Czym jest zaburzenie napadowego objadania się?

Zaburzenie napadowego objadania się (ang. BED–binge eating disorder) jest jednym z zaburzeń odżywiania, które rozpoznano dopiero około lat 80–tych XX wieku. Przebieg epizodów napadowego objadania się różni się zarówno od bulimii i anoreksji. Osoby z tym zaburzeniem nie podlegają ciężkim stanom, jak obsesyjna kontrola swojej wagi, czy stosowanie środków przeczyszczających.

Dotyka ono zarówno nastolatków jak i osoby w średnim wieku, niezależnie od płci. Jego rozwój przebiega kilku etapowo i tym trudniej jest go zdiagnozować, ponieważ okresy nasilonego przymusu objadania się, przechodzą w stan świadomej kontroli. Nie sposób wskazać jedno źródło przyczyn problemów z napadowym objadaniem się. Tkwią one zarówno w aspekcie psychicznym, fizycznym i społecznym człowieka. 

Osoby dotknięte tym zaburzeniem wykazują skłonność do „zajadania smutków”, w sytuacjach trudnych, z którymi sobie nie radzą. Pielęgnowanie tej tendencji przeradza się w epizody napadowego objadania. Na rozwój tego problemu składają się wyróżnione czynniki przez Christophera G. Fairburn’a, którymi są:
–procesy społeczne–promujące wychudzoną sylwetkę, a także wymogi niskiej wagi w konkretnych zawodach,
–występowanie zaburzenia odżywiania u innych członków rodziny
–zaburzenia psychiczne w rodzinie–takie jak depresja kliniczna,
–traumatyczne przeżycia w okresie dzieciństwa, takie jak np.: śmierć bliskiej osoby, rozłąka, czy wykorzystanie seksualne,
–cechy osobowości, np. lękliwość, strach przed negatywną oceną społeczną, sumienność, pracowitość,
–utrzymywanie rygorystycznej diety, stawiane zakazy i ograniczenia, powodują wzmożone myślenie o jedzeniu, co kończyć się może epizodami objadania się.

Wyróżniono 6 cech charakterystycznych dla napadowego objadania się, a są to towarzyszące im:
1. Uczucia.
Początkowa przyjemność czerpana z jedzenia, szybko zamienia się w poczucie winy i odrazę do siebie.
2. Tempo jedzenia.
Jest nadmiernie pośpieszne, niemalże machinalne, pokarm nie zostaje prawie w ogóle przeżuwany.
3. Pobudzenie.
Emocje w trakcie napadu sięgają zenitu, osoby z zaburzeniem czują przymus jedzenia, także nabywanie produktów spożywczych jest procesem wykonywanym z dużym ożywieniem. W sytuacji braku dostępu do pokarmu, wynikającego z różnego typu sytuacji, dochodzi nawet do kradzieży, bądź dojadania resztek.
4. Uczucie odmiennej świadomości.
Osoby z zaburzeniem opowiadając o epizodach podkreślają fakt, że nie czują się wtedy sobą, nie panują nad swoim zachowaniem.
5. Utrzymywanie napadów w tajemnicy.
Epizody objadania się są w percepcji osoby zmagającej się z nimi odstępstwem od normy, dlatego z poczucia wstydu robią to po kryjomu. Potrafią po spożyciu normalnego posiłku, wrócić i dojeść pozostałości. Jedzą w miejscach do tego nie przeznaczonych, jak łazienka czy sypialnia.  
6. Utrata kontroli.
Jest to kluczowa cecha, która pozwala na rozróżnienie przejedzenia się od napadowego objadania się. Uczucie to może pojawić się przed jedzeniem, w trakcie, bądź po jedzeniu.  

Epizod napadowego objadania się, u każdej osoby zaburzonej, wyglądać może inaczej, ze względu na dominującą przyczynę napadu, środowisko w jakim się znajduję, czy zasoby pieniężne. Według DSM–V (klasyfikacja zaburzeń psychicznych), aby zdiagnozować to zaburzenie, sytuacje jedzenia więcej niż potrzeba muszą się powtarzać, bez określonej częstotliwości. Długość trwania jednego epizodu wynikająca z badań przeprowadzonych w Oksfordzie, można określić na około dwie godziny.

Jeśli chodzi o najczęściej spożywane pokarmy, to mitem jest, że są to słodycze, bądź te zawierające ponadprzeciętną ilość węglowodanów. Są to najczęściej produkty postrzegane jako „zakazane”, ze względu na wartość kaloryczną. Przeważająca ilość epizodów kończy się spożyciem między 1000 a 2000 kalorii.

W ramach napadowego objadania się można dokonać podziału na trzy jego rodzaje:
–pełnoobjawowe napady objadania się, jedzenie pozbawione przyjemności, do czasu uczucia niemożności zjedzenia czegokolwiek więcej, zakończone spożyciem środków przeczyszczających, po których wzrasta poczucie winy, lęku i odrazy do samego siebie;
–niepełne napady objadania się, dochodzi do nich późnym wieczorem, jedzenie jest spożywane szybko, nie towarzyszy im uczucie paniki, są mechaniczną reakcją na konkretną sytuację–można nad nimi zapanować;
–napady objadania się w zwolnionym tempie, ich nadejście jest odczuwalne, uleganie im sprawia początkową przyjemność, pozwala na rozluźnienie, jedzone są ulubione pokarmy w małej ilości, towarzyszy im poczucie winy, ale trudno jest je przerwać.

Napadowe objadanie się, nie ma dużo skutków fizycznych, które natychmiastowo w znaczny sposób obniżają jakość życia. Przede wszystkim negatywnie oddziałowują na żołądek, którego wypełnienie po brzegi sprawia, że jego ściany mogą zostać uszkodzone, a w skrajnych przypadkach rozdarte. Rozciągnięcie się brzucha wywołuje nacisk na przeponę, dlatego mogą wystąpić trudności z oddechem. Wzrasta temperatura ciała, występują problemy z trawieniem.

Konsekwencje te nie utrzymują się jednak długo, ale wpływają na pracę całego organizmu, pomimo to, nie stanowią czynnika, który mógłby zahamować rozwój zaburzenia.
Wraz ze wzrostem dodatniego bilansu energetycznego podnosi się ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych takich jak:
–choroby układu sercowo-naczyniowego,
–insulinooporność i cukrzyca,
–dna moczanowa,
–niepłodność.

Psychologiczne skutki wiążą się z brakiem akceptacji siebie, która w dłuższej perspektywie może sprzyjać wystąpieniu zaburzeń psychicznych, np. depresji. Powtarzane epizody są tożsame ze słabością i uległością, co obniża samoocenę i wiarę w siebie.

Fakt ukrywania problemu determinuje niższą jakość życia, ciągły strach związany z występowaniem braku kontroli nad swoim postępowaniem, a także lęk przed negatywną oceną społeczną problemu.

Metody leczenia.
Hospitalizacja, w przypadku leczenia tego zaburzenia jest wskazana w trzech przypadkach: 
–w sytuacji skłonności samobójczych,
–w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia,
–jeżeli problem nie został rozwiązany za pomocą leczenia ambulatoryjnego.

Szpitalne otoczenia pomaga w tymczasowym zatrzymaniu choroby, jednak nie jest efektywne w dłuższej perspektywie. Powrót do znanego miejsca i bezpiecznego środowiska może wznowić napady. Największą skuteczność można zyskać przez leczenie zaburzenia w jego naturalnym miejscu występowania.

Najbardziej skuteczną formą leczenia jest terapia poznawczo–behawioralna. Jej efektywność tkwi w tym, że poznawcze elementy kierowane są do pracy nad problemami opierającymi się na nieakceptacji własnego ciała, a behawioralne do zaburzonego sposobu odżywiania się.

Pierwszy etap terapii dąży do odzyskania panowania nad jedzeniem, poprzez zastosowanie technik edukacyjnych. Drugi etap leczenia koncentruje się na zwalczaniu chęci odchudzania się, a także korzystania z napadów w celu zredukowania trudnych sytuacji i negatywnego nastroju. Trzeci etap to podtrzymanie wprowadzonych zmian, tak, aby zmalało ryzyko nawrotu. Inne sposoby leczenia to psychoterapia indywidualna oraz kierowana samopomoc.

UWAGA!
Jeżeli widzisz u siebie, bądź bliskich, tendencję do napadowego objadania się, nie czekaj, umów się na wizytę z psychoterapeutą, psychiatrą, bądź dietetykiem.
Wczesna interwencja może trwale wyeliminować zaburzone skłonności i uchronić Cię przed ich konsekwencjami.

Joanna Iskra  



źródło:
Christopher G. Fairburn, Jak pokonać objadanie się, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2014r.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl