł słuchu, układ przedsionkowy, odpowiadający za równowagę, propriocepcja–zmysł orientacji ułożenia własnego ciała, dotyk oraz wzrok.  

Poziom I Współdziałają tutaj: poczucie bezpieczeństwa, ruchy oczu, napięcie mięśniowe, reakcje posturalne, więź z matką, samoregulacja oraz zdolność jedzenia.  
Poziom II Współdziałają tutaj: percepcja ciała, koordynacja stron ciała, planowanie ruchu, uwaga dowolna, stabilność emocjonalna.  
Poziom III Współdziałają tutaj: mowa, percepcja słuchowa, koordynacja wzrokowo–ruchowa, celowa aktywność, percepcja wzrokowa.
Poziom IV Współdziałają tutaj: zdolność do nauki szkolnej, zdolność do myślenia przyczynowoskutkowego, zdolność do organizacji wrażeń, specjalizacja mózgu/lateralizacja, zdolność do samokontroli zachowania, akceptacja siebie, sprawność ruchowa.

Jak łatwo zauważać repertuar integrowanych ze sobą sensorycznych doznać zwiększa się wraz z wiekiem i determinuje prawidłowy rozwój dziecka. Wszystkie zaburzenia, które znajdą się na drodze tego procesu będą przyczyniać się do negatywnych konsekwencji takich jak: 
•zaburzenia równowagi, które mogą objawiać się, np. chorobą lokomocyjną,
•gubienie liter podczas nauki czytania
•problemy z koncentracją uwagi,
•trudności w określaniu stron,
•mało czytelne pismo.  

Wspomaganie zintegrowanego działania zmysłów możliwe jest poprzez zastosowanie terapii sensorycznej, określanej mianem „naukowej zabawy”, ponieważ to właśnie zabawa jest metodyką pracy z dzieckiem. Czynności te nie mają prowadzić do nabycia konkretnych umiejętności, takich jak jazda na rowerze czy pisanie, ale maja one na celu usprawnianie pracy systemów sensorycznych, która jest podstawą do późniejszego rozwoju tychże umiejętności.

Doktor Ayres za podstawę teoretyczną tych rozważań ujmuje plastyczność neuronalną układu nerwowego dziecka, czyli zdolność mózgu do zmian, wzmacniana przez stymulację dotykową, przedsionkową, proprioceptywną, a także procesy integracji sensorycznej. Proces terapii opiera się na tak zwanych reakcjach adaptacyjnych, które są odpowiedzią na oczekiwania środowiska. Doświadczenia sensomotoryczne (zmysłowo–ruchowe) są przez dziecko, na wczesnym etapie rozwoju, zbierane po to, by w przyszłości bazować na nich, w gromadzeniu dalszej wiedzy.

Terapia integracji sensorycznej jest skuteczna w odniesieniu do dzieci z:
•spektrum zaburzeń autyzmu,
•zespołem kruchego chromosomu X,
•niepełnosprawnością intelektualną,
•zespołem Downa,
•nadpobudliwością psychoruchową (ADHD),
•innymi sprzężonymi zaburzeniami,
•grupą ryzyka: wcześniaków, dzieci po uszkodzeniach okołoporodowych.

Terapia sensoryczna skuteczna jest w niwelowaniu takich zaburzeń jak:
•wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe,
•opóźniony rozwój motoryki dużej, 
•zaburzona samoobsługa,
•trudności w nabywaniu umiejętności szkolnych,
•opóźniony rozwój mowy,
•nadruchliwość,
•spowolnienie ruchów dziecka,
•trudności z koncentracją uwagi,
•nieprawidłowe reakcje na ból, 
•problemy emocjonalne.  

Jak organizować proces terapeutyczny?
Proces terapeutyczny w ujęciu Magdaleny Charbickiej powinien „zawierać szeroki wachlarz doświadczeń zmysłowych w celu wzmacniania reakcji na bodźce sensoryczne, poprawę ich tolerowania i radzenia sobie z nimi”. Zajęcia przeprowadzane przez terapeutę powinny być indywidualnie dostosowane, tak, aby stanowiły dla dziecka wyzwanie, ale zawierające się w kręgu jego możliwości. Terapia ta, kryje w sobie elementy podejścia humanistycznego, gdyż to dziecko jest przewodnikiem terapeuty, którego zadaniem jest podążanie za nim i taka organizacja środowiska i oddziaływania usprawniającego, aby dziecko czuło swój progres i chętnie brało udział w terapii.

W terapii należy uwzględniać preferencje tematyczne dziecka oraz włączać w program także jego propozycje, co określa się wręcz mianem „sztuki terapii”. Ilości dostarczanych dziecku bodźców, należy ściśle kontrolować, tak aby nie doprowadzić do stanu przestymulowania.

Sprzęt terapeutyczny organizuje się w dostosowaniu do preferencji dziecka, mogą to być: huśtawki, hamaki, materace, deskorolki, masażery, wałki i wiele innych. Kluczową zasadą jest wzmacnianie pozytywne wszystkich sukcesów dziecka, poprzez słowną aprobatę, tak, aby zachęcać je do aktywności. Czas procesu terapeutycznego również jest kwestią bardzo indywidualną. Tempo zmian nie jest jednostajne, a poza tym dziecko po opanowaniu konkretnych umiejętności w warunkach terapeutycznych, może nie potrafić przenieść ich na grunt naturalny, społeczny.

Dla trwałych efektów terapii, pożądane jest, aby rodzic wykonywał w domu zalecone ćwiczenia z dzieckiem. Formy aktywności współczesnych dzieci znacząco różnią się od tych, które powszechne były jeszcze kilkanaście lat temu. Zmiany cywilizacyjne doprowadziły do ograniczenia ruchu dzieci, doświadczania środowiska zewnętrznego, twórczego wykorzystania wyobraźni, aby zyskać nową jakość zabawy.

Obecnie wewnętrze potrzeby dziecka „zabijane” są poprzez dostęp do smartfonów i laptopów wraz z całym dorobkiem różnego rodzaju mediów, już we wczesnym etapie rozwoju. Nastawienie na tak duży odbiór informacji wzrokowej, źle wpływa na jakość integracji sensorycznej.

Dzieci lubią zabawy, w których pożądane jest korzystanie z wyobraźni, dlatego warto wykorzystać ten fakt w terapii. Z dużą dozą powodzenia sprawdzą się w procesie usprawniania takie scenariusze zajęć, które wpisane są w większą fabułę wymyślonej historii. Zachęca to dziecko do włączenia się w tworzenie nowych aktywności, które pozytywnie wpływają na jego rozwój.

W celu lepszego zobrazowania scenariusza poszczególnych ćwiczeń, posłużę się fragmentem przykładu zaproponowanego przez Magdalenę Charbicką (s.89).
Praca plastyczna: rakieta z butelek po wodzie mineralnej, zakrętek, guzików i kolorowego papieru.  
Sposób wykonania: do butelki wypełnionej wodą dziecko wrzuca błyszczące cekiny i kolorowe koraliki. Nakleja okienka, stery i ogon z kolorowego papieru. Następnie układa się na deskorolce na plecach, przytrzymuje rakietę brodą, dociskając ją do klatki piersiowej, ugina nogi i odpycha się od ściany. Następnie wraca rakietą na statek.  

Terapeuta: A teraz, zanim wejdziesz na statek, muszę Cię ponownie oczyścić z kosmicznego pyłu.  
Wtedy terapeuta „omiata” ciało dziecka: prawa–lewa strona, plecy, energicznie pocierając swoimi dłońmi kończyny i plecy dziecka. Dziecko musi wcisnąć się do statku, przechodzi pod pufem z granulatu, który terapeuta dociska. Dziecko siada w klęku na huśtawce i „uruchamia statek”, przyciągając się do terapeuty za pomocą liny. Próbuje utrzymać równowagę, przechodząc z klęku do pozycji czworaczej. Stopniowo zmniejsza podpór przez oderwanie raz lewej raz prawej dłoni od podłoża. (…)

Przedstawiony przykład nie potrzebuje wskazania sytuacji stymulacji dziecka, która odbywała się na każdym kroku w formie ważnych części „podróży kosmicznej”.  
 
Joanna Iskra



źródło:
Magdalena Charbicka „Integracja sensoryczna przez cały rok”, Warszawa 2017r.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl