Niepełnosprawni mają dość! 23 maja zapowiadają kolejny protest

Środowisko osób i rodzin osób niepełnosprawnych kategorycznie zareagowało na przedwyborcze proporycje, jakie wszyscy mogliśmy usłyszeć podczas weekendowej koncencji Prawa i Sprawiedliwości. Szalę goryczy przelały nie konkretne obietnice tylko ich brak–w różnorodnym i bogatym programie socjalnym zabrakło tego, o co walczono w sejmie przez kilkadziesiąt dni, mianowicie 500 złotych dodatku na życie dla niepełnosprawnych.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu środowisko RON (Rodziny i Osoby Niepełnosprawne) byli gotowi rozmawiać, prosili o pomoc zarówno na szczeblu regionalnym, jak i ogólnopolskim. Teraz ich nastawienie się zmieniło. Czują się pominięci i zlekceważeni, a nieoficjalnie krążą opinie, że brak uwzględnienia potrzeb osób z niepełnosprawnościami, to kara za protest w budynku sejmu latem 2018r.

„Będzie strajk!”–informują aktywiści.
–Nie jesteśmy dla nich nawet trzecim sortem–mówiła w radiu RMF FM Iwona Hartwich, odnosząc się do rządzących.
– Błagaliśmy o 500 złotych dodatku na życie, no i po prostu nie było tych pieniędzy, a teraz nagle w budżecie państwa te pieniądze się znalazły?–skomentowała.

Zdenerwowanie uczestników protestu potęguje to, że kiedy postulowali o dodatek na życie głównym argumentem rządzących był fakt, że nie ma środków na kolejną zapomogę w budżecie. Teraz, kiedy zbliżają się wybory (najpierw do europarlamentu w maju 2019r., potem do Sejmu i Senatu jesienią 2019r.), to nagle partia Jarosława Kaczyńskiego znalazła pieniądze, aby wprowadzić od lipca 500 złotych na pierwsze dziecko i tak zwane „13–tki dla emerytów”.

Uczestnicy protestu osób i rodzin niepełnosprawnych  nie przebierają w niepochlebnych opiniach–propozycje PiS nazywają „kiełbasą wyborczą”, zarzucając rządzącym hipokryzję.

Swoje niezadowolenie wyrażą podczas ogólnopolskiego protestu w Warszawie.
Protest osób z niepełnosprawnościami planowany jest na dzień 23 maja 2019r.– tuż przed wyborami do europarlamentu. Marsz ma się rozpocząć w południe pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie, a następnie przejść pod Kancelarię Premiera i Sejm–informują twórcy tej inicjatywy.

Niepełnosprawni jednoznacznie oceniają samą koncencję Prawa i Sprawiedliwości–na jednym z ekranów widniało hasło: „Będziemy szli dalej drogą dobrej zmiany, równości, wolności, polską drogą”. –Ten tekst brzmi jak farsa, po tym jak zdeptali godność Osób Niepełnosprawnych i naszą, opiekunów w Sejmie podczas 40–dniowego protestu. Dla rządu Prawa i Sprawiedliwości niepełnosprawni nie istnieją, to zbędny balast. W nowym programie PiS osoby niepełnosprawne zostały po raz kolejny pominięte–skomentował grafikę na swoim oficjalnym facebookowym fanpage’u Jakub Hartwich, toruński radny, uczestnik protestów w Sejmie.

Chociaż do majowych wyborów i poprzedzających je protestu zostało jeszcze sporo czasu, to niepełnosprawni i ich opiekunowie już teraz zapraszają na protest.

–Nasze środowisko jest bardzo rozczarowane i zdeterminowane. Jesteśmy mocno wstrząśnięci tym, co zaproponował naszym dzieciom pan Kaczyński, a właściwie czego nie zaproponował–zaprasza Iwona Hartwich i zapowiada na 23 maja protest osób niepełnosprawnych.

Aby jeszcze bardziej uargumentować swoje niezadowolenie powstał specjalny, kilkusendunowy spot, który od kilku dni krąży w mediach społecznościowych.

Szanowny Panie Prezesie, ze smutkiem informuję, że po raz kolejny zignorowaliście Państwo potrzeby osób z niepełnosprawnościami, ignorując postulat 500 złotych dodatku. Przypominam, że prawa osób z niepełnosprawnościami są prawami człowieka! Więc może zamiast budowania w Warszawie dwóch wież, wspierania ojca dyrektora z Torunia czy upolityczniania mediów publicznych zajmą się Państwo Obywatelami i Obywatelkami, Polkami i Polakami ze szczególnymi potrzebami?–pyta w spocie Karolina Hamer polska pływaczka i paraolimpijka.

Film można zobaczyć tutaj:

Niepełnosprawni, to niejedyna grupa społeczna, która na propozycje przedwyborcze rządzących zareagowała bardzo kategorycznie, protestować zamierzają również nauczyciele i rolnicy. W mediach funkcjonuje nawet specjalny hasztag #niedamsiękupić.

–Już wiemy, dlaczego nie rozdali od razu 500+ wszystkim. Mieli w pamięci, że co 4 lata są wybory. Ich obietnice z dziś, to podobno 60 mld rocznie, skąd oni je wezmę i jak szybko przyjdzie nam za to zapłacić?–czytamy w jednym z komentarzy.

–Wszyscy piszą o konwencji PiS, to dla odmiany powiem kilka słów o reakcjach grupy rekonstrukcyjnej lat 90., znanej też jako obóz Zjednoczonej Opozycji. Przemysław Szubartowicz zdążył już wyprodukować kilka tweetów na temat tego, że PiS i Wiosna Biedronia, to w zasadzie jedno i to samo–wyjaśnia inny internauta.

–Wiadomo, generalnie wszystko, co nie jest Platformą Obywatelską, niezależnie od tego, czy mówimy o Biedroniu, partii Razem czy Pameli Anderson–jest jak PiS. Kto sądzi inaczej, ten symetrysta. Leszek Balcerowicz zadumał się nad tym, z czym właściwie kojarzą mu się programy pomocy społecznej. Najpierw doszedł do wniosku, że z Putinem. Po dwóch godzinach namysłu poprawił, że jednak ze Stalinem i morderstwami politycznymi. Na tym tle najbardziej zawiódł Tomasz Lis, który po prostu ograniczył się do zgranych argumentów o przekupywaniu wyborców.

A tak na serio, to chyba polscy pseudo–liberałowie nigdy się nie nauczą, że nazywanie pomocy społecznej rozdawnictwem, przekupstwem, populizmem, drugą Wenezuelą, stalinizmem, szaleńczym zadłużaniem i czym tam jeszcze–jest drogą donikąd. Trzeba to sobie powiedzieć wprost: pomoc socjalna, to cywilizowany standard. Należy dyskutować o tym, jak ma wyglądać ta pomoc i w jaki sposób ma być finansowana, tutaj dałoby się wypunktować PiS w wielu miejscach. Ale krzyczenie o tym, że 500 plus jest jak Stalin, tylko ośmiesza krzyczącego.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają ten program za bardzo dobrze skonstruowany. Takie zdanie podzielają także niektórzy eksperci.

–Należy stwierdzić, że to konkretny program i kontynuacja programowa tego, co Prawo i Sprawiedliwość realizowało od roku 2015, do czego nas przyzwyczaiło. O ile w 2014 roku 500+ ogólnie zaistniało jako pewne novum w polskiej polityce, w polskich programach socjalnych, mogło dziwić i mocno cieszyć, ale już zostało niejako poprzedzone tą trzyletnią czy prawie czteroletnią realizacją, to jest dobra kontynuacja tego co było.

Jakieś takie dąsy, przekomarzania opozycji, że "zabrali nam program", że "nie mają własnych pomysłów"–są w dużej mierze bezpodstawne, bo przecież opozycja faktycznie mówiła gdzieś tam o 500 + od pierwszego dziecka, ale poprzedzone to było wielka krytyką o niemożliwościach związanych z 500+ jako takim, nie ma najmniejszych wątpliwości, że należy ten program przypisać PiS. To partia, która to wymyśliła, która stworzyła ten program, ma prawo do pewnej ewolucji i rozszerzania swojego programu–tłumaczy na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw w Rozmowie Dnia doktor Paweł Machalski, politolog.

Propozycje przedwyborcze, jakie przygotował PiS wzbudzają skrajne emocje–poza wszystkim nie można jednak przemilczeć braku dodatku, o jaki tak długo walczą rodziny osób niepełnosprawnych. W wielu przypadkach, takie 500 złotych dodatku dla osób z niepełnosprawnościami co miesiąc mogłoby pomóc w rozwiązywaniu problemów dnia codziennego.

Arkadiusz Nowiński
 

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl