Tajemnica fibromialgii, co ją różni od depresji?

Fibromialgia to mało znana, trudna do zdefiniowania choroba o szerokim spektrum dolegliwości. Porównywana jest z depresją, hipochondrią, czy przewlekłym zmęczeniem, stresem. Schorzenie to zostało sklasyfikowane przez Światową  Organizację  Zdrowia w 1992 roku zostało sporym wyzwaniem zarówno dla medycyny, jak i całego świata nauki.

Fibromialgia zdecydowanie częściej występuje w przypadku kobiet, pomiędzy 35 a 55 rokiem życia, jednostka chorobowa może również objawiać się u mężczyzn jak również u dzieci. Z jej powodu cierpi od około 3% do 6% populacji ludzi, a w samej Polsce dotkniętych jest nią od 1,2 do 2,4 miliona osób.

Lawinę dolegliwości uwalnia stan zapalny bądź uraz, część lekarzy jest zdania, iż fibromialgog silniej odczuwa ból, głównie za sprawą nieprawidłowego przetwarzania bodźców w centralnym układzie nerwowym. Szczegółowe badania chorych wskazują na niski poziom serotoniny (hormonu wydzielanego przez podwzgórze, odpowiedzialnego za przesyłanie informacji między komórkami mózgowymi), słaby przepływ krwi w okolicy wzgórza mózgu oraz podwyższony poziom substancji uwalnianych z włókien nerwowych. Medycyna określa to schorzenie jako niezapalną chorobę reumatyczną tkanek miękkich.

W Polsce nie ma swojego kodu, tj. oznaczenia dla ZUS–u, można rzec, że nie istnieje, nie można otrzymać leków z refundacji, nie można rownież skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, w przypadku pogorszenia stanu zdrowia.

Pani Magda z tą chorobą żyje od kilku lat. Ból to dla niej codzienność. Są dni, że nie ma siły wstać z łóżka, nie może iść z synkiem do kina, czy pomóc mu w odrabianiu lekcji. Niejednokrotnie zdarza się, że boli ją całe ciało, boleść przychodzi nagle. Czasami, podczas zwykłych, codziennych czynności nagle musi przerwać je i np. wychodzi z kolejki do kasy w sklepie, pozostawiając koszyk pełen zakupów, albo nie może dprowadzić syna do szkoły ponieważ ból jest tak silny. Każdego dnia toczy walkę z przebiegłym wrogiem. Jej mózg cały czas jest w stanie zapalnym, nie regeneruje się, jak u osób zdrowych, podczas snu. Rano wstaje tak samo zmęczona, jak kładła się spać poprzedniego dnia.

Na fibromialgię cierpi od 10 lat, wcześniej podejrzewano u całe spektrum różnych chorob począwszy od raka, tętniaka, aż po stwardnienie rozsiane (zwykle też atakuje sprawnych, młodych ludzi, którzy tracą wzrok lub nie mogą chodzić). Kobieta, od prawie 4 lat, bezskutecznie walczy z ZUS–em o przrznanie renty.

Najczęściej chorobę tą  otrzymujemy w spadku, w genach, od matki, są jednak przypadki, które wywołane są przez wirus, np. opryszczki. Jeżeli rodzicielka miała przewlekły zespół bólowy, to ryzyko wystąpienia go u córki znacznie wzrasta. W początkowej fazie choroby ból może pojawiać się w różnych częściach ciała jak: kręgosłup, barki, łokcie, ręce, biodra, kolana, kostki (zwykle zaczyna się od okolicy krzyża, skąd promieniuje na tył głowy i dalej). Przyjmuje różne postacie i stopnie nasilenia, ból może być pulsujący, kłujący, głęboki, bądź taki, który wzrasta i maleje. Chory często odczuwa mrowienie, drętwienie, zwykle rano ma zesztywniałe mięśnie.

Schorzeniu bardzo często towarzyszy uczucie nasilonego zmęczenia, choremu brakuje sił witalnych na podstawowe czynności, jaknp. wstanie z łóżka, w ten sposób ograniczona zostaje samodzielność chorującego. Osoby z fibromialgią są odrzucone, nierozumiane przez bliskich, są posądzane o lenistwo, zdarza się, że pozostają opuszczone przez partnerów i zdane na siebie. Błędnie utożsamiane są z hipochondrykami. Najprostsze czynności rozkładają na kilka etapów, wykonują je wolniej, zdarza się, że nie są w stanie np. w ręku utrzymać noża czy łyżki.

Ból, który pojawił się na początku w różnych częściach ciała, przechodzi w fazę bólu rozlanego, tj. przewlekłego, trwającego nawet powyżej 3 miesięcy. Stopniowo pojawiają się również inne dolegliwości, dokucza bezsenność, drażliwość jelit, nadwrażliwość pęcherza, zespół niespokojnych nóg, zaburzenia pamięci, zaburzenia równowagi (przy silnym bólu), suchość oczu, jamy ustnej, wysypki, dzwonienie w uszach, zawroty głowy, zaburzenia widzenia, koordyncji  czy nawet depresja. Spektrum niedyspozycji jest bardzo szerokie i zróżnicowane.

W większości przypadków uzyskanie diagnozy jest czasochłonne i wiąże się z wizytami w gabinetach specjalistów jak: reumatolog, neurolog czy psycholog. Lekarze neurolodzy twierdzą jednoznacznie, iż fibromialgia nie jest schorzeniem reumatycznym, a jej przyczyna powstaje w ośrodkowym układzie nerwowym. Jednym z najwcześniejszych jej objawów jest utrata mobilności stawów, zwana potocznie kostnieniem lub osteogenezą. Uczucie paraliżu pojawia się zwykle w godzinach porannych. Wzbudza to naszą obawę, gdyż ciało i stawy zachowują inaczej niż zwykle, podczas wykonywania najprostszych standardowych czynności. Objaw ten pojawia się w momencie zmiany temperatury i wilgotności otoczenia.

Przebywanie przez dłuższy czas w pomieszczeniu klimatyzowanym negatywnie wpływa na odczuwanie bólu, sztywność mięśni szyi czy ramion. Rano, po przebudzeniu fibromialgig nadal odczuwa zmęczenie, jakby spał zaledwie kilka godzin, podczas najgłębszej fazy snu następuje zakłócenie pracy mózgu, dotyczy to przesyłu fal mózgowych odpowiadających za spokojny sen.

Pierwszymi poważnymi symptomami, zapowiadającymi chorobę są trudności z koncentracją, brak możliwości skupienia, problemy z pamięcią określane jako „fibromgła”. Lekarze mowią o objawach jak problemy z przełykaniem i refluksem, co oznacza, że choroba atakuje mięśni przełyku.

Wśród nietypowych objawów pojawiają się bolesne miejsca na ciele, zwane punktami wyzwalającymi, rozmieszczonymi wokół mięśni. Noszenie ciężkiej torby na jednym ramieniu może spowodować ostry ból w szyi, ramion, nawet w łokcia. Takiego zespołu bólu nerwowo–bólowego nie można bagatelizować. Charakterystycznym objawem choroby jest tkliwość w miejscach bolesnych, ich wrażliwość jest mierzona specjalnym urządzeniem zwanym dolorymetrem. Lekarz uciska poszczególne miejsca, zwiększając ich nasilenie, próbując ustalić, kiedy ucisk zmienia się w ból. Pomiar jest elektroniczny i mechaniczny.

Lekarze zazwyczaj diagnozują fibromialgię, gdy spełnione są dwa warunki, po pierwsze ból musi być rozległy we wszystkich częściach ciała i trwać przynajmniej 3 miesiące. Po drugie ból lub tkliwość musi pojawiać się po uciśnięciu co najmniej 11 z 18 punktów na ciele.

W efekcie choroby u wielu pacjentów pojawiają się zaburzenia natury psychicznej, nierzadko prowadzące do depresji. Na świecie, w leczeniu tej choroby, wykorzystywana jest marihuana medyczna, która okazuje się być bardzo skuteczną. Sprzymierzeńcem, mimo bólu, jest ruch, niezwykle ważne jest, aby choroba nie pokonała człowieka i nie zniszczyła życia chorującego.

Nie ma leku, który byłby w stanie pokonać tą chorobę, niektóre środki są w stanie zminimalizować ból i przynieść ulgę. Nie zawsze skuteczne są leki przeciwbólowe, niesteroidowe leki przeciwzapalne zmniejszają objawy u ¼ pacjentów, a efekt terapeutyczny pozwalają osiągnąć leki nasenne i uspakajające, należy jednak zwrócić uwagę na problem uzależnienia od tego rodzaju środków.

Powodzenie terapii w dużej mierze uzależnione jest od stylu życia, tj. wyelminowanie monotonnych czynności, ograniczenie prac manualnych, jak: szydełkowanie, czy robienie na drutach. Ogromnie ważny jest relaks i odprężenie, dobrym sposobem jest wybranie takiej formy oskoczni, którą chory z zadowoleniem będzie kontynuować. Niektórym pacjentom pomagają ćwiczenia izometryczne (utrzymujące napięcie mięśni w określonej pozycji przez kilka sekund). Natomiast bezwzględnym wrogiem jest stres, powodujący narastanie napięcia, które z kolei potęguje ból. Niezastąpionym lekarstwem jest regularna gimnastyka, którą warto zacząć od delikatnej rozgrzewki. Należy ćwiczyć tyle, na ile pozwala ciało.

Ulgę przynosi odpowiednio dobrana (przez specjalistę) metoda fizykoterapii, tj. przezskórna stymulacja nerwów, leczenie ciepłem, masaże, krioterapia, akupunktura czy hudroterapia.

Życie z przewlekłą chorobą to prawdziwe wyzwanie, najważniejsze jest poznanie właściwej diagnozy.

Magdalena Zając

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl