Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Jakie pytania i tematy niesie za sobą drugi trymestr ciąży?

Kolejne tygodnie ciąży dostarczają nowych wrażeń. Rośnie dziecko, rośnie przyszła mama, a czasami w pakiecie również przyszły tata. I choć drugi trymestr ciąży przynosi powrót do normalności–między innymi w sferze jedzenia, nie należy zapominać,  że to, co je kobieta nadal trafia do brzuszka jej dziecka, dlatego wzmożony apetyt na niezdrowe produkty należy mimo wszystko hamować. Jakie inne pytania i tematy niesie za sobą drugi trymestr?

Znasz już płeć?
To pytanie chodzi za mną jak duch i powtarza je 99% osób, które dowiadują się o mojej ciąży. W moim przypadku, określenie płci dziecka nastąpi dopiero za kilka tygodni i ze spokojem, bez większych nadziei, ekscytacji, czy zakładów czekam na te wieści. Imiona w dwóch wersjach wybrane już od tygodni cierpliwie czekają na ostateczne rozstrzygnięcie tej zagadki. A jeśli o imionach mowa, dzieląc się swoimi wyborami z najbliższą rodziną, polecam wcześnie poprosić o zaparzenie melisy i zacząć odliczać od 10 w dół, głęboko oddychając.

Seria ataków opozycyjnych ze strony rodziny, często przybiera taką formę: bo babci wybrane imię kojarzy się z ciotką, za którą serdecznie nie przepada, bo teraz to inaczej daje się dzieciom, bo takie imię jest za długie i nie pasuje do nazwiska, bo to imię można tak brzydko zdrobnić…bo bo bo. I choć zdania są mocno podzielone, ostateczny wybór należy wyłącznie do przyszłych rodziców dziecka i sugestie innych mogą być dla nich przydatną pomocą, ale równie dobrze jeśli bliskie otoczenie zechce wszystkie swoje dobre rady schować w buty.

Uważam, że asertywność przyszłych rodziców w stosunku do pierwszych samodzielnych decyzji dotyczących dziecka jest bardzo ważna w budowaniu obrazu siebie jako rodzica, który będzie najlepszym rodzicem dla swojego dziecka i powinien ufać sobie już teraz.

A masz jakieś zachcianki?
Ze zdziwieniem obserwuje nasilenie się zadawania tego pytania w ostatnich tygodniach. Nie mam pojęcia, dlaczego ludzie o to pytają i jakiej zaskakującej odpowiedzi oczekują. W moim przypadku żadne kosmiczne połączenia jak np. ogórki kiszone przegryzane lodami i popijane sokiem z buraka się nie ujawniają. Być może, za jakiś czas będzie to normą, ale wstęp do drugiego trymestru przyniósł ze sobą stare nawyki i zwiększony apetyt. Mój organizm nadal preferuje częstsze małe posiłki, niż rzadkie duże, aczkolwiek jem więcej niż potrzebuję.

Nie przynosi to pozytywnych skutków, bo kiedy czuje, że mój próg potrzeb został przekroczony nie pozostaje nic innego jak drzemka, która pozwala zapomnieć o błędach i daje organizmowi czas na powrót do normy. Jednak kobiecie w ciąży się nie odmawia, dlatego w ramach zdrowego rozsądku można sobie pozwolić na spełnianie małych spożywczych pragnień.

Gdzie Ty masz brzuch?
Właśnie. O ile łatwiej żyłoby mi się w tym zmiennym czasie, gdyby brzuch choć troszkę alarmował wszystkich wokół o moim stanie. Mój stosunek do komentarzy na temat mojego nikłego brzucha jest taki, że w naszym związku to partner nosi brzuch. I choć w kręgach rodzinnych można się z tego śmiać i spokojnie czekać, aż mój własny brzuch zamieni się w piłkę, to przeszkadza mi to w sytuacjach codziennych.

Nie należę do tych osób, które po trupach idą po swoje i wykłócają się z ludźmi o sprawiedliwość na tym świecie. Taka postawa nie jest na moje nerwy i zdrowie, ale w czasie ciąży szczególnie doskwiera mi mała odporność na nawet krótkie przebywanie w miejscu w pozycji stojącej, że o skumulowaniu tego z wyższą niż przeciętną temperaturą otoczenia nie wspomnę. I choć ograniczam wyjścia, jeśli mam świadomość kolejek czy niemożności siedzenia, to zupełnie takich sytuacji wyeliminować się nie da.

Głośne oddechy, opieranie się o to, co tylko możliwe, a w kryzysowych momentach kucanie, nie wzbudza zainteresowania czy pomocy ze strony innych. Oczywiście, do omdleń nie dopuszczam, ale narażam się na spadek ciśnienia, po prostu normalnie funkcjonując, dlatego–brzuchu czekam na ciebie z utęsknieniem. Pomimo, słyszanych przeze mnie opinii matek, na temat znieczulicy społecznej, wierze, że powołanie się na wyraźną ciążę będzie jakkolwiek skuteczne. Oby!

Poczekaj, idź wolniej, bo nie daje rady.
Dotychczas towarzyszył mi energiczny, prawie żołnierski chód, ale w ostatnim czasie zdecydowanie wybieram rekreacyjny spacer. Szybkie chodzenie wzmaga delikatne bóle brzucha, które alarmują, żeby zwolnić do maksimum. Dlatego czas na pokonanie konkretnego dystansu pieszo wydłużam nawet do dwóch razy. To ważne, żeby gospodarować czasem w taki sposób, aby pamiętać o dodatkowym zapasie na ewentualne przystanki i zwolnienie.

Zmniejszania wysiłku fizycznego należy dokonać we wszystkich obszarach, zarówno uprawianego sportu jak i noszenia ciężkich zakupów. Nic nie jest ważniejsze od zdrowia dziecka, dlatego małe spóźnienia należy wliczyć w koszt i odpuścić sobie etykietkę zawsze punktualnej i silnej superwoman.

Polecasz?
Ostatnio spotkałam się z tym pytaniem i bardzo mnie rozbawiło. To absurdalne pytanie, ale kierując się swoimi doświadczeniami, światopoglądem i po prostu moim punktem widzenia z perspektywy, w której się znajduję jest mi bardzo dobrze jako przyszłej mamie i z ufnością oddaję się temu, co jeszcze szykuje dla mnie los. I choć miewam duże obawy, co do tego, jak odnajdziemy się w nowej–rodzicielskiej sytuacji, jak zmieni się życie, to każdą z nich przegaduję z moim partnerem i wtedy strach maleje.

Bardzo pochłaniającym i ekscytującym jest dla nas temat bycia rodzicem. Chcąc spełniać tę funkcję jak najlepiej, omijać błędy popełniane w naszych rodzinach, nie popadając w przy tym w paranoję i rezygnowanie z siebie, planujemy i wymieniamy się wszystkimi myślami, które wokół tego krążą. Przed nami jeszcze wiele książek, poradników, słów od starszych i bardziej doświadczonych osób w rodzicielstwie, które mam nadzieje przygotują nas na odpowiedni odbiór tych wszystkich trudniejszych i piękniejszych cudów, które jeszcze przed nami.

Joanna Iskra 

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl