Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Jak skutecznie zmotywować się i wstać z kanapy?

Wiele osób zdaje sobie sprawę ze swojej słabej formy czy nadprogramowych kilogramów. W kółko powtarzają, że czas najwyższy wziąć się za siebie, ale w rzeczywistości nic z tym nie robią. A jeśli zaczynają odchudzać się lub uprawiać jakiś sport to trwa to chwilę, po czym poddają się swoim starym nawykom, dzięki którym powstaje poczucie winy.

Co zrobić aby raz podjęta decyzja o ropoczęciu treningów przerodziła się w długofalowe działanie?
Motywacja i nawyk są kluczem do realizacji naszych celów.

MOTYWACJA ZEWNĘTRZNA
Dużo mówi się i pisze o motywacji zewnętrznej. W badaniach udowodniono, że publiczne zobowiązania zwiększają szanse na zrealizowanie postawionych celów. Tak więc jeżeli chcesz przebiec maraton możesz umieścić post na portalu społecznościowym o tym, że zaczynasz przygotowania do takiej próby. Wielokrotnie, w chwilach zwątpienia, podczas żmudnych przygotowań, wracając do takiego postu można wtedy zmobilizować się do dalszego działania.

ŚRODOWISKO
Dobrą motywacją do rozpoczęcia treningów mogą być otoczenie lub środowisko. Osiemnastoletni chłopak spędzający dużo wolnego czasu wśród kolegów trenujących na siłowni, prawdopodobnie sam zacznie dbać o siłę i muskulaturę. Jeżeli trzy z czterech koleżanek z pracy uprawiają jogę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta jedna również spróbuje tego rodzaju aktywności. Wysiłek podejmujemy również po to, aby pozyskać prestiż we własnym otoczeniu. Doskonale zbudowane ciało, wysportowana sylwetka, zgrabne nogi, zadbane ciało w obecnych czasach są czynnikiem wyróżniającym i najczęściej świadczącym o ogromnej pracy wykonanej na sali treningowej.

KRÓLOWA MOTYWACJI–WEWNĘTRZNA
Kiedy trenujemy dla przyjemności, tym samym czerpiemy satysfakcję z podejmowania aktywności fizycznej. W takim przypadku nie ma żadnego przymusu z zewnątrz. Uczestnictwo w treningu, rozwijanie umiejętności, doskonalenie w szerokim zakresie, powstaje w wyniku wewnętrznego impulsu, którym właśnie jest motywacja wewnętrzna. W moim odczuciu najsilniejsza. Przebiegłeś dziesięć kilometrów? Za chwilę będziesz chciał pobiec dwadzieścia. A skończysz maratonem. Zaczną się w końcu biegi górskie. Poprzeczka będzie rosła i może nie znać granic. Wszystko to ponieważ tego chcesz i co najistotniejsze–uprawianie sportu przynosi Ci radość.

Na przykład: biegacz dobrze zmotywowany wewnętrznie będzie cieszył się z każdego dystansu, który przebiegł. Motywację podniesie mu również fakt, że stanie się wytrzymalszy, kondycja wzmocni się, będzie mógł biec dłużej i szybciej. W dalszej kolejności będzie poszerzał samodzielnie wiedzę dotyczącą biegania poprzez regularne czytanie forów i portali o tematyce biegowej. Zacznie interesować się sprzętem, który wykorzystuje podczas treningów. Wprowadzi korekty w technice biegu. Zacznie urozmaicać uczęszczane trasy. Włączy do treningu interwały, podbiegi czy trening skipów. Przeczyta kilka książek biograficznych znanych biegaczy. Słowem będzie rozwijał swoje zainteresowania z towarzyszącą mu wewnętrzną ekscytacją.

Oczywiście nie zawsze jest siła i energia do wykonania treningu. Zmęczenie spowodowane nadmiarem pracy zawodowej do tego obowiązki w domu rodzinnym. Co wtedy? Czy motywacja wewnętrzna z uplywem czasu będzie wystarczająca do tego żeby np. po całym dniu różnorakich obowiązków wieczorem wykonać trening? Może być ciężko, prawda? Ale jest na to sposób.

Motywacja i cel (np. przebiegnę maraton, zrzucę zbędne kilogramy i będę wyglądać dobrze na plaży) na początku będą naszym paliwem do działania. Nic nas nie będzie w stanie zatrzymać. Ale z biegiem czasu narośnie zmęczenie, a nasi najbliżsi mogą mieć pretensje, że spędzamy z nimi mniej czasu niż kiedyś. Z kolei brak wsparcia u najbliższych bywa bardzo demotywujące. Na szczęście motywacja wyrabia z upływem czasu nawyki. Tak jak mycie zębów, codzienny prysznic tak i zaplanowany, wykonywany trening staje się częścią naszego życia. W momentach kiedyn nie mamy ochoty lub jesteśmy bardzo zmęczeni ten ciężko wypracowany nawyk powoduje, że mimo wszystko nie poddajemy się i pomimo wszystko idziemy na trening. A satysfakcja po takim treningu i krążące w naszym organizmie endorfiny są najlepszą nagrodą za włożony wysiłek.

MOTYWACJA Z TRENEREM
Nie jest żadną tajemnicą, że trener, czy inaczej coach jest silnie związany z motywacją u zawodnika. Praca w tym przypadku ukierunkowana jest na znalezienie motywów, podłoża, źródła motywacji zawodnika do podejmowania wysiłku. Istnieje szereg ćwiczeń i zadań, które pozwalają na znalezienie osobistej motywacji jak i wzniecanie jej w trudnych momentach. Dodatkowo odkrywanie tych mechanizmów pozwala na transferowanie wykształtowanych nawyków na inne obszary życia zawodnika. Wszystko jednak ma podłoże w wyznaczonych odpowiednio celach.

Kluczem do sukcecu jest wysoki poziom samoświadomośćci, czyli uświadomienie samemu sobie, tego co najbardziej motywuje mnie do działania z równoległym dbaniem o to, aby każdego dnia tego czynnika nie zabrakło. Dzięki czemu będziemy mogli z niego korzystać do osiągnięcia ponadprzeciętnych rezultatów. Podsumowując aby utrzymać motywację na wysokim poziomie oraz wyrobić nawyk, jakim w tym wypadku jest aktywność ruchowa kluczowym będzie wybranie takiego rodzaju aktywności, która będzie nam sprawiała frajdę.

Nie każdy czuję się dobrze ćwicząc na siłowni, tak jak nie każdy lubi biegać. Wiele osób na myśl o bieganiu się wzdryga. I jeśli mieliby się zmuszać do tego rodzaju wysiłku to nic by z tego nie wyszło. Natomiast jeśli uwielbiają pływać to rzeczą naturalną jest, że regularne uczęszczanie na basen będzie dla nich przyjemnością. Pamiętam, gdy przygotowywałem się do zawodów triathlonowych, dla mnie najprzyjemniejszymi treningami były treningi biegowe. Przebiegnięcie w zimowy, niedzielny poranek 30 km było resetem i ładowaniem akumulatorów. Natomiast przepłynięcie 2 km w basenie o godzinie 06:00 było mentalnym wyzwaniem.

W tej chwili od kilku lat trenuję siłowo i kształtowanie sylwetki poprzez trening siłowy i dietę jest dla mnie procesem, który sprawia mi ogromną satysfakcję. Chociaż czasami nadmiar obowiązków sprawia, że jestem zmęczony i nie mam ochoty na trening, to jednak motywacja i sportowe nawyki nie pozwalają zatrzymać się w miejscu. Musicie pamiętać, że nikt za Was nie zmieni i nie określi na nowo priorytetów. Wyłącznie od Was zależy jak naprawdę chcecie wyglądać i jak czuć sami ze sobą.

Artur Barankiewicz.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl