Czy to przełom w walce z AIDS?

Przełom w walce z AIDS! Zaskakujące doniesienia z Wysp Brytyjskich! Kilka tygodni temu światowe media informowały, że brytyjscy naukowcy dokonali prawdziwego przełomu w walce z wirusem HIV. Udało im się „wyleczyć” mężczyznę zarażonego śmiertelnym wirusem. To może być koniec epidemii AIDS/HIV, z którą cały świat walczy już od ponad 30 lat!

Zespół Nabytego Upośledzenia Odporności od lat 80. XX wieku dziesiątkował społeczeństwo, do tej pory największe spustoszenie wirusem choroba wywołała w Afryce. Od samego początku wybuchu „epidemii” lekarze nie ustawali w próbach wynalezienia lekarstwa na tę chorobę.

Kilka tygdni temu brytyjscy naukowcy ogłosili prawdziwy przełom, u jednego z pacjentów udało im się zniszczyć wirusa. Mężczyzna przeszedł ciężką chemioterapię i przeszczep szpiku kostnego.

Zniszczenie zakażenia wywołanego wirusem HIV po raz pierwszy udało się przeprowadzić w Niemczech przed 12 laty u Timothego Ray Browna, który obecnie przebywa w Pal Springs w Kalifornii, jak poinformował „New York Times”. Lekarze i media nazwali go „pacjentem z Berlina”, bo początkowo chciał pozostać anonimowy i był leczony w niemieckiej stolicy. Anonimowy pragnie pozostać też mężczyzna, którego ostatnio leczono w Londynie (nazywany „pacjentem z Londynu”).

Brytyjscy specjaliści poinformowali, że podobnie jak u Timothego Browna, przed 18 miesiącami przeprowadzono u niego przeszczep szpiku kostnego w związku z chorobą nowotworową. Od tego czasu nie wykazuje nawrotu zakażenia wirusem HIV. To nie jest jednak uniwersalne i prawdziwe lekarstwo, ale pierwszy ogromny krok, aby je odkryć–naukowcy są zgodni, że już za kilka lat raz na zawsze będzie można rozprawić się z epidemią HIV/AIDS.

–Po raz pierwszy udało się całkowicie wyeliminować wirusa HIV z genomu w warunkach laboratoryjnych–mówi prof. Kamel Khalili, cytowany przez portal Medonet.pl. –To oznacza, że powinniśmy być w stanie wyeliminować go także w organizmie ludzkim. To odkrycie jest istotne na wielu poziomach. Przede wszystkim potwierdza, że nasza metoda edytowania genów skutecznie eliminuje HIV z DNA komórek układu odpornościowego i trwale powstrzymuje namnażanie wirusa. Co więcej, eksperyment dowiódł, że ten system może chronić komórki przed ponownym zakażeniem. Metoda ta jest bezpieczna dla komórek i nie wywołuje żadnych szkodliwych efektów–dodaje.

Jeszcze kilka lat temu lek na AIDS był tylko marzeniem, teraz jest już prawie na wyciągnięcie ręki. To zupełnie zmienia perspektywę dla chorych, bo życie z tą chorobą nie jest łatwe, zwłaszcza ze względu na panujące w społeczeństwie stereotypy.

–W dużych miastach jest łatwiej, można wykonać badania w poradni, zupełnie anonimowo. W małych miastach trzeba pójść do laboratorium, w którym przyjmuje dobrze znana nam osoba, która zna wszystkich i może wszystko wszystkim opowiedzieć. Jednak największym problemem jest brak edukacji. Miałam kiedyś krótką pogadankę o HIV w domu dziecka, ale szybko o niej zapomniałam. Młodzi ludzie powinni być informowani o chorobach zakaźnych na każdym kroku, z naciskiem jak ważne jest zabezpieczanie się, ale przede wszystkim badanie się i bycie ostrożnym w kontaktach z nowo poznanymi osobami–wyznaje Natalia, która od lat jest zarażona wirusem HIV.

–Moim obowiązkiem jest informowanie tylko partnerów seksualnych. Nie muszę informować o tym lekarzy, powinni zawsze zakładać, że ktoś może być zakażony. Czasami lekarze nie zapewniają osobie zakażonej HIV należytej opieki. Jesteś gorzej traktowana, nie ma tolerancji, odmawiają danych zabiegów czy badania lub mówią, żeby udać się do kogoś innego–dodaje.

Coraz częstsze kampanie edukacyjne i działania profilaktyczne obserwujemy w statystykach Światowej Organizacji Zdrowia – liczba zachorowań i zarażeń spada nawet w Afryce.

–Afryka przez dekady przegrywała walkę z HIV/AIDS. Jeszcze niedawno więcej robiło się tam, by przedsiębiorcy pogrzebowi zarobili na pochówku kolejnych ofiar tego "ludobójstwa" niż w celu wyeliminowania wirusa z codzienności Afrykanów. Przez ostatnią dekadę świat wpompował w Afrykę miliony i widać zaskakująco dobre efekty–donosi serwis NaTemat.pl.

W Polsce problem ludzi zmagających się z wirusem HIV i chorych na AIDS nigdy nie był tematem numer jeden. Szczęśliwie nasz kraj ominęły problemy na taką skalę, jak w Europie Zachodniej. Jenak, gdy tam mówiono o epidemii, HIV nie zbierał nigdy tak tragicznego żniwa, jak w Afryce. Na przełomie wieków najbardziej rozwinięte kraje na świecie okiełznały wirusa i dostęp do najnowszych metod zapobiegania infekcjom i leczenia stał się powszechny dla praktycznie każdego chorego. Problem dzieci przychodzących na świat z wirusem w Ameryce, czy na Starym Kontynencie praktycznie wyeliminowano. To od lat maleńki odsetek wśród chorych.

Walkę z wirusem wspiera wiele gwiazd, w tym brytyjska ikona popu z lat 80. Annie Lennox.
–Jeśli mamy przerwać cykl ludzkich cierpień wywołany epidemią AIDS, musimy zająć się kwestią praw kobiet i dziewczynek oraz podwyższyć ich status z obywateli drugiej kategorii, który sprawia, że są bardziej narażone na zakażenie HIV–oświadczyła Lennox w związku z nominacją do tytułu Kobiety Roku UNAIDS, jaki otrzymała dziewięć lat temu (w 2010r.).

–Jest kluczowe, byśmy użyli całą siłę komunikacji, jaką posiadamy, w tym mediów, by wyrazić desperacką potrzebę zmian, rozpaczliwą potrzebę poważnej odpowiedzi na ten problem ze strony wszystkich rządów–dodała.

Spadająca liczba zachorowań to także efekt terapii lekami antyretrowirusowymi.
–W roku 2011 terapii poddano ponad 8 mln ludzi, podczas gdy w 2010r. 6,6 mln. Według raportu do roku 2015 osiągnięty powinien zostać cel ONZ objęcia leczeniem 15 mln nosicieli wirusa HIV z najbiedniejszych rejonów świata– czytamy w tygodniku Wprost.

Zwiększony dostęp do leczenia może pomóc nie tylko już zarażonym osobom. Jak pokazują badania, wczesne leczenie osób zakażonych może zmniejszyć ryzyko przeniesienia wirusa na inne osoby. Ważnym celem w walce z HIV/AIDS jest wyeliminowanie zakażeń wirusem wśród dzieci, w tym przenoszenia wirusa w czasie ciąży przez ciężarne matki.

Kilka faktów o samej chorobie.
Wirusa HIV, powodującego chorobę odkryto w 1983 roku. Początkowo nie używano nazywa AIDS, a GRID (zespół niedoboru odporności gejów), sądzono bowiem, że wirusem można zarazić się tylko przez konktakty seksualne i że dotyczy to wyłącznie homoseksualistów.

Lata 80. XX wieku, to początek tak zwanej „epidemii AIDS/HIV”–nie leczono jednak choroby, a objawy, a samo usłyszenie diagnozy oznaczało, że w perspektywie pacjentowi zostało od kilku do kilkunastu lat życia.

1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień Walki z AIDS jest to święto ustanowione przez ONZ.

Badania na obecność wirusa HIV we krwi wykonywane są bezpłatnie i anonimowo, lekarz powinien zapytać o pseudonim, pod jakim ma odebrać wyniki.

Sama obecność wirusa we krwi nie oznacza AIDS, czasami wirus może pozostawać w organizmie nieaktywny przez kilkanaście lat.
Symbolem walki z chorobą jest czerwona wstążka.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl