Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Joanna–pokonał ją rak, bliscy zorganizowali zbiórkę aby zabezpieczyć jej ukochaną córkę

Walczyła bardzo długo, była dzielna i zdeterminowana, chciała żyć dla siebie i dla swojej nowonarodzonej córeczki. Niestety, choroba okazała się silniejsza. Joasię opłakują jej najbliżsi, ale myślą także o przyszłości Hani, jej córki... Zorganizowali zbiórkę pieniędzy, aby zabezpieczyć przyszłość kilkumiesięcznego dziecka.

Joanna walkę z rakiem zaczęła cztery lata temu. Była wtedy bardzo młoda, robiła karierę, skończyła studia, planowała długie i szczęśliwe życie, u boku ukochanego męża. Niestety podczas badań kontrolnych okazało się, że dopadła ją choroba nowotworowa. Guz w piersi był złośliwy i wymagał bardzo radykalnego leczenia. Nie mówiła prawie nikomu, walczyła przy wsparciu zaledwie kilku najbliższych osób i wygrała!

Po operacji i chemioterapii mogła planować swoje życie, spełniać marzenia–wrócić do ukochanej Norwegii. Wtedy wróciło także prganienie zostania mamą... Po wyniszczającym leczeniu lekarze dawali jej zaledwie 1% szans na to, że zajdzie w ciąże. A jednak! Nosiła pod sercem upragnioną córeczkę. Wraz z mężem cieszyli się z całych sił, spierali o imię i celebrowali każdą chwilę radosnego oczekiwania.

Wszystko zmieniło się na dwa miesiące przed planowanymi narodzinami dziecka. Dokuczliwy i bardzo silny ból brzucha nie dawał Joannie spokoju. Lekarze początkowo zbagatelizowali objawy, tłumaczaąc, że to na pewno zwykłe zatrucie pokarmowe. Jednak Joasia nie odpuszczała! Z całą stanowczością postanowiła domagać się badania USG. Lekarze pod naciskiem zgodzili się wykonac badanie. Niestety przypuszczenia kobiety okazały się uzasadnione. Choroba wróciła, guz zaatakował wątrobę. Hania przyszła na świat miesiąc szybciej niż planowano, a Joasia ciesząc się z całych sił rozpoczęła leczenie.

–Każdy z nas marzy o szczęściu, i o tym marzył też mój brat z bratową–Asią. Niestety ich szczęście trwało zdecydowanie za krótko. Poznali się na studiach. Asia trochę się musiała za nim "nachodzić", jednak uparła się, że on jest jej księciem z bajki i tak zresztą było. Po ślubie miała pojawić się gromadka dzieci, które wspólnie z nimi zamieszkałyby w zakupionym i własnoręcznie wyremontowanym domu. Po spełnieniu "warunku" czyli objechaniu ukochanej przez Asię Norwegii, rozpoczęli starania o dzieci.

Starania te zostały zburzone. Asię zaatakował rak piersi i zamiast dbać o formę, musiała zacząć walkę o życie. Wyglądało na to, że się udało. Rak został wyleczony, choć zdaniem lekarzy kosztem tego, nie mogła mieć dzieci o których tak bardzo marzyła. Jednak nastąpił cud w postaci Hani. Cud, bo lekarze byli przekonani, że Asia jest bezpłodna. Nastały szczęśliwe dni, jak wiadomość o płci, wybór imienia, dekorowanie pokoju dla dziecka, czy baby shower. Wyglądało na to, że jakoś to wszystko się ułoży. Tak było do czasu... –wspomina szwagier Joasi.

W przerwach pomiędzy wyniszczającą chemioterapią dzieliła okruszki szczęścia u boku męża i córeczki, starając się żyć tak jak inne świeżo upieczone mamy. Niestety rak stał się coraz bardziej złośliwy, a chemioterapia coraz to uciążliwsza. Asia z dnia na dzień robiła się coraz słabsza. Zdążyła spędzić po raz pierwszy święta u boku upragnionej córeczki i powitać z nią Nowy Rok, niestety parę dni później zmarła.

Ukochaną córkę pielęgnowała zaledwie przez siedem miesięcy. Wtedy odeszła zostawiając ukochanego męża i Hanię, która była jej całym światem. Chociaż ojciec Hani może liczyć na cały sztab osób, to ci najbliżsi postanowili zorganizować zbiórkę pieniędzy, powołując do życia coś w stylu funduszu powierniczego.

–Wiem, że Asia chciałaby jak najlepiej dla swojej córeczki i jestem pewien, że mój brat, Andrzej, który dzielnie przy niej stał będzie stawał teraz na głowie. Jednak nie wszystko jest w stanie zrobić w pojedynkę, dlatego ważnym jest aby w chwili obecnej przygotować się na gorsze czasy. Akcję zakładam po to, aby stworzyć dla Hani fundusz, z którego Andrzej będzie mógł korzystać jako samotny rodzic w przypadku nastania cięższych czasów. mam na myśli choćby zakup pieluch, czy wyjazd na wakacje lub też wizyta u lekarza. Chciałbym by nie musiał się martwić. Jeśli Andrzej w tej ciężkiej misji nie będzie musiał się posiłkować pieniędzmi, to przynajmniej Hania zyska lepszy start w życiu, taki jaki z pewnością dałaby jej dwójka rodziców u swojego boku. Choć z pewnością będziemy chcieli tym dobrem podzielić się z innymi samotnymi rodzicami, którzy muszą się zmierzyć z różnymi kłopotami–dodaje organizator zbiórki.

Póki co, na specjalnym koncie zbiórki jest prawie 9 tysięcy złotych. Bliscy Joasi i jej rodziny oraz anonimowi darczyńcy chętnie dzielą się symbolicznymi złotówkami.

Pomóc Hani i jej tacie można wpłacając dowolną kwotę na konto zbiórki prowadzonej na portalu Pomagam.pl
Wpłaty możesz dokonać tutaj, klikając w poniższy link:
https://pomagam.pl/Haniutek?fbclid=IwAR2AUu5REcthy8WJTGwKiiO-nZLNgY-GPpUZiVO9OnIWc9C68XMaeZbVfyc

Pomimo wielu kampanii edukacyjnych i profilaktycznych wciąż wzrasta zachorowalność na raka piersi w naszym kraju. Trzeba zwiększyć wczesne wykrywanie tych nowotworów. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w ostatnich 30 latach prawie dwukrotnie zwiększyła się zachorowalność na raka piersi wśród kobiet w wieku 20–49 lat. Na pacjentki w tym wieku przypada u nas jedna trzecia wykrywanych przypadków.

–Polki, szczególnie te w młodszym wieku, nadal zbyt rzadko poddają się regularnym badaniom pozwalającym wcześnie wykryć nowotwory piersi–podkreśliła psychoonkolog z NZOZ Magodent w Warszawie, Adrianna Sobol.

Z obecnie żyjących, co 14 Polka zachoruje na raka piersi w ciągu swojego życia. Biorąc pod uwagę wzrostowy wskaźnik zachorowalności na tego typu nowotwór, istnieje realne zagrożenie zwiększenia się liczby Polek, które zachorują w najbliższej przyszłości na raka piersi. Nowotwory złośliwe są pierwszą przyczyną zgonów u kobiet do 65 roku życia w Polsce, a rak piersi jest pierwszą przyczyną zgonów u kobiet w wieku 40–55 lat.

Umieralność z powodu raka piersi można obniżyć prowadząc populacyjne programy wczesnego wykrywania tego nowotworu (tzw. badania skriningowe). W Polsce taki program rozpoczęto w styczniu 2007r. Polega on na wysyłaniu zaproszeń na bezpłatne badanie mammograficzne do kobiet w wieku od 50 do 69 roku życia, które w ostatnich 24 miesiącach nie miały takiego badania.

Mammografia pozwala wcześnie wykryć 90–95% zmian i, jak wynika z wieloletnich badań przesiewowych prowadzonych w krajach zachodnich, zastosowanie tej metody pozwala obniżyć śmiertelność kobiet z powodu raka piersi o 25–30%. Niestety, jedynie 20% Polek odpowiada na te zaproszenia, a żeby badania miały charakter populacyjny powinno to być 70%. Poza tym, najlepsze efekty uzyskuje się wówczas, gdy kobiety pozostają w takim programie przez wiele lat.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl