Paulina, wygrała z rakiem, teraz toczy kolejną batalię

Tylko drogi, nierefundowany lek może pomóc 16–letniej Paulinie. Dziewczyna, która rok temu walczyła z nowotworem tym razem musi pokonać małopłytkowość. Pieniądze muszą zostać zebrane w ciągu kilku dni, inaczej nastolatkę czeka przeszczep i jedna wielka niewiadoma.

Paulina jest uśmiechniętą nastolatką, mieszka w Bratwinie, małej miejscowości w województwie kujawsko–pomorskim. Kiedy rok temu lekarze zdiagnozowali u niej nowotwór, informacja ta zmieniła całe życie dziewczyny i jej rodziców, ale nie poddali się i wierzyli, że z chorobą można wygrać. Była to trudna i niesprawiedliwa walka. Udało się, ale to było zwycięstwo okupione bardzo wysokim kosztem.

–Po zastosowaniu chemioterapii nastąpiły powikłania w postaci nadciśnienia tętniczego oraz zakrzepicy żyły ramienno–głowowej oraz żyły głównej górnej. Na szczęście po zakończeniu chemioterapii Paulina czuła się dobrze i wszystko szło w dobrym kierunku! Na podstawie badań stwierdzono utrzymującą się remisję choroby podstawowej czyli nie występowanie objawów choroby. Paulina wróciła do domu i powoli wracała do normalnego życia. Czekały ją egzaminy gimnazjalne oraz (od września) nauka w nowej szkole. Niestety w kwietniu 2019 roku badania kontrolne wykazały ciężką, zagrażającą życiu małopłytkowość i niedokrwistość oporną na leczenie. Tak też brzm ostatnia diagnoza–wyjaśnia Agnieszka Jastrzębska, sołtys Bratwina.

Paulina w chwili obecnej przebywa w Centrum Onkologii w Bydgoszczy i jest w trakcie leczenia.

–W leczeniu zastosowano wysokie dawki leków dożylnych, dołączono sterydoterapię. Konieczne było przetoczenie krwi. Po wykonaniu całej procedury niestety nie uzyskano pozytywnego efektu. W tej chwili jedyną możliwą opcją terapeutyczną jest podawanie leku Revolade w wyższych dawkach. Została zaplanowana dwumiesięczna kuracja. Lek nie jest refundowany przez NFZ. Dla rodziców Pauliny jego cena jest ogromna. Dzięki pomocy Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii w Bydgoszczy udało się sfinansować pierwsze 28 dni kuracji. Na kolejny miesiąc kuracji rodzice otrzymali receptę, którą muszą wykupić najpóźniej do dnia 5 lipca 2019r.–dodaje Agnieszka Jastrzębska.

Miesięczny koszt kuracji to 7,5 tysiąca złotych, ta kwota zdecydowanie przekracza możliwości comiesięcznego finansowania lekoterapii przez rodziców Pauliny, którzy i tak robią, co mogą, aby codziennie odwiedzać córkę na szpitalnym oddziale, należy podkreślić, że codziennie pokonują trasę 60 km w jedną stronę.

–Chcemy pomóc! Tata Pauliny jest stolarzem, bardzo dużo pracuje jest sumienny i rzetelny, rodzina żyje bardzo skromnie–wyjaśnia Monika, sąsiadka rodziców Pauliny. W akcję pomocy dziewczynie zaangażowali się sąsiedzi i proszą o pomoc. Utworzono specjalnie subkonto, na które można wpłacać pieniądze.

–Od dnia 27 czerwca 2019r. jest możliwość wsparcia rodziny. Wierzymy w Wasze dobre serduszka. Bardzo prosimy pomóżcie wyzdrowieć Paulinie–zachęca sołtys wsi Bratwin.

Jak można pomóc? Wszelkie wpłaty proszę kierować na poniższe dane:
Fundacja "Światło"
ul. Grunwaldzka 64
87–100 Toruń
Bank Pekao S.A., nr rachunku: 34 1240 4009 1111 0000 4490 9943,
w tytule przelewu wpisując: „na leczenie Pauliny Noculak" .

Sąsiedzi rodziny dziewczynki i mieszkańcy Bratwina nie zamierzają zaprzestać w pomocy rodzinie chorej nastolatki.
–W sklepie spożywczym w Bratwinie, pobliskiej szkole oraz w Urzędzie Gminy w Dragaczu ustawione zostaną puszki, w ramach zbiórki publicznej, z której dochód zostanie przekazany rodzicom Pauliny. Koło Gospodyń Wiejskich Bratki rownież włączyło się w akcję pomocy–mama Pauliny jest jedną z nas–dodaje Monika.

Czym dokładnie jest małopłytkowość, choroba na którą cierpi Paulina?
To jeden z częściej występujących skutków ubocznych chemioterapii i innych form leczenia onkologicznego. W wyniki podawanych leków organizm zaczyna produkować znacznie mniej komórek krwi (białe krwinki, czerwone krwinki i płytki krwi). W jej leczeniu często stosuje się transfuzje krwi, a kiedy i one nie pomagają konieczny staje się przeszczep szpiku kostnego.

Ten drogi lek może uchronić Paulinę przed przeszczepem szpiku kostengo. Jeśli lek nie zostanie wykupiony albo nie zadziała nastolatka będzie musiała walczyć o swoje zdrowie i życie inną drogą, znacznie dłużej.

–Paulina i jej rodzice, to dobrzy, uczynni ludzie. Zasługują na to, żeby im pomóc. Bradzo dziękujemy Fundacji „Światło” z Torunia i jej pracownikom za to, że zrozumieli powagę sytuacji i bardzo szybko odpowiedzieli na nasz apel–tłumaczy pani Aniela, jedna z mieszkanek Bratwina.

Do akcji pomocy przyłączyła się także społeczność Szkoły Podstawowej w Michalu, z wygaszanymi klasami Gimnazjum. W czerwcu Paulina skończyła trzecią klasę gimnazjum, od września chce kontynuować naukę w Zespole Szkół Gastronomiczno–Hotelarskich w Grudziądzu.

Bratwin to mała miejscowość oddalona o około 7 km od Grudziądza. Mieszka w niej nieco ponad 400 osób. Mieszkańcy wsi zajmują się głównie rolnictwem. We wsi funkcjonuje prężnie działające Koło Gospodyń Wiejskich, jego członkinie zapewniają, że nie zostawią Pauliny i jej rodziców bez pomocy.

Arkadiusz Nowiński

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl