Nieśmiałość, nadpobudliwość, agresja–jak je pokonać?

Trudności wychowawcze nie są problemem, z którym mierzą się wyłącznie nauczyciele. Według badaczy trudnościami wychowawczymi można nazwać takie zachowania, które „są niezgodne z obowiązującymi normami społecznymi (…) przy jednoczesnym, prawidłowym rozwoju intelektualnym jednostki" {1}.

To właśnie te dzieci, które z różnych powodów zachowują się nieadekwatnie do swojego wieku, wymagają zwrócenia na siebie szczególnej uwagi, zarówno w placówce edukacyjnej, jak i w domu. Rzadko poddają się tradycyjnym oddziaływaniom wychowawczym, co wymaga zastosowania specjalnych rozwiązań umożliwiających nie tylko wyeliminowanie problemu, ale także znalezienie jego przyczyny, niezależnie od tego, czy dziecko zmaga się nieśmiałością, nadpobudliwością lub agresją, niezależnie od tego czy jest pełnosprawne czy też nie.

Aby pomóc dziecku, które sprawia trudności wychowawcze, konieczne jest jak najdokładniejsze poznanie dziecka. Pomóc w tym może nie tylko wywiad z samym maluchem, ale również z jego opiekunami, ale przede wszystkim naturalna obserwacja prowadzona przez dłuższy czas. Jest to szczególnie istotne w przypadku dzieci lękliwych i nieśmiałych, które starają się unikać kontaktów z innymi ludźmi–zarówno dorosłymi, jak i rówieśnikami.

Wydawać by się mogło, że w dziecięcą naturę wpisana jest nieroztropność i chaotyczność, aczkolwiek dziecko zmagające się z onieśmieleniem będzie w ograniczonym stopniu prezentowało te cechy. Wskazanie jednoznacznych przyczyn nieśmiałości nie jest możliwe–niektóre z nich rodzą się właśnie takie, ale według Philipa Zimbardo większość nieśmiałych dzieci uczy się tego zachowania od zmagających się z tym rodziców.

Niekiedy jest to konsekwencja błędów wychowawczych, popełnianych przez opiekunów, wśród których należy wyróżnić między innymi stawianie dzieciom zbyt wysokich wymagań. W kilkulatku rodzi się wówczas pragnienie sukcesu, aczkolwiek obawa przed porażką jest równie silna, w związku z czym dziecko porzuca planowaną aktywność. Wśród przyczyn nieśmiałości znajduje się także lęk przed odrzuceniem przez grupę, brak wiary w siebie, niedostatecznie rozwinięte umiejętności nawiązywania kontaktów oraz to, co powoduje, że dziecko wyróżnia się spośród rówieśników, m.in. noszenie okularów, niepełnosprawność lub nadwaga.

Nieśmiałości często towarzyszą także objawy somatyczne takie jak: trudności z mową i oddychaniem, spowodowane napięciem mięśniowym, bladość lub czerwone plamy na ciele, wynikające z zakłóceń naczyniowych oraz suchość w ustach i nadmierne pocenie się, powstające jako konsekwencja zakłóceń wydzielniczych. Niejednokrotnie to właśnie po tych fizjologicznych symptomach można rozpoznać dziecięcą nieśmiałość.

Kluczem do pokonania dziecięcej nieśmiałości okazuje się akceptacja.
Budowanie w dziecku poczucia własnej wartości i pozytywnego wizerunku samego siebie będzie powodowało gotowość radzenia sobie z nowymi wyzwaniami. Bardzo przydatna okazuje się w tym przypadku taktyka małych kroków. Małe sukcesy znacznie wzmacniają samoocenę. Warto zwrócić także szczególną uwagę na pozytywne wzmocnienia, czyli informowanie dziecka o jego mocnych stronach.

Separowanie od reszty grupy spowoduje wprawdzie, że przez krótki czas będzie się czuło spokojniejsze, aczkolwiek później alienacja się pogłębi, a ono nadal nie będzie umiało nawiązywać kontaktów z innymi ludźmi. Pomocne w tym przypadku okazują się metody pracy nauczyciela ukierunkowujące ucznia nieśmiałego na pracę w mniejszych grupach, gdzie będzie aktywnym członkiem zespołu.

Warto pamiętać o tym, aby temat pracy pozwolił dziecku zmagającemu się z nieśmiałością wykazać się wiedzą lub umiejętnościami, które posiada. Nieskuteczne z kolei jest usilne namawianie dziecka do podejmowania przez niego aktywności, których wciąż się obawia, zakazane jest zaś publiczne ośmieszanie i krytykowanie, które wyłącznie pogłębiają problem. Poczucie bezpieczeństwa jest tym, czego dziecko najbardziej wówczas potrzebuje. Rodzic, towarzyszący dziecku w sytuacjach stresujących, niweluje lęk i jest swoistą gwarancją, że dziecku w tej sytuacji nic nie grozi–dzięki temu, gdy sytuacja się powtórzy, będzie miało w sobie więcej odwagi, aby się z nią zmierzyć.

Nieocenioną rolę pełni także odgrywanie scenek imitujących sytuacje, w których dziecko odczuwa lęk lub nieśmiałość (np. robienie zakupów, spotkanie z sąsiadami) oraz czytanie bajek i oglądanie filmów, w których bohaterowie zmagali się z podobnym problemem. W sytuacjach, gdy nieśmiałość pomimo licznych działań, przyjmuje patologiczny charakter, konieczna jest rozmowa z rodzicem i wskazanie form bardziej specjalistycznej pomocy, takiej jak wizyta w poradni psychologiczno–edagogicznej.

Druga grupa, z którą pojawiają się problemy zarówno w domu, jak i przedszkolu lub szkole, to dzieci nadpobudliwe. Ciągła walka o skupienie, koncentrację uwagi i opanowanie najczęściej idą w parze z mianem urwisa lub denerwującego wiercipięty. O nadpobudliwości mówi się współcześnie jednak coraz częściej, a zdiagnozowanie u dziecka ADHD niekiedy pozwala rodzicom i pedagogom odetchnąć z ulgą, uświadamiając sobie, że to nie błędy wychowawcze ani złośliwy charakter powodowały problemy.

Obecnie zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest jednym z najczęściej stawianych rozpoznań w dziecięcej diagnostyce. Pomimo tego, że słyszy się o nim tak wiele, to według szacunków ADHD dotyka 3–5% dzieci i nastolatków na całym świecie. Jego konsekwencje są jednak odczuwalne nie tylko w czasach dzieciństwa i dojrzewania, ale także w życiu dorosłym. Problemem, który wiąże się dzisiaj ze stawianiem takiej diagnozy jest to, że u większości dzieci nadaktywnych i bardzo ciekawych świata podejrzewa się właśnie to zaburzenie, którego nie można zdiagnozować ani po krótkiej obserwacji, ani po jednej wizycie u specjalisty.

Wśród jasno określonych kryteriów znajduje się przede wszystkim niedostateczna zdolność do hamowania własnego zachowania oraz wewnętrznej kontroli. Dziecko z ADHD charakteryzuje się także nadmierną impulsywnością, ruchliwością oraz problemami z koncentracją uwagi, które występują niezależnie od środowiska, w którym znajduje się dziecko. Nerwowość, niepodporządkowywanie się obowiązującym regułom, tworzenie sytuacji konfliktowych, niecierpliwość i niedokładność–to właśnie te objawy, które są najbardziej widoczne pomiędzy piątym, a siódmym rokiem życia.

Bywają charakteryzowane w następujący sposób: „Dzieci nadpobudliwe bywają często rozkojarzone, mają kłopoty z wykonaniem kolejno podawanych instrukcji, nie kończą zadań szkolnych, nie wywiązują się z codziennych obowiązków. Mają trudności z organizacją pracy, unikają zadań wymagających dłuższego wysiłku umysłowego, zapominają o codziennych sprawach, a ich żywiołowy temperament nie pozwala im usiedzieć w miejscu, tj. chodzą po klasie, skaczą po ławkach, są w ciągłym ruchu. Hałaśliwe w zabawie (…), wyrywają się do odpowiedzi zanim usłyszą całe pytanie, mają kłopoty z czekaniem na swoją kolej, przeszkadzają innym nadmierną gadatliwością"{2}. W związku z tym pojawiają się u nich trudności w nauce, między innymi w zakresie pisania i czytania, które w przypadku właściwego rozpoznania mogą zostać zniwelowane.

W przypadku zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, jak coraz częściej w literaturze określa się ADHD, istnieje cała gama oddziaływań terapeutycznych, z których pedagog powinien korzystać nie tylko w pracy z dzieckiem, ale także z jego rodzicami. Poznawczo–behawioralna terapia zachowania, trening koncentracji uwagi, terapia metodą relaksacyjno–koncentrującą, skillstreaming, a nawet psychoterapia rodzinna–dzięki tym środkom rodzice nabywają umiejętność lepszego rozumienia zachowań własnego dziecka oraz uczą się tego, w jaki sposób zapobiegać zachowaniom niepożądanym.

Najistotniejsze jest jednak zaangażowanie nauczyciela, który stosuje pozytywne wzmocnienia i skupia się na sukcesach, a nie na niepowodzeniach, a także ustala przejrzyste reguły i używa spokojnego tonu głosu. Zwracanie się bezpośrednio do ucznia, jasne i konkretne wskazywanie bliskich i możliwych do osiągnięcia celów, powtarzanie poleceń, praca w ciszy oraz dbałość o uporządkowanie stanowiska pracy pozwalają nauczycielowi dotrzeć do wychowanka–niezależnie od tego, czy jego zaburzenie jest określone mianem podtypu z przewagą nadruchliwości i impulsywności, podtypu z przewagą deficytów uwagi czy też podtypu mieszanego.

Frustracja, wyraz gniewu, obrona swoich dóbr, konsekwencja przeżyć z dzieciństwa i błędów wychowawczych, obronna reakcja na zagrożenie–konsekwencją tego wszystkiego są zachowania agresywne, które pojawiają się już nawet u dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Maluchy w tym wieku dopiero uczą się kontrolowania własnych zachowań i emocji, których doświadczają w różnych sytuacjach. W związku z tym ich reakcje bywają nieadekwatne.

Agresywne dziecko jest prawdziwym wyzwaniem zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli i szczególnie istotne jest jak najwcześniejsze wdrożenie skutecznych rozwiązań umożliwiających dziecku radzenie sobie z negatywnymi emocjami. Przyczyną agresji mogą być także niezaspokajane potrzeby–zarówno te podstawowe, związane z warunkami bytowania, jak i te związane z poczuciem bezpieczeństwa, przywiązania i miłością. Im dłużej dziecięce potrzeby są niezaspokajane lub skrywane, tym wybuch agresji będzie bardziej nasilony. Agresywnego dziecka nie rozpoznaje się wyłącznie po inicjowaniu konfliktów, ale przede wszystkim po niepodporządkowywaniu się zasadom i normom, z czym w wielu przypadkach nie miało nigdy wcześniej do czynienia.

Agresja może być także konsekwencją wychowawczych oddziaływań, które stara się naśladować. Może się z nimi spotykać w środowisku rodzinnym, w gronie rówieśników lub w środkach masowego przekazu, co jest zjawiskiem szczególnie niebezpiecznym w XXI wieku, gdzie zagrożenie uzależnieniem od telewizji, a nawet oglądaniem przemocy wzrasta kilkukrotnie w porównaniu z ubiegłymi latami.

Agresywne odruchy wiążą się najczęściej z odczuwaniem złości, co stanowi reakcję obronną na napięcie, z którym nie potrafi sobie poradzić w inny sposób, aniżeli poprzez rozładowanie złości na drugiej osobie, samym sobie lub na przedmiocie. W związku z tym wśród form agresji wyróżnić można między innymi agresję fizyczną, werbalną oraz niewerbalną. Gryzienie, drapanie, bicie, kopanie–te przykłady fizycznej agresji nie zawsze są kierowane w stronę osoby, która doprowadziła do pojawienia się gniewu. Zdarzają się sytuacje, gdzie agresja dotyka osobę niezaangażowaną w całą sytuację, co nazywamy agresją z przeniesieniem.

W przypadku agresji werbalnej rodzice i nauczyciele najczęściej spotykają się z dziecięcym przezywaniem, aroganckim odzywaniem się do osób dorosłych lub do rówieśników, skarżeniem, wyśmiewaniem lub złośliwościami, które mają na celu sprawienie drugiej osobie przykrości. Agresja niewerbalna z kolei opiera się na takich zachowaniach jak: przedrzeźnianie, pokazywanie języka lub robienie min po to, aby podobnie jak w przypadku wcześniejszej formy, zranić drugiego człowieka. Trudno określić, które z wymienionych zachowań jest najbardziej ryzykowne, ponieważ dla wrażliwej, dziecięcej psychiki, groźby, odsunięcie od zabawy czy też słowne dokuczanie mogą mieć znacznie gorsze i bardziej długotrwałe skutki, aniżeli bójki czy przepychanki.

Rodzice i nauczyciele nie są jednak w takiej sytuacji bezradni. Istnieją metody pokazujące dzieciom, że istnieją inne metody na radzenie sobie z problemami, aniżeli tylko agresja. W przypadku terapii pociech agresywnych metodą M. Grochulskiej ma w tym pomóc fikcyjna postać Sokolego Oka, czyli chłopca, który na co dzień mierzy się z sytuacjami trudnymi.

Odgrywanie scenek pokazuje uczniom alternatywy dla radzenia sobie ze złością i nerwami, a także pozwala przewidywać konsekwencje własnych wyborów. Bardzo pozytywne rezultaty przynoszą także bajkoterapiamuzykoterapia, jak również stosowane w wielu przedszkolach elementy pedagogiki, tj. zabawy pozwalające odwrócić uwagę ucznia i przenieść ją na coś innego, aniżeli element, na którym chce wyładować swoją agresję.

W procesie wyciszania pomaga także zastosowanie metody ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne, która wbrew pozorom nie służy wyłącznie do stymulacji rozwoju psychoruchowego dziecka, ale także jest wykorzystywana jako forma terapii. Ćwiczenia „z”, „razem” i „przeciw” pozwalają dzieciom poznać różne rodzaj kontaktu i relacji nawiązywanych z innymi ludźmi, a także uświadomić sobie, jaki emocje towarzyszą im podczas wykonywania poszczególnych ćwiczeń.

Nic nie zastąpi jednak rozmowy, która nie może następować w momencie wybuchu złości, a dopiero po czasie, wtedy gdy uczeń będzie w stanie wysłuchać i zrozumieć, co zrobił i jakie to powoduje konsekwencje dla niego i dla innych, poświęcając czas zarówno temu, co wówczas czuł, jak i temu, co czuła osoba, na której skupiła się jego złość.

Nieśmiałość, nadpobudliwość, agresja–to właśnie te trzy typy trudności wychowawczych są najczęstszym źródłem problemów z dziećmi zarówno w domu, jak i w szkole.

Warto pamiętać przede wszystkim o tym, że to nie dziecko, a jego zachowanie jest problematyczne i to nie dziecko, a jego zachowanie należy zmieniać, wskazując maluchowi właściwą drogę. W niektórych przypadkach zachowania tego typu będą znikały szybciej, wraz z wkroczeniem w kolejny etap rozwojowy, w innych z kolei, trzeba będzie poświęcić więcej czasu na to, aby wskazać dziecku zachowania społecznie pożądane.

Ukształtowanie młodego człowieka świadomego faktu, z jakimi trudnościami się mierzy i jak ma sobie radzić z własnymi emocjami (które leżą u źródeł wszystkich trzech problemów) jest nielada zadaniem dla rodziców i nauczycieli.

Magdalena Zając

 



źrodła:
1. B. Chrzanowska, J. Święcicka, Oswoić ADHD, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2006.
2. Munden A., Arcelus J., ADHD nadpobudliwość ruchowa. Poradnik dla rodziców, nauczycieli, lekarzy i terapeutów, Warszawa 2006.
3. Krowatschek D., Jak sobie poradzić z agresją u dzieci, Wydawnictwo WAM, Kraków 2006.


{1}T. Dąbrowska, B. Wojciechowska-Charlak, Między praktyką a teorią wychowania, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2005, s. 156.
{2}T. Turbiarz, Dziecko nadpobudliwe w szkole, „Remedium” 2004, nr 9, s. 22-23.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl