Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Oscary rozdane. Świat kina nie ucieka od chorób i niepełnosprawności

Akademia doceniła m.in. historię chorego na AIDS Fredy’ego Mercurego czy opowieść o wybitnym muzyku, którego wyniszczyła choroba alkoholowa.

91. ceremonia wręczenia Oscarów, to jeden z najważniejszych dni dla całego przemysłu filmowego–nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej może nie są najważniejszymi nagrodami w świecie filmowców, ale na pewno są najbardziej spektakularnymi.

Świat kina, to branża bardzo otwarta na problemy innych, słabszych, w tym niepełnosprawnych czyli innymi mówiąc „silnych w chorobie”. Nie inaczej było i tym razem. W gronie nominowanych filmów w głównej kategorii (Najlepszy film) mogliśmy znaleźć między innymi autobiograficzną historię lidera zespołu Queen, który walczył z AIDS, czy „A star is born”–przejmujący obraz o miłości, która niestety przegrała z chorobą alkoholową. Oba obrazy nie otrzymały najważniejszej statuetki, ale twórcy tych filmów nie przyjechali na prestiżową galę na próżno.

Odtwórca głównej roli w filmie „Bohemian Rhapsody” Ramy Malek został uznany przez akademię za najlepszego aktora pierwszoplanowego minionego roku. 37–latek dziękował wszystkim, którzy w niego uwierzyli, a zwłaszcza swojej ukochanej, która towarzyszyła mu podczas gali. Ramy całe serce włożył w kreację legendarnego frontmana grupy Queen, walczący z AIDS muzyk wciąż pozostaje ikoną muzyki, dlatego tym bardziej nie było to łatwe zadanie.

–Znałem piosenki, wiedziałem jak Freddie Mercury wyglądał, wiedziałem, że był ikoną gejów, ale nie miałem pojęcia o jego okresie glamrockowym. Nie wiedziałem jak wyglądał, zanim zapuścił wąsy. Nie miałem zielonego pojęcia, jak się naprawdę nazywał czy skąd pochodził. Zaskoczeniem była dla mnie informacja, że przez sześć lat był z Mary Austin, której się oświadczył– przyznał w wywiadzie dla „The Wrap” zdobywca Oscara.

Freddy Marcury, którego w filmie sportretował Malek przez ostatnie lata swojego życia walczył z AIDS, do końca pozostał ikoną muzyki i popkultury.

W oscarowej puli kilka nominacji otrzymali także twórcy filmu „A Star is Born" (polski tytuł: „Narodziny gwiazdy”). To historia o wielkiej, prawdziwej miłości, muzyce i sławie oraz o chorobie alkoholowej. W rolę głównego bohatera wcielił się Bradley Cooper, który również wyreżyserował to dzieło. To właśnie on tak wiarygodnie odtworzył rolę Jacka–który mimo wszelkich starań pozwolił aby alkoholizm przejął nad nim kontrolę. W filmie, który jest jego reżyserskim debiutem, odtwórczynią głównej roli kobiecej jest Lady Gaga.

–Któregoś razu byłem na imprezie charytatywnej na rzecz osób chorych na raka. Spotkanie dobiegało końca, nie zanosiło się już na fajerwerki… I nagle na scenie pojawiła się Lady Gaga. Zaśpiewała przeróbkę "La Vie En Rose" i wbiła mnie w podłogę. Następnego dnia zadzwoniłem do jej agentki z prośbą o spotkanie, bo nie wiedziałem, jak ona wygląda naprawdę, bez tej całej charakteryzacji. Poważnie, nie miałem pojęcia, kim jest Lady Gaga! Umówiliśmy się u niej w domu i pamiętam to jak dziś dopiero wtedy zobaczyłem jej oczy. Jakie ona ma wspaniałe oczy! Są takie twarze, które są wprost stworzone do filmowania: Sam Elliott, Dave Chappelle… Ona bez wątpienia jest jedną z takich właśnie osób– przyznał Cooper.

Gaga i Cooper podczas Oscarowej gali wykonali utwór z filmu pt.: „Shallow”, który Akademia nagodziła główną nagrodą dla najlepszej piosenki filowej. W ich wykonaniu był pewniakiem, a wykonanie pierwszy raz na żywo wprawiło widzów w prawdziwy zachwyt https://www.youtube.com/watch?v=JPJjwHAIny4

Popularna wokalistka odbierając nagrodę nie kryła wzruszenia i przypomniała, że trzeba walczyć o swoje marzenia.
–To jest harówa, pracowałam ciężko przez naprawdę długi czas. Tu nie chodzi o wygraną, ale o niepoddawanie się. Jeśli masz marzenia, walcz o nie. Nieważne, ile razy cię odrzucą, ile razy upadniesz, ile razy ktoś cię pokona. Ważne jest to, ile razy wstaniesz z kolan, będziesz odważny, nie poddasz się–mówiła Lady Gaga, z trudem powstrzymując łzy.

Gaga to nie tylko utalentowana wokalistka i aktorka, ale także aktywistka i prawdziwa wojowniczka o prawa słabszych, sama doskonale rozumie także problemy osób chorych, cierpi na fibromialgię.

Fibromialgia dotyka głównie kobiety w wieku 40–60 lat. Szacuje się, że w Polsce na tę chorobę mogą cierpieć nawet 2 miliony osób. Większość z nich nie zgłasza się do lekarza i nie ma szans na prawidłowe rozpoznanie, a tym samym na efektywne leczenie.

W 1990r. Amerykańskie Towarzystwo Reumatologiczne ustaliło kryteria rozpoznawania fibromialgii, stało się jasne, że nie mamy tu do czynienia z chorobą psychiczną. Niemal w połowie przypadków zaburzenia nastroju towarzyszą przewlekłym dolegliwościom bólowym, jednak to nie psychiatrzy, a reumatolodzy stali się najwłaściwszymi ekspertami od rozpoznawania tej choroby.

Osoby cierpiące na omawiany zespół skarżą się na to, że "wszystko je boli", często doświadczają bólu całego ciała, mają problemy ze snem, odczuwają sztywność poranną i skarżą się na męczliwość oraz uczucie przewlekłego zmęczenia. Pacjenci opisują ból jako głęboki, ostry, przeszywający lub palący, a czasami jako uczucie cierpnięcia lub mrowienia.

W przypadku tego zespołu występują również bóle i zawroty głowy. W przebiegu tych dolegliwości często rozwija się dodatkowo obniżenie nastroju (aż do pełnoobjawowej depresji), objawy lękowe, trudności ze skupieniem uwagi, zaburzenia pamięci, bóle w miednicy, kurcze jelit oraz biegunki, objawy zespołu jelita drażliwego, uczucie zimnych kończyn, suchość jamy ustnej i nadmierne pocenie.

31–letnia Gaga mówi o swojej chorobie otwarcie, przed postawieniem diagnozy wielokrotnie mówiono, że „tajemnicze schorzenie sprawi, że artystka wycofa się z showbiznesu”. Lady Gaga otwarcie przyznała również, że cierpi na problemy emocjonalne.

–Długo zastanawiałam się, kiedy, jak i czy na pewno powinnam opowiedzieć o swojej diagnozie, o tym, że cierpię na zespół stresu pourazowego. Po pięciu latach szukania odpowiedzi na chroniczny ból i to, co się ze mną działo, czuję się na siłach, by opowiedzieć wam o tym. Z chorobami psychicznymi łączy się wiele wstydu. Ale dla każdego jest nadzieja na lepsze życie"–tak zaczyna list piosenkarka, który opublikowała na swoim profilu w mediach społecznościowych.

–Kiedy nie potrafię zapanować nad swoim lękiem, skutkuje to somatyzacją, tj. bólem całego ciała, który jest spowodowany tym, że nie mogę słowami wyrazić bólu emocjonalnego. Jestem twardą i silną kobietą, świadomą miłości, jaką darzą mnie cały mój zespół, rodzina, przyjaciele, doktorzy oraz moi niesamowici fani, których nigdy nie zawiodę–dodał artystka.

Kino coraz częściej otwiera się na problemy osób chorych i iniepełnosprawnych. Wiele wybitnych filmów powstało w ciągu kilku ostatnich lat. Pozostaje mieć nadzieję, że ten trend się nie zmieni, a z filmowego ekranu Ci „pełnosprawni” będą uczyć się empatii i społecznej wrażliwości.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl