Świeżo upieczeni eurodeputowani pomimo swoich chorób deklarują pomoc osobom niepełnosprawnym

Niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego wygrał komitet Prawa i Sprawiedliwości, partii która aktualnie sprawuje władzę także w polskim parlamencie. Mimo przewagi do Brukseli udało się dostać także Janinie Ochojskiej, która mimo intensywnej kampanii cały czas walczy z rakiem. Z nowotworem zmaga się również Włodzimierz Cimoszewicz, jego kampania tak intensywna nie była, ale i tak wystarczyła żeby przekonać wyborców do głosowania na swoją osobę.

Ochojska od kiedy tylko zdecydowała się na start w wyborach podkreślała, że w Brukseli zamierza walczyć o pomoc dla tych, którzy jej potrzebują, tj. dla ludzi chorych, słabych i uchodźców. Jej kampania przejdzie do historii, bo jako jedyna pokazała osoby niepełnosprawna jako pełnoprawnych członków społeczeństwa. Jeden z jej ostatnich przedwyborczych filmików, które systematycznie publikowała na swoim facebookowym fanpage’u był relacją ze spotkania z koszykarzami na wózkach inwalidzkich. Przed jego emisją mało kto wiedział, że nasza reprezentacja odnosi takie ogromne sukcesy.

–W Wałbrzychu przypadkowo natknęłam się na koszykarzy na wózkach z Polskiego Związku Koszykówki. Zobaczcie relację z jednego z najbardziej zaskakujących spotkań kampanii–zachęca Janina Ochojska do obejrzenia wideo.

To jest naprawdę szczere i przejmujące, takie jak cała kampania założycielki Polskiej Akcji Humanitanej. Ochojska przyznaje, że ze względu na swoją niepełnosprawność nie uprawiała sportu, tak jak w każdym z poprzednich filmów Janka słucha i nikogo nie udaje. Na pewno również i z tego względu wybrano ją jako eurodeputowaną.

293.521 GŁOSÓW! Z całego serca Wam dziękuję–zareagowała na swój wynik podczas wyborów. Nie tylko Janka walczyła z nowotworem jednocześnie walcząc o głosy potencjalnych wyborców. Także Włodzimierz Cimoszewicz, znany lewicowy polityk jest w trakcie leczenia. Inormację o swojej chorobie polityk podał do publicznej wiadomości, w momencie, kiedy spowodował wypadek w Hajnówce.

–Wyrażam ubolewanie z powodu tego zdarzenia i szczególne współczucie poszkodowanej–napisał Włodzimierz Cimoszewicz, podkreślając, że pewne usprawiedliwienie może stanowić fakt, że jechał pod słońce. „Nie wykluczam również, że bolesna dla mnie informacja, sprzed dwóch dni o wykryciu u mnie choroby nowotworowej mogła mieć wpływ na moje samopoczucie”–podkreślił polityk.

Pomimo choroby nie zrezygnował ze startu w wyborach.
–Głęboko wierzę, że wygram–stwierdził Włodzimierz Cimoszewicz na antenie programu "Polityka na ostro" w Polsat News. Ale byłemu premierowi nie chodziło bynajmniej o zwycięstwo w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk mówił o innej walce. Cimoszewicz niedawno dowiedział się, że choruje na "męski" nowotwór. –Jest to taki rodzaj raka, który ma wysoką wyleczalność–zapewnił polityk. –Moja choroba wyszła  na jaw przy okazji okresowych badań. Jest w niezaawansowanym stadium–podkreślił.

Swóją wygraną skomentował na swoim facebookowym profilu.
–Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie Państwa głosy. Nie zawiodę Was. Jednak, tak jak Wy, bardziej martwię się o przyszłość naszego kraju, niż cieszę się z osobistego sukcesu. Ale głowy do góry, " jeszcze nie zginęła..." –napisał.

Co martwi Cimoszewicza?
Wygrana Prawa i Sprawiedliwości–z perspektywy osób niepełnosprawnych, które kilka dni temu wznowiły swój strajk to takż nienajlepsza wiadomość. Chociaż premier Morawiecki obiecał spełnić ich rządania sprzed roku, bo „znaleziono na to pieniądze, których przed rokiem nie było”, to nie przekazał żadnych konkretów. Środowisko protestujących jest zdezorientowane.

–Boję się, co będzie z moim synem, gdy mnie zabraknie. Jedyne, co będzie miało mu do zaoferowania państwo, to życie w domu pomocy społecznej (DPS). Boję się jeszcze bardziej, odkąd zostałam sama–mówi w wywiadzie dla Expressu Bydgoskiego Aneta Rzepka, matka niepełnosprawnego, dorosłego już dziecka. Współorganizatorka protestów w Warszawie.

–Zdarza się, że budzę się w nocy z ogromnym poczuciem lęku. Boję się, co będzie z moim dorosłym niepełnosprawnym synem, gdy mnie zabraknie. Boję się jeszcze bardziej, odkąd zostałam z dziećmi sama–dodaje.

Protestującym od początku walki o swoje prawa pomagała posłanka Joanna Scheuring–Wielgus, która także kandydowała w wyborach–była numerem 2 na liście Wiosny Roberta Biedronia w Warszawie. Niestety nie udało się jej wywalczyć mandatu.

–Wszystkim osobom, które głosowały na Wiosnę bardzo serdecznie dziękuję. Wasze głosy dają Wiośnie siłę do dalszego działania i jeszcze bardziej mobilizują do pracy. Trzeba po prostu robić swoje–napisała posłanka po oficjalnym ogłoszeniu rezultatów niedzielnego głosowania.

Joanna Scheuring-Wielgus ma jednak pewność, że postulaty, o które walczyła postarają się zrealizować eurodeputowani ugrupowania Biedronia, w tym Sylwia Spurek, która przez lata była zastępczynią Rzecznika Praw Obywatelskich.

–Kilka miesięcy temu zmieniłam swoje życie. Zrezygnowałam z bycia zastępczynią Rzecznika Praw Obywatelskich. Przeprowadziłam się na Łazarz i wspólnie z Wami prowadziłam kampanię do Parlamentu Europejskiego. To już oficjalne–zostałam Waszą reprezentantką. Nie zawiodę Was!–zapewnia nowa europosłanka.

Jej wybór oznacza wielkie wsparcie dla osób niepełnosprawnych, dotychczas bardzo wspierała te środowiska i głośno mówiła, że ich prawa są łamane.

–Rzecznik Praw Obywatelskich od początku ten protest monitoruje, jesteśmy w kontakcie z protestującymi. Od początku swojej kadencji zgłaszaliśmy rekomendacje zmian, mieliśmy bardzo konkretne postulaty, prowadziliśmy rozmowy z wszystkimi organami państwa, począwszy od premiera, po przewodniczących komisji sejmowych. Pokazywaliśmy im, co trzeba zmienić. Niestety nie spotkało się to ze zrozumieniem. Ten protest pokazuje jak wiele z tych spraw nadal jest niezałatwionych i jak bardzo są one podstawowe.

W tym momencie protestujący mówią o konieczności załatwienia dwóch postulatów finansowych. Natomiast rodzice osób niepełnosprawnych od lat mają listę 21 rekomendacji, które chcieliby wprowadzić w życie. Chodzi o to, żeby państwo nie obciążało rodziców opieką i wsparciem nad niepełnosprawnymi dziećmi, często już dorosłymi. Żeby osoba dorosła mogła mieć asystenta osobistego, dostęp do mieszkania wspomaganego i mogła samodzielnie żyć. Chodzi też o zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej systemem wspieranego podejmowania decyzji.

Osoby z niepełnosprawnościami powinny mieć takie same prawa obywatelskie jak osoby zdrowe, a to ubezwłasnowolnienie tak naprawdę pozbawia ich możliwości realizacji swoich swobód–deklarowała w jednym z wywiadów, jeszcze jako zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.

–Niestety najczęściej to osoby z najsłabszych grup, najbardziej wykluczone, narażone są na opresyjne traktowanie. Dlatego dla Rzecznika Praw Obywatelskich priorytetem jest analizowanie sytuacji tych grup najbardziej narażonych na naruszenia i reagowanie, kiedy tylko takie naruszenie występuje–dodała.

Czy to wystarczająca reprezentacja interesów polskich niepełnosprawnych w Brukseli? Rzecz jasna, że nie, ale nie jest to także sytuacja tragiczna. Bo i Sylwia Spurek i Janina Ochojska politykami, a właściwie polityczkami nie są i swoją dotychczasową pracą podkreślają, że słabsi zawsze mogą na nie liczyć. Z kolei Włodzimierz Cimoszewicz to polityk z dużym doświadczeniem, który obecnie, z racji stanu zdrowia, powinien walczyć o lepszy dostęp do specjalistycznej opieki medycznej i interesy ludzi chorych.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl