Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Czy rodzice zapłacą za pobyt z dzieckiem w szpitalu? Nowa ustawa to tylko złudzenie wprowadzenia zmian

Rząd przyjął ustawę zakazującą pobierania opłat za pobyt rodziców lub opiekunów z dzieckiem lub inną osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym w szpitalu, bądź innym zakładzie leczniczym. Skąd taka decyzja? Zmiana ma związek z nowelizacją Ustawy o prawach pacjenta.

Projekt zabrania pobierania opłat za obecność, jednak placówka może domagać się zapłaty za korzystanie z samodzielnego łóżka, wyżywienia, mediów czy odzieży ochronnej. Ustawa  została przyjęta, jednak szpitale wciąż mają cenniki.

Co to oznacza?
Każdy z rodziców chce przebywać ze swoim dzieckiem, szczególnie w chwili choroby albo diagnostyki. Czy zatem ustawa, która weszła w życie pozwoli zrobić krok do przodu, czy wychodzi naprzeciw rodzicom i prawnym opiekunom? W związku z pobytem dziecka w szpitalu rodzice musieli liczyć się z dodatkowymi kosztami. Płacili za czuwanie na krzesełku przy łóżku własnej latorośli, za spanie na podłodze, karimatach, czy niewygodnych leżakach. Opłaty były pobierane za korzystanie z łazienek, itd.

Czasami opiekunowie mieli możliwość korzystania z oddzielnego pokoju dla rodziców, spędzenia nocy na wygodnym fotelu, bądź łóżku albo szpitalnych hoteli. Większość rodziców wybierała niewygodę, mniejszy komfort, kierując się dobrem i bezpieczeństwem dzieci. Dyrektorzy placówek szpitalnych tłumaczyli swoje decyzje faktem, że szpital jest miejscem, w którym leczy się małych pacjentów, a nie dbającym o komfort rodziców.

Część szpitali rezygnuje z opłat, w większości z nich jednak obowiązują cenniki, które wyznaczają za co i jaką stawkę dzienną powinni zapłacić rodzice w szpitalnej kasie. Dyrektorzy finansowi wspominają o trudnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia, długach szpitali, które wciąż rosną. Warto wspomnieć o kosztach energii, korzystania z toalet, łazienek, itp. Można zatem rzec, że przepisy przepisami, a życie jak zawsze pisze własne scenariusze.

W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie „ustalona opłata za każdą rozpoczętą dobę pobytu osoby bliskiej zawiera opłatę za pościel, zużycie mediów, środki czystości”, zryczałtowana wysokość (za siedem dób) wynosi 78,02 złotych,a za jedną dobę 15,92 złotych.

Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach nie pobiera opłat, w przypadku, gdy rodzic nie korzysta z łóżka, natomiast, gdy szpital zapewnia łóżko wówczas opiekun jest obciążony opłatą, w zależności od standardu pokoju i wynosi od 13,00 złotych do 30,00 złotych za dobę.

Warszawski Szpital dla Dzieci od grudnia 2018 z opłat zrezygnował.

Z kolei Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, to jeden z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. W ubiegłym roku hospitalizowano w nim około 35 tysięcy małych pacjentów. Jak tam wygląda sprawa noclegu dla rodziców, których dziecko przebywa na oddziale szpitalnym? Jeden z rodziców może przebywać z dzieckiem na sali, czuwając przy łóżku także w nocy. CZD pobiera opłatę w wysokości 5,50 złotych za jedną noc. Przy Centrum znajduje się hotel, w którym doba w pokoju jednoosobowym kosztuje 105,00 złotych, a w dwuosobowym 135,00 złotych. Oferowane promocje weekendowe to 75,00 złotych za jednoosobowe lokum, a 105,00 złotych za dwuosobowe.

W okolicy szpitala, tzn. pobliskim Aninie czy Międzylesiu można znaleźć znacznie tańsze kwatery prywatne, w których cena za nocleg oscyluje w granicach 30,00–40,00 złotych za dobę.

Nikogo z rodziców nie trzeba przekonywać, że obecność ukochanej mamy czy taty przy łóżku chorego malucha to dobrodziejstwo. Nie ma znaczenia wiek dziecka, czy to będzie kilkumiesięczne niemowlę czy 3–4 latek. Kontakt z rodzicem w wielu sytuacjach bywa niezastąpiony, a niejednokrotnie w momentach kiedy wciąż brakuje lekarzy, pielęgniarek obecność opiekunów pozwala na doraźną pomoc, a tym samym bardzo często wyręczenie personelu medycznego w podstawowych czynnościach, jak: przebranie pieluchy czy zrobienie inhalacji.

Koordynator do spraw pediatrii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, w skład którego wchodzi Specjalistyczny Szpital dla Dzieci i Dorosłych w Toruniu zapewnia, iż każdy rodzic, który pragnie czuwać przy dziecku ma taką możliwość, nic nie płacąc. Sytuacja jest zróżnicowana na różnych oddziałach.

W Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy dobowa opłata za pobyt rodzica przy dziecku wynosi 27 złotych, w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy cena jednej doby to koszt 8,00 złotych, w ktorym po interwencji rodziców, zamiast niewygodnych foteli miały pojawić się rozkładane łóżka. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 w Łodzi oferuje nocleg za 15,00 złotyh, podobnie sprawa wygląda w Olsztynie.

Rodzice płacą za spanie  przy dziecku, w dziecięcych łóżeczkach, na karimatach, materacach, krzesłach, łóżkach polowych czasami wręcz na "stojaka". Szpitale pobierają swego rodzaju haracze, a o matkach koczujących w pobliżu łóżek swoich dzieci kolokwialnie mówi się ”karimatki”.

Jak długo potrwa sytuacja, w której przemęczeni chorobą dziecka rodzce będą traktowani jako zło konieczne? Niejednokrotnie wyczerpani i zmęczeni chorbą swojego dziecka muszą znosić uwlaczające godności człowieka warunki i nieludzkie procedury. Nie zapominajmy, że chore dziecko oprócz lekarstw, diagnostyki potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Dzieci w szpitalach czują się przerażone, niepewne i zagubione. Nie ukrywajmy, rzeczywistość szpitalna nie jest miejscem wymarzonym do rekonwalescencji.

Na szczęście są miejsca, które zaprzeczają wszelkim negatywnym stereotypom, tak zwane wyjątki od reguły, gdzie rodzice i opiekunowie spotykają się z pełnym zrozumieniem zaistniałej sytuacji, w których lekarze jak i cały personel medyczny podejmują pełną współpracę z rodzicami pacjentów. Są to między innymi szpitale: w Gorlicach, w Kajetanach czy w Końskich.

Ćwierć wieku temu nikt nie wspominał o rodzicach czuwających przy swoich dzieciach w szpitalach, opiekunowie widywali swoje pociechy w określonych porach, dzieci na oddziałach pozostawały same. Maluchy były apatyczne, leczenie trwało o wiele dłużej, rekonwalescencja była trudniejsza. Latorośle były pozbawione poczucia bezpieczeństwa, płakały, personel medyczny nie był w stanie zająć się wszystkimi dziećmi na raz. Jednak tak wyglądała przeszłość, nasuwa się pytanie: czy na pewno robimy wszystko żeby nie powróciła? Nasze dzieci są najcennieszym dobrem więc dlaczego szpitale bezdusznie kierując się procedurami muszą zarabiać na opiece rodziców? W końcu rodzice przebywając w szpitalu z dzieckiem nie są na wczasach.

Rodzice korzystają z prawa do przebywania z dzieckiem, ale w niektórych szpitalnych placówkach zakrawa to o heroiczne poświęcenie. Czasami wszystko przypomina walkę z wiatrakami, a jak wiadomo rozmowy z personelem czy dyrekcją do najmilszych nie należą. Rodzice wciąż słyszą, że są roszczeniowi, że mają za wysokie wymagania, ale co to dokładnie oznacza?

Gdy zawodzi dobra wola współpracy, pozostaje nic innego jak złożenie skargi do Rzecznika Praw Dziecka, bądź Rzecznika Praw Pacjenta. Zdarzają się naruszenia praw pacjenta, ale na tym historie się kończą. Który z rodziców odważy się, pójść dalej? Co w przypadku, gdy do nieszczęsnego szpitala trzeba wrócić ponownie?

Nowe przepisy, które wchodzą w życie, próbują regulować sytuację, ale co tego jeśli Polak potrafi! Ludzie zarządzający szpitalami doskonale potrafią obejść przepisy w taki sposób żeby w kasie wszystko się zgadzało. Jeśli rodzic ma prawo do przebywania wspólnie z dzieckiem na oddziale szpitalnym, to nie będziemy bronić, ale musi za to zapłacić. A czy konkretnie zapłaci za łożko czy media, to już tylko kwestia nazewnictwa. Rachunek tak czy siak zostanie wystawiony, a rodzic zapłaci!

Jak wspomina Europejska Karta Praw Pacjenta rodzic nie tylko ma prawo przebywać z dzieckiem w szpitalu, ale personel placówki powinien go do tego zachęcać. W placówkach leczniczych opiekunów nie obowiązują godziny odwiedzin, maja prawo przebywać z dzieckiem przez całą dobę. Zasady te obowiązują także podczas udzielania świadczeń zdrowotnych, jak np.: pobieranie krwi, mierzenie ciśnienia tętniczego krwi.

Ważne informacje!
Rodzic od momentu przyjęcia do placówki medycznej ma prawo do bieżących informacji o stanie zdrowia swojego dziecka.
Pobyt matki z noworodkiem jest refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, gdy na oddziale położniczo–ginekologicznym pozostaje matka karmiąca.

Pobyt z dzieckiem w szpitalu, to dla każdego rodzica ogromny stres i wyzwanie. Starajmy się traktować personel medyczny z szacunkiem i zrozumieniem, oczekując tego samego dla siebie. Wszystko zależy od konkretnych osób, które spotkamy na swojej drodze. Z pewnością przyda się cierpliwość i zrozumienie dla drugiego człowieka. Nie zapominajmy, że jutro, to my możemy stanąć po przeciwnej stronie, nie wyzbywajmy się zdrowego rozsądku i empatii, a każdy dzień spędzony na sali chorych nie będzię wojną ludzi z ludźmi.

Magdalena Zając

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl