Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Body Worlds (cielesne światy) plascynacja. Warszawska wystawa potrwa do 28 lutego 2019r.

Ciało człowieka to twór idealny. Wewnętrzne struktury zostały ukształtowane z największą precyzją i celowością. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby niezwiązane z medycyną nie miały możliwości bezpośredniego wglądu do wnętrza organizmu. Swoją wiedzę o jego funkcjonowaniu i budowie czerpały z udostępnianych zdjęć, filmów, sztucznych eksponatów–rekonstrukcji narządów czy układów.

Od 1995 roku do dziś w coraz szerszym wymiarze i z większą dostępnością można wybrać się całą rodziną na wystawę prawdziwych ludzkich ciał zaklętych w nieruchomych pozycjach i przeżyć niezapomnianą lekcję anatomii.

Cofnijmy się w czasie, aby w chronologiczny sposób poznać historię plastynacji.
Na początku lat 80 XX wieku, niemiecki lekarz, patomorfolog i anatom–dr Gunther von Hagens, pracował na stanowisku naukowym, na Uniwersytecie w Heidelbergu. W tym czasie zaintrygowały go eksponaty narządów ludzkich zanurzone w formalinie. Przywiodło mu to na myśl odwrotny proces, który utwardzałby narządy od wewnątrz, zachowując ich wygląd. Pierwsza próba odbyła się na nerce 10. stycznia 1977 roku, w dniu jego 32 urodzin. Data ta zostaje uznawana za opracowanie nowatorskiej metodę preparacji ludzkich zwłok, która zatrzymuje proces rozkładu ciała, przy zachowaniu jego kształtu i koloru–nazwana plastynacją.

Wieloletnie prace nad ulepszaniem jakości powstałych plastynatów doprowadziły do następującej formy tego procesu, która składa się z kilku etapów:

1. Utrwalanie i preparacja anatomiczna.
Polega to na wprowadzeniu do ciała formaliny, która zabija bakterie i zatrzymuje rozkład tkanek. Następnie zespół specjalistów za pomocą skalpelów, pincet i nożyczek, usuwa skórę, tkankę tłuszczową i łączną, odsłaniając wewnętrzne struktury. Tylko ten etap pochłania około 800 godzin pracy.

2. Odwodnienie i odtłuszczenie.
Kolejny krok polega na zanurzeniu ciała w rozpuszczalniku (najczęściej w acetonie), schłodzonym do –25 stopni Celsjusza, tak aby usunąć z niego wodę i tłuszcze. Ten proces trwa od 3 do 4 miesięcy.

3. Impregnacja próżniowa.
Następnie ciało zostaje zanurzone w roztworze tworzywa sztucznego (np. kauczuku silikonowy) w komorze próżniowej. Proces impregnacji trwa od 6 do 8 tygodni.

4. Nadawanie kształtu.
Po osuszeniu, ciału nadawana jest odpowiednia pozycja, za pomocą wbijanych igieł, zacisków i łączeń.

5. Utwardzanie.
To ostatni etap, w którym używa się specjalnego gazu, światła lub wysokiej temperatury w zależności od wykorzystanego wcześniej polimeru.

Innym sposobem plastynacji jest zamrożenie zakonserwowanego ciała i pocięcie go na płaty o grubości 2–8 mm, tak aby uzyskać widok przekrojowy narządów. Łączny czas pracy nad wykonaniem plastynatu człowieka zajmuje około roku przez 1500 godzin. Elementy ciała, które nie są poddawane plastynacji podlegając kremacji.

Co ciekawe od 2010 roku, procesom plastynacji poddawane są także zwierzęta i to niemałych rozmiarów. Największym z nich jest słoń, ważący 3,2 tony, którego plastynacja zajęła 3 lata. Poza tym na wystawach można zajrzeć do wnętrza m.in. rekina, goryla, konia czy wielbłąda.

Plastynaty są sztuką samą w sobie. Kolory, detale i konwencja prezentowanych postaci tworzy klimat z pogranicza wernisażu i lekcji anatomii. Jedna wystawa zawiera około 150 plastynatów. Do tej pory ilość oglądających szacowana jest na 48 milionów.

W pierwotnym zamyśle doktora plastynaty miały służyć jako pomoce naukowe dla studentów kierunków medycznych. Jednakże zwiększające się zainteresowanie podczas organizowanych publicznych wystaw, doprowadziło do zaproszenie Hagensa przez Towarzystwo Anatomiczne do Japonii, aby tam zaprezentować swoje plastynaty. W roku 1995 roku odbyła się pierwsza wystawa o nazwie BodyWorlds (cielesne światy), którą oglądać można było przez 4 miesiące i cieszyła się ponad pół milionową publicznością.

Kolejne lata owocowały w wystawy na całym świecie, co roku zmieniając temat przewodni i konwencję. Pionierskie pokazy prezentowały ludzkie ciała w sztywnych i statycznych pozach tworząc dystans pomiędzy oglądającym, a plastynatem. Z tej przyczyny kolejnym ciałom zespół Hagensa, zaczął nadawać pozycje w ruchu. Plastynanty ustawiane w asyście przedmiotów i konkretnej sytuacji, nabyły więcej cech życia, a ludzie oglądający mogą zobaczyć w nich siebie, w czasie różnych aktywności. Nad rozmieszczeniem ciał, klimatem wystawy i jej organizacją czuwa żona Hagensa–dr Angelina Whalley.

Dr Gunther mówi: „Możliwość poznania ludzkiego ciała nie powinna być dłużej zastrzeżona dla małej grupki uprzywilejowanych, tylko udostępniona wszystkim ludziom. Nic nie jest nam bliższe niż nasze własne ciało, ale o niczym innym, co jest nam bliskie, nie wiemy tak mało, jak właśnie o ciele”. Celem wystawy jest ukazanie zmian zachodzących podczas życia w ludzkim organizmie, w różnych fazach jego rozwoju, a także zmian, które są wynikiem chorób. Charakter edukacyjny wystawy podkreślają jej przewodnicy, którymi są studencie medycyny. Wystawa ma za zadanie uświadomić wpływ człowieka na jego zdrowie, aby zachęcić do refleksji nad tym jak traktujemy swoje ciało.

–Z ankiety jaką przeprowadziliśmy wynika, że po obejrzeniu wystawy 10 proc. osób zadeklarowało, że przestało palić, 23 proc. powiedziało, że lepiej się odżywia, a 25 proc. zaczęło uprawiać sport–mówi Angelina Whalley.

Wszystkie ciała poddawane procesowi plastynacji oddawane są dobrowolnie, poprzez oświadczenie woli, które w każdej chwili może zostać odwołane bez podania przyczyn. Za rozporządzenie dawcy nie są pobierane żadne opłaty, a także dawca nie otrzymuje wynagrodzenia pieniężnego. Dane i wizerunki osób, które zdecydowały się na plastynację są chronione. To, co stanowi główny motyw osób oddających swoje zwłoki, to chęć wkładu w rozwój nauki oraz pozostawienie cząstki siebie na świecie. Dr Hagens sam zmaga się z chorobą Parkinsona i powiadomił świat, że po śmierci także chce poddać się procesowi plastynacji.

Do tej pory w Polsce wystawy BodyWorlds ukazały się m.in. w Katowicach, Wrocławiu, Krakowie, a do 28.02.2019r. można ją oglądać w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. Wszystkie szczegółowe informacje dotyczące godzin otwarcia oraz cennika znajdziecie na stronie https://bodyworlds.pl
W 2006 roku w celach promocyjnych wystawa stanowiła jedno z miejsc, rozgrywania się akcji filmu z serii o Jamesie Bondzie, w części pt.: „Casino Royale”.

Nie da się ukryć kontrowersji, jakie na całm świecie budzi wystawa dr Hagensa, które zdaniem organizatorów podżerane są przez osoby, które nie odwiedziły wystawy. Ponad 20 lat prezentowania plastynatów nie zmniejsza się ilości emocji jakie wywołują. Poza głównym zarzutem jakim jest bezczeszczenie zwłok, kwestie etyczne i religijne, pojawia się wiele innych.

Doktor pragnie dotrzeć swoją wystawą do wszystkich ludzi, bez wyjątku, dlatego nie chce zamykać jej w odległych muzeach, ale wybiera miejsca użytku publicznego, jak na przykład galerie handlowe. W takich miejscach oglądanie eksponatów przeradza się jednak w robienie sobie selfie z plastynatami, żartami i spontanicznym ich komentowaniem. Brak surowszych reguł dotyczących zachowania, w czasie oglądania, rozmywa walory edukacyjne, a sprzyja rodzeniu się kontrowersji. Media rozpisują się o Hagnes’ie jako „doktorze śmierci”. Zarzuca mu się kupno zwłok od władz chińskich po wykonaniu na nich wyroku śmierci. Filozof Andrzej Leszczyński określił wystawę z 2013 roku jako pornografię śmierci.

Pomimo pojawiających się nieprzychylnych komentarzy, wystawy BodyWorlds cieszą się popularnością. Dla osób które nastawione są na pozyskiwanie z nich wiedzy stanowią jej niezaprzeczalne źródło. Szokujące widoki dają do myślenia o kruchości życia, a także o pięknie ludzkiego wnętrza.

Joanna Iskra


źródła:
1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gunther_von_Hagens
2. https://www.youtube.com/watch?v=moK4c3iOeNg
3. http://www.plastinarium.de/pol/plastinariump/was_ist_das_plastinariumpoln.html
4. https://www.wyrwanezkontekstu.pl/kino/nie-wierze-panu-doktorze-von-hagens/
5. http://www.radioram.pl/articles/view/29121/BODY-WORLDS-The-Cycle-of-Life#

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl