Lekarz zaszkodził zamiast wyleczyć? Jak i gdzie składać skargi na lekarzy, którzy popełnili błąd?

Powszechnie dostępne źródła informacji co rusz zasypują nas wiadomościami o cudzych tragediach. Ktoś został potrącony przez samochód, komuś innemu tragicznie zmarła bliska osoba, ktoś został perfidnie oszukany... Jak reagujemy na takie doniesienia? Często zdarza nam się pomyśleć, że "mnie to nie może spotkać".

Czy na pewno?
Każdy, kogo dotknęło przykre zdarzenie, myślał właśnie w ten sposób. Jednym z najtragiczniejszych scenariuszy, jakie pisze życie jest zdarzenie spowodowane błędem trzeciej osoby. Do takich błędów może dojść w każdej dziedzinie życia. Do najgłośniejszych zazwyczaj należą błędy popełniane przez lekarzy. Z doniesień medialnych wiemy, że żałoba rodziny, bądź tragedia samego pacjenta w tym przypadku niewiele wnosi. Trzeba znaleźć w sobie siłę i walczyć. Walczyć o sprawiedliwość. Trzeba też wiedzieć, że murem, który niejednemu wydaje się nie do przebicia, jest biurokracja. Dlatego w tym artykule postaramy się przybliżyć cały proces dochodzenia własnych praw w przypadku utraty zdrowia, bądź życia, które spowoduje lekarz.

Kiedy świadczeniobiorca, czyli pacjent ma prawo do dochodzenia swoich racji?
Ustawy, konstytucja, umowy międzynarodowe, a także Polska i Europejska Karta Praw Pacjenta gwarantują każdemu z nas prawo do informacji o stanie własnego zdrowia, do intymności i poszanowania godności, do korzystania ze świadczeń zdrowotnych, do wyrażenia zgody (bądź odmowy) na wykonywanie zabiegów, do ochrony zdrowia, jak i do dodatkowej opieki bliskiej osoby, czy opieki duszpasterskiej. Jeśli którykolwiek z tych zapisów nie zostanie dopełniony, możemy dochodzić swoich praw. Możemy postarać się o odszkodowanie, możemy też zaskarżyć lekarza, by odpowiednia komisja zakazała mu dalszego wykonywania zawodu.

Pamiętajmy, że nasze przypuszczenia o winie lekarza nie oznaczają, że jest taki stan faktyczny.

Gdzie należy złożyć skargę?
Jeśli w trakcie leczenia doszło do uszczerbku na zdrowiu lub pacjent zmarł, należy zgłosić roszczenie do wojewódzkiej komisji ds. orzekania o błędach medycznych. Komisje te działają przy urzędach wojewódzkich. Jeśli zdecydujemy się na skargę w tym trybie, możliwe jest uzyskanie odszkodowania albo zadośćuczynienia w czasie krótszym, aniżeli podczas sprawy sądowej.

Pamiętajmy jednak, że wniosek do wojewódzkiej komisji musimy złożyć w terminie do jednego roku od momentu, w którym dowiedzieliśmy się o uszkodzeniu ciała, pogorszeniu stanu zdrowia, zakażeniu czy dnia śmierci pacjenta. Wnioski takie mogą składać spadkobiercy pacjenta, bądź sam pacjent albo jego przedstawiciel ustawowy. Jeśli pacjentowi zależy na uzyskaniu odszkodowania, to powinien się zwrócić do dyrektora placówki, którą uważa za winną zaistniałej sytuacji. Powinien także nawiązać kontakt z firmą ubezpieczającą konkretną placówkę medyczną. Placówka medyczna ma obowiązek przekazać pacjentowi dane dotyczące jej ubezpieczyciela.

Dodajmy, że każda lecznica, która udziela świadczeń zdrowotnych musi posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Obowiązek ten nakłada na placówki ustawodawca.

Jak wspomnieliśmy, możliwe jest także dochodzenie swoich praw przed sądem. Każdy pacjent lub jego rodzina może złożyć pozew do odpowiedniego sądu rejonowego. Jeśli się na to zdecydujemy, warto mieć solidne wsparcie prawnika specjalizującego się w prawie medycznym. Jeśli wybierzemy tę drogę, możemy liczyć na wyższe odszkodowania, aniżeli po pozytywnym rozpatrzeniu naszego wniosku przez wyżej wspomnianą komisję wojewódzką. Minusem jest czas trwania przewodu sądowego, bowiem sprawy tego typu trwają niejednokrotnie nawet kilka lat ze względu na ich złożoność.

Jeśli uznamy, że zostaliśmy nieprawidłowo potraktowani przez personel medyczny, pierwsze kroki powinniśmy skierować do ordynatora szpitala lub kierownika przychodni. To oni jako pierwsi powinni zająć się naszą sprawą. Każda ubezpieczona osoba może także zwrócić się do wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ przyjmuje skargi dotyczące zastrzeżeń pacjentów co do sposobu, w jaki udzielono im pomocy.

Wszelkiego rodzaju skargi i zażalenia powinny być złożone pisemnie za potwierdzeniem dobioru, tak abyśmy mieli dowód na złożenie przez nas takiej skargi. Skargę można złożyć osobiście, możemy też wysłać pismo pocztą, najskuteczniej pzresyłkę poleconą z potwierdzeniem doręczenia, czyli, tzw. zwrotką; faksem lub przez platformę ePUAP, chyba, że znamy bezpośerdni adres e–mail. Jeśli zdecydujemy się na tę ostatnią drogę kontaktu, musimy pamiętać, że jeśli nie opatrzyliśmy pisma elektronicznym podpisem albo nie będzie ono zawierało imienia, nazwiska i adresu osoby wnoszącej skargę, pracownik Funduszu (również drogą e–mail) wyśle prośbę o uzupełnienie dokumentu tymi danymi. Skarżący lub wnioskodawca ma na uzupełnienie dokumentu 7 dni.

Tego typu pismo powinno zawierać nasze dane (imię, nazwisko, adres i numer telefonu) oraz informacje dotyczące świadczeniodawcy, wobec którego składamy skargę (przychodnia, szpital, nazwisko lekarza, etc. zwanymi dalej "świadczeniodawcami"). W dokumencie musimy precyzyjnie opisać nieporządane zdarzenia, a jeśli składamy je w imieniu osoby trzeciej, powinniśmy dołączyć pisemne upoważnienie wyrażające zgodę tej osoby na to, abyśmy to my właśnie w jej imieniu składali takie pismo.

Kolejnym krokiem jest wykazanie się cierpliwością, bowiem musimy poczekać na pisemną informację z NFZ o sposobie rozpatrzenia skargi. Przedstawiciele Funduszu najpierw sprawdzą ją odnosząc się do obowiązujących przepisów i postanowień umowy, która wiąże świadczeniodawcę z oddziałem wojewódzkim NFZ. Jeśli Fundusz obierze taką drogę, to może wystąpić do przychodni, bądź szpitala z prośbą o wyjaśnienie albo zajęcie stanowiska w opisywanej przez skarżącego sprawie. Może także dojść do kontroli danej jednostki świadczącej usługi zdrowotne. Jeśli decyzja dyrektora danej jednostki NFZ nie będzie dla nas pomyślna mamy prawo do odwołania się od niej.

Kolejną instancją, która rozpatrzy w takim przypadku nasz wniosek jest prezes centrali NFZ, a ostatecznie skargę możemy złożyć do sądu administracyjnego.

Inną instytucją, na której wsparcie możemy liczyć jest okręgowy rzecznik odpowiedzialności lekarskiej. Działa on przy każdej okręgowej izbie lekarskiej, która bada sprawy potencjalnych błędów lekarskich. Jeśli rzecznik uzna sprawę za nadającą się do zbadania, skieruje ją do rozpatrzenia przez właściwy sąd lekarski.

Karą dla lekarza, który postąpi sprzecznie z etyką może być upomnienie, nagana, kara pieniężna, czasowy zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w ochronie zdrowia, czasowe ograniczenie prawa wykonywaniu zawodu, czasowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu albo bezterminowe pozbawienie prawa wykonywania zawodu. Kolejną instancją, do której obie strony mogą się odwołać jest Naczelny Sąd Lekarski.

Nie zapominajmy o takiej instytucji, jakim jest Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (bezpłatna infolinia 800 190 590 ), o którym pełne informacje można znaleźć na http://www.rpp.gov.pl Możemy tam uzyskać każdą fachową pomoc, głównie w formie interwencji w naszej sprawie. Wystarczy wysłać wiadomość elektroniczną albo pismo pocztą, w którym zawrzemy nasze dane, dokładny opis zdarzenia i dane lecznicy.

Na rynku dostępnych jest mnóstwo instytucji, które w imieniu klienta dochodzą jego praw. Ich wynagrodzeniem jest wcześniej ustalony procent odszkodowania, które otrzyma poszkodowany, po przeprowadzonym postępowaniu. Pamiętajmy jednak, by przed zgłoszeniem się do takiej firmy dokładnie zapoznać się z opiniami na jej temat. Poszukać informacji w sieci, a najlepiej zaczerpnąć ich od osób wcześniej obsługiwanych przez taką kancelarię. Zdarzają się bowiem firmy, które bezwstydnie i bezkarnie oszukują poszkodowane osoby. Nawet, jeśli wywalczą odszkodowanie, nie zawsze je wypłacą zasłaniając się np. właśnie ogłaszaną upadłością. W takiej sytuacji nie ma dla nas ratunku, zostajemy nie tylko poszkodowani psychicznie, fizycznie, ale i finansowo. Uważajmy więc, wskazane są ostrożność i rozsądek, które objawią się dystansem do obietnic bajecznie wysokich odszkodowań.

Katarzyna Ochocka

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl