"Zaczarowany Mikrofon"–zgłoś swój udział w nowym festiwalu piosenki, który jest dedykowany osobom niepełnosprawnym

Wyjątkowy festiwal już w 2019 roku!
Fundacja Rytm Gliwice zamierza zorganizować Ogólnopolski Festiwal Osób Niepełnosprawnych. Przy wsparciu miasta Gliwice ma to być konkurs z prawdziwego zdarzenia dla utalentowanych wokalnie osób niepełnosprawnych. Impreza z pewnością okaże się strzałem w dziesiątkę!

Chociaż coraz więcej imprez i festiwali muzycznych otwiera się na osoby niepełnosprawne, a Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko” od lat organizuje Festiwal Piosenki Zaczarowanej, to rzeczywiście brakuje innych imprez, które zapełnią ową lukę. Z inicjatywą, aby niepełnosprawni wokaliści mieli swój festiwal wyszła Fundacja Rytm Gliwice, zamierza zorganizować konkurs jeszcze w 2019 roku.

–Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Ogólnopolskim Festiwalu Osób Niepełnosprawnych, organizowanym przez Fundację Rytm Gliwice, przy wsparciu Urzędu Miasta Gliwice. Konkurs adresowany jest do utalentowanych wokalnie dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnościami, bez ograniczeń wiekowych. Zapraszamy do wzięcia udziału zarówno solistów jak i zespoły. Przewidywany termin imprezy to marzec 2019 roku, a wszystkie niezbędne dane informacyjne zostaną niebawem podane. Już teraz zachęcamy więc do śledzenia strony internetowej www.fundacjarytmgliwice.pl, gdzie w nowym roku znajdziecie Państwo regulamin wydarzenia i niezbędne szczegóły–wyjaśnia Marcin Dragon z gliwickiej Fundacji Rytm.

Pierwsza edycja festiwalu odbędzie się już w marcu!
–Fundacja Rytm Gliwice planuje od bieżącego roku zorganizowanie pierwszego ogólnopolskiego festiwalu wokalnego osób z niepełnosprawnościami "Zaczarowany mikrofon". Na festiwal ten, a konkretnie jego koncerty eliminacyjne (pierwszy w marcu 2019) można już dokonywać zapisy. W tym celu prosimy kierować wszelkie zapytania na adres mailowy: presto@presto.gliwice.pl –czytamy na stronie internetowej fundacji.

UWAGA!
Organizatorzy debiutującej imprezy apelują do wszystkich nauczycieli muzyki, terapeutów oraz opiekunów osób niepełnosprawnych o zainteresowanie swoich podopiecznych możliwością zaprezentowania się w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Osób Niepełnosprawnych.

–Przewidywana formuła imprezy zakłada trzy koncerty eliminacyjne w roku, podczas których wyłonionych będzie pięciu laureatów, którzy tym samym roku awansują do Koncertu Finalnego Festiwalu. Wykonawcy oceniani będą przez profesjonalne jury, a zwycięzcy otrzymają nagrody rzeczowe oraz wyjątkowe statuetki–dodaje Marcin Dragon.

Uczestników można zgłaszać na adres e–mail: presto@presto.gliwice.pl kolejno podając:
–imię, nazwisko wykonawcy,
–numer telefonu kontaktowego,
–adres e–mail,
–tytuł utworu,
–podkład muzyczny w wersji mp3,
–zdjęcie uczestnika,
–krótką notę dla konferansjera,
–nazwisko i imię opiekuna muzycznego oraz kontakt do niego (telefon, mail).

Warsztaty i koncerty odbywać się będą w COK „Perełka”, 44-100 Gliwice, ul. Studzienna 6, obok Willi Caro. Na miejscu znajdują się odpowiednie urządzenia techniczne ułatwiające poruszanie się osób niepełnosprawnych.

Tego typu koncerty zawsze warto organizować, chociażby ze względu na utalentowanych, niepełnosprawnych wokalistów. Wielką orędowniczką integracji i przełamywania barier jest popularna aktorka Anna Dymna.

–W Polsce często choroba, niepełnosprawność łączy się z ubóstwem, samotnością, bezradnością. To trzeba zmienić. I naprawdę każdy może. Moja fundacja „Mimo Wszystko” uruchamia niepełnosprawnych nie tylko intelektualnie. Wiele naszych projektów, jak: „Festiwal Zaczarowanej Piosenki”, „Zwyciężać Mimo Wszystko”, „Każdy ma swoje Kilimandżaro”, to działania, które zmieniają sposób patrzenia na osoby niepełnosprawne, inne. Pokazujemy, że są naprawdę takie jak my, mają marzenia, talenty, uczucia, a w dodatku są pełne radości, cierpliwości i siły, których możemy się od nich uczyć. Kontakt z tymi ludźmi odmienił moje patrzenie na wszystko. Po pierwsze przestałam narzekać i nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy i z tego, co jeszcze mam. I wiem, że najważniejszy jest drugi człowiek–wyznaje aktorka w wywiadzie dla serwisu OPOKA.PL.

–Przez 12 lat programu „Spotkajmy się” nauczyłam się tego, że o śmierci, o cierpieniu mówi się normalnie. Nie trzeba się bać. Człowiek, który cierpi, chce o tym rozmawiać. Byłam w szpitalu, gdzie dzieci chorują na raka kości. Te dzieci chciały rozmawiać ze mną przede wszystkim o chorobie. Człowiek potrzebuje wyrzucić z siebie to, co boli, z czym sobie nie może poradzić, co smuci. Trzeba umieć słuchać i zwyczajnie rozmawiać... Nie oceniać, nie potępiać, nie straszyć, nie bać się. Jak trzeba, to popłakać, ale nic nie udawać i nadrabiać... Tego się właśnie cały czas uczę od moich rozmówców. I dziwne, ale chyba z nikim tak się szczerze nie śmiałam się, nie żartowałam, jak z nimi. Płakałam też, ale zobaczyłam, że człowiek potrafi odbić się od cierpienia i uruchomić w sobie siły i energię, o której my, tzw. zdrowi w ogóle nie mamy pojęcia.

Patrzę na naszych finalistów Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Irena Santor powiedziała kiedyś, że ten festiwal jest całkiem inny od wszystkich, bo tu nikt niczego nie udaje, ci niepełnosprawni wokaliści śpiewają całą prawdę o sobie. Tak też się z nimi rozmawia. Naprawdę. Na co dzień nie umiemy rozmawiać. Ludzie mają kompleksy, czują się skrzywdzeni, niedocenieni. Jest taka teoria ks. Tischnera, teoria krzywych zwierciadeł. Wystarczy zobaczyć, jak rozmawiają politycy, wyłączyć dźwięk i zobaczyć te wściekłe, pomarszczone twarze, to, jak patrzą na siebie z nienawiścią. Tak jakby ktoś między tych ludzi włożył krzywe zwierciadło. Patrzysz na rozmówcę i widzisz wstrętną, pomarszczoną twarz. I nie zdajesz sobie sprawy z tego, że on widzi twoją twarz taką samą.

Trzeba roztrzaskać to zwierciadło i popatrzeć prosto w oczy, zobaczyć, z kim się rozmawia. Nie szanujemy przeciwników. A ludzie chorzy, niepełnosprawni zachowują się tak, jakby mieli już to zwierciadło rozbite. Ktoś im to zwierciadło rozbija i dzieje się coś pięknego, prawdziwego. Na festiwalu, razem z naszymi niepełnosprawnymi finalistami, niewidomymi, na wózkach inwalidzkich śpiewają wielkie gwiazdy. Między nimi tworzy się niezwykły kontakt. Wszyscy są sobie nawzajem potrzebni. Uwalnia się radość, prawdziwe emocje. Znikają wszelkie różnice, bariery, pękają skorupy–podsumowuje Anna Dymna.

Dzięki takim inicjatywom publiczność poznał chociażby Kamila Czeszela z Torunia, który kilka lat temu otarł się o zwycięstwo w programie Mam Talent.

–Powinieneś już szukać swojej historii. Chciałabym, żebyś więcej śpiewał siebie–powiedziała do wówczas 24–letniego wokalisty Agnieszka Chylińska, jurorka programu, słysząc jego wykonanie utworu Czesława Niemena „Jednego serca”. Pozostali jurorzy także byli zachwyceni.

Kamil Czeszel wystąpił także na Przystanku Woodstock, gdzie na scenie towarzyszył Ani Rusowicz podczas koncertu „Flower Power”. Nie było wtedy osoby, która nie biłaby braw, słysząc jak dwójka wspaniałych wokalistów wykonała kawałek „Jednego serca”, który w oryginale śpiewał Niemen. Sam Jerzy Owsiak deklarował wtedy, że „wzruszył się bardzo”. Szef Orkiestry nigdy nie kłamie, dlatego na pewno wykon dwójki zdolnych i utalentowanych muzyków musiał zrobić na nim piorunujące wrażenie.

Czy nowy festiwal organizowany przez fundację z Glwic odniesie sukces? Trzymamy kciuki, aby tak było!

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2022 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl