Janina Ochojska, niepełnosprawna aktywistka zmaga się z nowotworem piersi

Pomimo zdiagnozowanego raka piersi Janina Ochojska nie zamierza przerywać kampanii do parlamentu europejskiego. Twórczyni Polskiej Akcji Humanitarnej oficjalnie przyznała, że walczy z rakiem piersi. Podkreśla, że start do Europarlamentu z ramienia Koalicji Obywatelskiej to dla niej bardzo ważny etap.

Ochojska całe życie zmaga się z niepełnosprawnością, porusza się o kulach, w przeszłości często była przykuta do wózka inwalidzkiego. Niepełnosprawność nie przeszkodziła jej w realizacji swoich celów i zamierzeń. Od ponad 25 lat działa jako Polska Akcja Humanitarna, która świadczy pomoc uchodźcom i ofiarom wojny na cały świecie oraz zajmuje się dożywianiem dzieci między innymi w Polsce.

–Kilka dni temu dowiedziałam się, że choruję na raka piersi. To ogromna rewolucja w moim życiu–powiedziała Ochojska na nagraniu opublikowanym na Twitterze. –Jak Państwo wiecie, kandyduję do Parlamentu Europejskiego i chcę powiedzieć, że nie rezygnuję z kandydowania–zapewniła szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej.

Liderka listy Koalicji Obywatelskiej do Europarlamentu zapewnia, że jako posłanka chce robić dokładnie to samo, co jako szefowa PAH–u, mianowicie nieść pomoc drugiemu człowiekowi.

Janina Ochojska, przy okazji wyznania, którym podzieliła się z internautami, przyznała także, że nie badała się trzy lata. Zaapelowała do wszystkich kobiet, aby nie szły w jej ślady.

–Chcę zaapelować do wszystkich kobiet, żeby badały się jak najczęściej, a wszystko po to żeby w momencie, kiedy spotka nas ta choroba, mieć świadomość, że to jest tylko etap w życiu i każda z nas może znaleźć w sobie tą siłę, żeby przezwyciężyć wszystkie trudności związane z chorobą–podkreślała niepełnosprawna aktywistka.

Kolejny raz Janina Ochojska będzie musiała zmierzyć się z chorobą, od urodzenia jest niepełnosprawna, przeszła wiele operacji, które pozwoliły jej chodzić. Zawsze była pewna tego co robi i zdawała sobie sprawę z tego, jak ważna jest pomoc potrzebującym.

–Idę do Parlamentu Europejskiego, żeby w imieniu Polek i Polaków upomnieć się o ludzi, którzy dzisiaj umierają z głodu, którzy nie mają dostępu do wody, którzy mieszkają w straszliwych warunkach, w obozach dla uchodźców–mówiła Ochojska na Radzie Krajowej PO, gdzie oficjalnie przedstawiono ją jako liderkę na Dolnym Śląsku.

Wyznanie szefowej PAH–u opubliczniono w mediach społecznościowych. Do kandydatki na europosłankę płyną wyrazy wsparcia.

–Pani Janko, przytulam Panią serdecznie. Przed Panią wielka walka, ale raka można pokonać, a Pani jest dzielna. Będziemy z Panią. Wszystko będzie dobrze–napisała na Twitterze senator PO Barbara Zdrojewska.

–Jestem z Tobą myślami, ale rak to tylko choroba, którą przezwycięża się. W Parlamencie Europejskim możesz tak dużo zrobić–wtóruje jej europosłanka Lena Kolarska–Bobińska.

–Pani Janino, jest Pani superbohaterką. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam. Do zobaczenia, może już niedługo w EU–zareagowała Joanna Scheuring–Wielgus, która w majowym wyborach wystartuje z warszawskiej listy partii Wiosna Roberta Biedronia.

Niestety leczenie nowotworu jest bardzo wyczerpujące, choroba charakteryzuje się dużym odsetkiem śmiertelności.
–Nowotwory piersi są największym problemem onkologicznym w krajach rozwiniętych, są również narastającym problemem w krajach rozwijających się. W krajach rozwiniętych występuje połowa zachorowań, natomiast większość zgonów odnotowuje się w krajach słabiej rozwiniętych (60%). W  krajach członkowskich Unii Europejskiej w 2008 roku u ponad 330 tysięcy kobiet zdiagnozowano raka piersi, około 89 tysięcy umarło z tego powodu. Około 1,33 mln kobiet żyje z diagnozą raka piersi postawioną w ciągu poprzedzających 5 lat–czytamy na stronie onkologia.org.pl.

W Polsce zachorowalność na nowotwór piersi z roku na rok rośnie.
Rak piersi jest jednym z najważniejszych problemów zdrowotnych u kobiet w Polsce. Z obecnie żyjących, co 14 Polka zachoruje na raka piersi w ciągu swojego życia. Biorąc pod uwagę wzrost wskaźnika zachorowalności, istnieje realne zagrożenie zwiększenia się liczby Polek, które zachorują w najbliższej przyszłości na ten nowotwór.

Nowotwory złośliwe są pierwszą przyczyną zgonów u kobiet do 65 roku życia w Polsce, a rak piersi jest pierwszą przyczyną zgonów u kobiet w wieku 40–55 lat. Najczęściej zachorowania na nowotwory piersi pojawiają się u kobiet pomiędzy 45 a 69 rokiem życia. W tej grupie zanotowano ponad 50% wszystkich zachorowań na raka piersi. Liczba zgonów z powodu raka piersi wzrasta po 45 roku życia, natomiast w przedziale wiekowym 50–79 jest stała.

To, czy leczenie zakończy się sukcesem w dużej mierze zależyod tego, jak szybko zdiagnozuje się chorobę i w jakim tempie pacjentka podejmie leczenie.

–O wczesnym wykryciu nowotworu możemy mówić (opisując to w możliwie najprostszy sposób) jeśli guz zostaje wykryty w takiej fazie, kiedy umiejscowiony jest w komórkach nabłonkowych piersi i nie przedostał się jeszcze poza tę warstwę. Najczęściej nowotwory wykrywane we wczesnym stadium, wówczas znajdują się w komórkach powierzchniowych przewodów mlekonośnych lub zrazików. Jeśli guz nie doprowadził jeszcze do perforacji ścian komórek, możemy mówić o nieinwazyjnym, wczesnym stadium choroby. Szybki zabieg usunięcia guza w takim stadium daje możliwość całkowitego wyleczenia.

Jeśli natomiast komórki raka przedostały się przez błonę podstawną i rozwijają się w otaczającej tkance łącznej i tłuszczowej, wówczas mamy do czynienia z nowotworem złośliwym. Wtedy jedynym rozwiązaniem jest mastektomia– wyjaśnia doktor Sławomir Pyszniak, ekspert medyczny serwisu pomastektomii.

Nowotwór to wciąż temat tabu.
–Zaawansowany rak piersi to temat mało medialny. W debacie publicznej często pojawia się tematyka profilaktyki i wczesnego wykrywania nowotworów piersi. Wiele uwagi kierowanej jest w stronę kobiet, którym udało się wyzdrowieć i które z radością ogłaszają „Wygrałam z rakiem!”. Jednak ciemna strona choroby nowotworowej, jej kapryśny charakter i nieprzewidywalne powroty pozostają zasłonięte kurtyną społecznego milczenia–przyznaje Agata Polińska, autorka programu „Tu i Teraz”.

Rak, jak każda inna choroba jest wyleczalna. Wiele jednak zależy od nastawienia i „siły ludzkiej psychiki”.
Miałam przerzuty do węzłów chłonnych. Leczenie było agresywne. Usunięto mi pierś oraz węzły chłonne, zostałam poddana chemioterapii (3 czerwone, 3 białe) i radioterapii, dostałam herceptynę. Początki po drugiej diagnozie były bardzo ciężkie. Rodzice, rodzeństwo, mój mąż i dzieci bardzo to przeżyli. Wszyscy byliśmy w emocjonalnym potrzasku. Od momentu drugiej diagnozy do etapu leczenia było bardzo źle.

W tej chwili nie przyjmuję żadnych leków. Jestem pod stałą kontrolą onkologów. Po leczeniu wróciłam do pracy. Pracuję z młodzieżą w szkole, jako nauczyciel. Od roku jestem wolontariuszką i spotykam się z kobietami chorymi na raka piersi, na różnym etapie leczenia. Niesienie pomocy innym bardzo mnie uskrzydla–przyznaje Izabela, cytowana przez serwis WPolityce.pl.

Janina Ochojska nie raz udowodniła, że jest niezwykle silną i zdeterminowaną osobą. Trzymamy kciuki, aby nie poddała się i tym razem.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl