Wzrokowiec kontra słuchowiec

Proces nauki obejmuje wszystkie zmysły. Większość ludzi charakteryzuje zwykle jeden tzw. dominujący. Przyswajając nowe treści, wiadomości kładziemy nacisk właśnie na ten zmysł, dzięki któremu nauka staje się efektywniejsza i łatwiejsza. U znacznej grupy ludzi takim zmysłem jest wzrok (u większości populacji).

R.I. Anders zdefiniował styl uczenia się, nazywając go ”czynnościami i procesami myślowymi, które warunkują dobre wyniki uczenia się”. Klasyfikacji było wiele, jednak najbardziej znaną  jest VAK, zaproponowana przez pedagogów: Fernalda, Kellera, Ortona, Stillmana… która przedstawia się następująco:

fot. źródło: http://www.edulider.pl/edukacja/style-uczenia-sie

Każdy system rozpoznaje styl uczenia się, zadawane pytania wyróżniają daną jednostkę i pozwalają odróżnić np. wzrokowca od słuchowca. Przyjrzyjmy się i porównajmy wzrokowca ze słuchowcem. Łatwiej będzie nam zrozumieć, jaką osobowością jest nasze dziecko oraz w jaki sposób korzysta ze zmysłów przyswajając nowe treści. Wspaniale kiedy uda się nam poznać sposoby na mobilizację danej osobowości do efektywnej pracy, nauki.

Kim jest słuchowiec?
Słuchowiec jest jednostką uczącą się przez słuchanie siebie samego i innych. W mig zapamięta dialogi, muzykę, ale będzie miał problemy z geografią, np. czytaniem map, czy z matematyką a w niej geometrią. Zaskoczy stwierdzeniami typu: "Posłuchaj jak to brzmi", „Słuchaj jakie to ciekawe”, itp.

Jakim typem jest twoje dziecko, jak wspomóc jego rozwój?
Mały słuchowiec dużo mówi, uwielbia dialog, potrafi słuchać–równolegle będąc zajęty zupełnie czymś innym. Oglądając ukochaną bajkę będzie zadawał mnóstwo pytań (zrobi to po cichu, by nie przeszkadzać innym dzieciom). Chętnie uczy się wierszyków na pamięć, rymowanek, świetnie i w szybkim tempie zapamięta detale, szczegóły, np. nazwę rzek, nazwy państw. Zwykle ma problemy z czynnościami wymagającymi zaangażowania wzroku, nie przepada za rysowaniem szlaczków, malowaniem, kolorowaniem.

Kłopotliwe dla malucha może okazać się ułożenie obrazków we właściwej kolejności, aby osiągnąć zamierzony skutek warto zarecytować wierszyk, zaśpiewać piosenkę. Twoja pociecha niechętnie sama będzie oglądać kolorową książeczkę, zdecydowanie będzie wolała, żeby ktoś ją przeczytał, naśladując i intonując swoim głosem zwierzęta i inne towarzyszące odgłosy.

Kiedy dziecko będzie w wieku szkolnym, pozna literki wówczas chętnie będzie czytać na głos bądź półgłosem, jego uwagę przyciągną audiobooki, a rymowanki ułatwią poznanie zasad ortografii. Słuchowiec będzie mieć problem z odpowiedzią na pytania w formie pisemnej, test, to najtrudniejszy rodzaj sprawdzianu, za to idealnie odnajdzie się z na egzaminie ustnym. Z wszystkich typów ucznia to właśnie słuchowiec z największą łatwością uczy się języków obcych. Uwielbia występy publiczne, pracę zespołową, nie potrafi długo milczeć, to przysłowiowy "gaduła”.

Natomiast typowy wzrokowiec to osoba uwielbiająca wokół siebie porządek, zapamiętuje lokalizację przedmiotów, kolory, rysunki. jego słabą stroną są: nazwy własne, tytuły filmów, książek, czasopism. Do ulubionych zwrotów, którymi dzieli się z innymi należą: "Zobacz jak to pachnie”, czy „Czarno to widzę".

Wzrokowiec uczy się zapamiętując numer strony, na której zapisany był tekst, czytanie jest jego mocną stroną, ma wysoki ton głosu. Odznacza się dużą wyobraźnią, charakteryzuje go duża ilość ruchów mimicznych, jak: mruganie, czy podnoszenie brwi. Mówi bardzo szybko, za pomocą obrazów odzwierciedla każde słowo. Z łatwością zapamiętuje drogę, potrafi ją odtworzyć lubi ubierać się dopasowując odpowiednio kolory, ubranie nie musi być wygodne, ale ładnie wyglądać, tzn. estetycznie. Ważnym kryterium jest wygląd, w przypadku zakupu: mebli czy ubrań.

Wzrokowiec patrzy „kolorami i kształtami”, chętnie układa zdjęcia, zdobi ciasteczka. Ma poczucie równowagi, kierunków oraz przestrzeni. To osobowość zorganizowana, woli oglądać niż mówić, z łatwością zapamiętuje twarze. Nie ma problemu by odtworzyć szczegóły, kolory czy układy przestrzenne.

Zasad ortografii, poprawnej pisowni uczy się dużo łatwiej, gdy je widzi, łatwo rozprasza się w hałasie. Mówi szybko, jest niecierpliwy, cechuje go skłonność do przerywania innym. Wzrokowcy wypowiadając się używają form: "widzieć, patrzeć, obserwować”. Ucząc się z podręczników wybierają takie, które będą bogate w formy graficzne, oprócz wizualizacji działa na niego słowo pisane. Zainteresują go zdjęcia, mapy, wykresy a nawet diagramy.

Rozwija swoje pasje i zainteresowania w myśl zasady: "Pokaż mi, a ja zrozumiem”. Zapomina to, o czym usłyszał, a zapamiętuje to, co zobaczył.

W szkole spotykają się dwie koleżanki: Ania (słuchowiec) i Kasia (wzrokowiec).
Ania lubi dużo mówić, kocha muzykę, zawsze otoczona jest przez grupkę znajomych, chętnie dyskutuje na różne tematy, ma świetny słuch, potrafi odtworzyć ukochaną piosenkę, którą podśpiewuje pod nosem. Nie lubi czytać lektur, nienawidzi dyktand, pisze tak, jak słyszy, stąd jej problemy z ortografią, robi mnóstwo błędów. W stresie zaczyna chaotycznie mówić, powtarza się.

Kasia uwielbia porządek, dba o swój wygląd i ubiór. Ładnie pisze, woli pisać niż mówić, lubi też czytać. To osoba spostrzegawcza, wszystko starannie notuje. Ma  problem z odpowiedzią ustną, odpowiada chaotycznie, patrzy na nauczyciela, dzięki temu lepiej słyszy kiedy widzi, stąd jest w kontakcie wzrokowym ze swoim rozmówcą. Kiedy o czymś opowiada, przed oczami ma pewien „obraz”. Gdy dopada ją stres milknie, ma kłopoty z mówieniem. Potrafi zaskoczyć niejednego słowami: ”Spójrz jaka dobra muzyka”.

Dziewczyny zupełnie odmiennie funkcjonują, względem siebie są jak z „kosmosu”, chodzą do jednej klasy, czasem zamienią ze sobą kilka słów. Nie przyjaźnią się, nie przepadają za swoim towarzystwem, kolegują się z osobami podobnymi do siebie. Mówią tym samym językiem (polskim), a wypowiadają się zupełnie inaczej. Ania to gaduła, lubi mówić, opowiadać. Kasia ma z tym problem, woli czytać i pisać.

Kasia potrzebuje wsparcia wizualnego, kocha porządek, Ania niekoniecznie. Obie dziewczyny to ciekawe jednostki, mają odmienny sposób funkcjonowania, własne potrzeby. Inaczej podchodzą do nauki.

Zapamiętujemy 20% tego, co przeczytaliśmy, 30%, co usłyszeliśmy, 40% tego, co zobaczyliśmy, 50% tego, co powiedzieliśmy, 60% tego co zrobiliśmy. Czytając, widząc, słysząc, mówiąc i robiąc  pamiętamy z tego 90%.

Ludzie korzystając ze zmysłów słuchu, wzroku, węchu, dotyku i smaku odbierają bodźce ze świata zewnętrznego. Pod ich wpływem między komórkami nerwowymi powstają połączenia, ta zdolność mózgu określana jest mianem plastyczności. Im więcej bodźców dociera do mózgu, tym więcej kształtuje się wzorców uczenia, tzn. szybciej uczymy się, łatwiej, sprawniej przyswajamy informacje. Styl uczenia ma wpływ nie tylko na naukę (u młodego człowieka), ale także w późniejszym okresie na: zdobywanie wiedzy, doświadczenia zawodowego, samorealizację.

Nie bez znaczenia pozostają czynniki genetyczne, takie jak: wychowanie, środowisko, w którym wyrastamy, z którego czerpiemy wzorce, te pozytywne, jak i negatywne. Świadomie możemy zorganizować swoje własne środowisko, wpłynąć na to, jak nasze zmysły i dane bodźce będą odbierać, zapamiętywać, przyswajać całe otoczenie. Większość ludzi wykorzystuje do nauki kilka zmysłów, są jednak grupy osób, które opierają się w przyswajaniu wiadomości na pracy konkretnego zmysłu, np. dla wzrokowca będzie to konkretny obraz, odzwierciedlający słowa, dla słuchowca  uwielbiającego dialogi rolę tę spełni głos, czyli słyszane odgłosy.

Jeden mózg–dwie półkule!
Obszary mózgu przejmują wzajemne funkcje, współpracują ze sobą i uzupełniają się nawzajem. Lewa półkula mózgu odpowiada za: język, pisanie, liczenie, logikę, myślenie analityczne i wnioskowanie, natomiast prawa za: intuicję, przestrzeń, sztukę, muzykę, wyobraźnię oraz kreatywność.

Stymulacja mózgu przez angażowanie go w nowe zadania, kontakt z przeróżnymi bodźcami, napędza ten organ do tworzenia nowych komórek. Rolę pomostu między półkulami pełni ciało modzelowate, tj. wiązka włókien neuronów, zapewniająca przepływ informacji.

Zewnętrzną część półkul stanowi kora mózgowa, zwana „korą nową”. W niej wyróżnia się cztery płaty mózgowe:

–płat potyliczny, który umieszczony jest w tylnej części, odpowiada za widzenie, rozpoznawanie barw (jego uszkodzenie skutkuje zaburzeniami widzenia, halucynacjami wzrokowymi, czy też trudnościami w rozpoznawaniu obiektów);

–płat ciemieniowy, sąsiaduje z potylicznym, odpowiada za orientację w przestrzeni, odczucia temperatury, bólu, dotyku, jest istotny w integracji bodźców ruchowych, wzrokowych, słuchowych, czuciowych, jego uszkodzenie powoduje zaburzenia uwagi, równowagi, koordynacji ruchowej, kłopoty z matematyką (np. z liczeniem);

–płat skroniowy odpowiada za odbiór wrażeń słuchowych, rozumienie mowy, jest ważny dla funkcji werbalnych, gdy jest uszkodzony powoduje np. że dźwięki są słyszalne, ale nie rozpoznawalne;

–płat czołowy związany jest z czynnościami ruchowymi, funkcjami psychicznymi takimi jak: myślenie abstrakcyjne, planowanie działań, kontrola stanów emocjonalnych, jego dysfunkcja może prowadzić do zaburzeń ruchu typu niedowład czy paraliż, zaburzeń osobowości i zachowania. Osoby z uszkodzonym płatem czołowym nie odczuwają wstydu, nie dbają o konsekwencje swych czynów. Ich zachowania często bywa niebezpieczne i niestosowne.

Styl uczenia się to nie tylko połączenie sprawności poznawczej, warunkowanej prawidłowym działaniem mózgu oraz dominacja półkuli determinująca to, jakie umiejętności będą przez nas szybciej nabywane. Człowiek rodzi się z naturalnymi predyspozycjami do zwracania uwagi na świat z wykorzystaniem wszystkich zmysłów, aczkolwiek jeden z nich pełni rolę swoistego dominatora. To właśnie on może zostać w trakcie życia poprzez różnego rodzaju bodźce stymulujące rozwinięty i wzmocniony lub przytłumiony.

Tenże właśnie system sensoryczny jest częścią ludzkiej neurologii, aczkolwiek jego tajniki do dnia dzisiejszego są wciąż badane. Wiadomo jednak, że na odbieranie bodźców i reagowanie na nie wzrokiem, słuchem oraz ruchem miała duży wpływ ewolucja.

Tak naprawdę trudno porównać wzrokowca ze słuchowcem i jednoznacznie stwierdzić, któremu z nich nauka przychodzi łatwiej, ponieważ każdy z nich wybiera swój własny styl percepcji.

W zależności od indywidualnych predyspozycji jako wiodący wybieramy odpowiednio jeden ze zmysłów: wzrokowiec–wzrok, a słuchowiec–słuch, którego pomocy łatwiej i sprawniej zapamiętujemy wszelkiego typu informacje. Nie mamy bezpośredniego wpływu na sposób przekazywania wiadomości, czy to w szkole, gdzie nauczyciel prowadzi lekcje według własnych preferencjii, czy to na uczelni, gdzie coraz częściej zdarza się, że wykładowca dba o przekaz werbalny (dla słuchowców), jak i o  graficzny w formie diagramów, wykresów, czy tabelek, czym ułatwi życie wszystkim zebranym wzrokowcom.

Różnorodność form relacjonowania może sprawić, że materiał przekazywany w formie łączonej percepcję wzrokową ze słuchową wydaje się najbardziej ciekawym rozwiązaniem. W tej oto formie najpewniej każdy znajdzie swój własny sposób, aby przyswoić jak najwięcej informacj i kolejno przetworzyć swoim indywidualnym tokiem. W praktyce wygląda to tak, że wzrokowiec wykorzysta w nauce tzw. mapę myśli, zapamiętanie umożliwią mu wszelkiego rodzaju: schematy, rysunki, innym razem będzie zapisywał własne przemyślenia czy robił notatki.

Natomiast słuchowiec podany materiał  będzie powtarzał, wyobrażając sobie, że mówi do innych, przedstawiając własną wersję zagadnienia. Jeżeli znajdzie grono chętnych podejmie naukę w większej grupie, gdzie będzie mógł dyskutować na temat poruszanych kwestii. Jak donoszą naukowcy większość z nas to wzrokowcy, nie sposób jednak zapomnieć o znanych słuchowcach, takich jak: Hanka Bielicka, Bożena Dykiel czy Marian Kociniak.

34% ludzi wykazuje preferencje do nauki ze słuchu, 29% posiada zdolności do zapamiętywania tego, co zobaczą.

Kto ma lepiej?
Ważne jest podejście, wykorzystanie właściwych sposobów, które są w stanie ułatwić życie, bo przecież liczy się świadomość i efekty końcowe. To one pozwalają dokonać w przyszłości właściwych wyborów, rozwinąć zainteresowania, umiejętności, skończyć wymarzony kierunek studiów, znaleźć pracę, która będzie przynosić satysfakcję i pozwoli się samorealizować–niezależnie do tego czy to wzrok, czy też słuch jest zmysłem wiodącym, który został szczególnie mocno zaprogramowany w naszym kodzie genetycznym i rozwinięty w trakcie całego życia.

Magdalena Zając

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl