Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Śmierć łóżeczkowa czyli zespół nagłego zgonu niemowląt

Opieka nad nowonarodzonym dzieckiem, zazwyczaj budzi w rodzicach wiele obaw. Brak wcześniejszego doświadczenia nakazuje ostrożność i „dmuchanie na zimne” w kwestiach zdrowotnych dotycących malucha, tym bardziej jeżeli występują ku temu przesłanki. Jednakże wiele stanów noworodka znacząco odbiega od tych przejawianych przez dorosłego człowieka, a wynika to z ludzkiej fizjologii.

Jeśli rodzice nie posiadają wiedzy, która pozwala na różnicowanie reakcji prawidłowych od zaburzonych, mogą wpadać w panikę i nadmiernie często konsultować stan dziecka z lekarzem pediatrą. Szczególną troską, która spędza młodym rodzicom sen z powiek jest przypadłość powszechnie nazywana „śmiercią łóżeczkową”. To cichy zabójca niemowląt, choć przyczyny jego ataku nadal nie są do końca poznane. Mimo to, można, a nawet trzeba, podjąć działania, które pozwalają na zminimalizowanie ryzyka wystąpienia nagłej śmierci dziecka.

Rozpoczynając warto zapoznać się z definicją, która określa powszechnie nazywaną „śmierć łóżeczkową” jako zespół nagłego zgonu niemowląt (ang. sudden infant death syndrome–SIDS) o tyle groźnego, z racji braku ustalenia przyczyn występowania, pomimo dokładnych poszukiwań, w tym inspekcji miejsca zdarzenia, badania autopsyjnego, a także analizy wywiadu medycznego.

Obecnie występowanie zespołu określa się jako 0,03% przypadków narodzonych dzieci, w szczególności narażone są te w wieku pomiędzy 1–3 miesiącem życia, jednakże dotyczy to dzieci do 12 miesiąca życia.

Czynniki, które wpływają na zwiększenie ryzyka wystąpienia SIDS:
•przedwczesne narodziny dziecka,
•niska masa urodzeniowa dziecka (poniżej 2500 gramów),
•palenie tytoniu przez matkę dziecka przed ciąża oraz w jej trakcie (zwiększenie ryzyka szacuje się od 3 do 5 razy),
•zażywanie przez matkę alkoholu w trakcie ciąży i innych używek (zwiększenie ryzyka szacuje się od 6 do 10 razy),
•śmierć poprzez SIDS rodzeństwa dziecka,
•wiek matki poniżej 19 roku życia,
•powikłania w trakcie ciąży,
•infekcje układu oddechowego, przewodu pokarmowego dziecka,
•nadwrażliwość nerwów krtaniowych, prowadzących do skurczu krtani,
•niespecyficzne zaburzenia układu odpornościowego.

Na osiągnięcie najniższego dotychczas współczynnika występowania zespołu ma wpływ stosowanie się rodziców, do zaleceń, które w 2016 roku zaktualizowała Amerykańska Akademia Pediatrii. Dotyczą one niezbędnych zachowań opiekuńczych, które powinni przedsięwziąć rodzice niemowląt. Niestety działania marketingowe firm zajmujących się sprzedażą elementów wyposażenia „niezbędnych” do zapewnienia maluchowi najlepszego komfortu, prowadzą do podejmowania przez rodziców decyzji o nabywaniu kolejnych przedmiotów bez odpowiedniego namysłu, co powodować może fatalne skutki.

Jako kluczowe prezentuje się stosowanie przez rodziców odpowiedniej pozycji do spania dziecka. Otóż za najbezpieczniejszą uznaje się pozycje na plecach. Ważne jest, aby materac, na którym śpi dziecko był dostatecznie twardy, tak by nie zapadał się pod jego ciężarem. W innym przypadku po samodzielnym obrocie dziecka, zakłócona może zostać praca jego układu oddechowego, a w wieku 1–3 miesięcy niemowlę nie ma jeszcze fizycznych możliwości, aby dokonać ponownego półobrotu. Te same przesłanki nakłaniają do nieużywania w celu okrycia dziecka kołderek czy kocyków, które przypadkowo mogą zostać nałożone przez dziecko na twarz, a tym samym prowadzić do uduszenia. Maluch nie ma wyrobionych umiejętności samodzielnego zdjęcia nakrycia z buzi. To samo tyczy się wszelkich zabawek, które w czasie snu mogłyby stać na drodze prawidłowego oddechu dziecka.

Zatem dziecko bez kontroli rodzicielskiej powinno spać na twardym materacu, okryte w sposób uniemożliwiający jego samowolne odkrycie, (np. w rożku, bądź w otulaczu) bez towarzystwa zabawek. Ważne jest także, aby łóżeczko w którym śpi dziecko spełniało odpowiednie standardy uniemożliwiające np. zaklinowanie się główki pomiędzy szczebelkami, bądź utknięcie w szczelinie pomiędzy łóżkiem a materacem.

Niebezpieczne okazują się także wewnętrzne ochraniacze do łóżeczek. Po obrocie dziecka w trakcie snu i zbliżeniu się do miękkiej powierzchni może ono przylgnąć bez możliwości obrotu. Minimalizm w kwestii zapewnianych dziecku „wygód” jest tu bardzo wskazany. Kolejne przedmioty, które wabią rodziców pięknym wyglądem wpisującym się w klimat dziecięcego pokoiku mogą stać się śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Zalecane (nie tylko w celu zminimalizowania ryzyka SIDS) jest karmienie dziecka piersią. Dane zebrane przez amerykańskich naukowców dowodzą, że naturalne karmienie dziecka do 2. miesiąca życia zmniejsza ryzyko SIDS do 40%, do 4. miesiąca życia do 60%, a powyżej pół roku nawet do 64%. Nie ustalono dokładnych mechanizmów, które regulują tę zależność, niemniej ten sposób karmienia pozytywnie koreluje z rozwojem mózgu niemowląt, schematem snu, a także wzmacnia układ odpornościowy malucha.

Kolejne zalecenie odnosi się do miejsca spania dziecka. Ustalono, że dziecko, co najmniej przez pierwsze 6 miesięcy życia, powinno spać blisko rodziców, ale w oddzielnym łóżeczku. Łóżko osób dorosłych nie spełnia wyżej wymienianych kryteriów łóżka, w którym powinno spać niemowlę. Ponadto na niekorzyść wpływa sam fakt obecności rodziców, którzy swoim ciałem mogą spowodować niebezpieczeństwo dla dziecka, a także zapachem który posiadają. Jeśli palą papierosy (wymieniany jako główny czynnik występowania SIDS), spożywają alkohol, wykazują duże zmęczenie, bądź są pod wpływem innych używek, surowo zabrania się spania razem z dzieckiem.

Istotne jest także nieprzegrzewanie dziecka. Odpowiednia temperatura w pomieszczeniu do spania dziecka wynosi 18–21 stopni Celsjusza. Nadmierne ogrzewanie dziecka, ubieranie go w nieodpowiednią ilość ubranek, bądź nakrywanie go dodatkowymi chustami, pieluchami, ściereczkami, a także umieszczanie łóżeczka tuż przy źródle ciepła wzmaga ryzyko wystąpienia SIDS.

Ponadto odradza się stosowanie wszelkich systemów monitorujących oddech dziecka czy czynności serca. Pozytywne działania na zmniejszenie występowania SIDS nie zostało udowodnione. Skutki, które powoduje używanie tego typu urządzeń (bez wyraźnego zalecenia lekarskiego) to przede wszystkim zwiększenie poziomu stresu rodzicielskiego, w konsekwencji czego dziecko jest wybudzane w nocy, co negatywnie wpływa na stabilizację jego snu. Należy wiedzieć, że oddech niemowlęcia znacząco różni się od oddechu osoby dorosłej, jest on bowiem szybszy, płytszy i przeplatany nawet kilkunastosekundowymi przerwami. Do unormowania się oddechu dziecka potrzeba czasu.

Zespół nagłego zgonu niemowląt pomimo rzadkiego występowania nadal jest ryzykiem, którego całkowite wyeliminowanie nie jest możliwe. Mimo to warto, a nawet trzeba stosować się do wytycznych potwierdzonych statystykami, tak, aby to niezwykle rzadkie nieszczęście nie miało miejsca w naszym domu.

Joanna Zbijewska



źródła:
1.https://dietetycy.org.pl/karmienie-piersia-a-smierc-lozeczkowa/
2.https://mamaginekolog.pl/zmniejszyc-ryzyko-smierci-lozeczkowej/
3.https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/prawidlowyrozwoj/rozwojfizyczny/57412,smierclozeczkowa-jak-zminimalizowac-ryzyko-jej-wystapienia
4.https://fdds.pl/baza_wiedzy/nagla-smierc-lozeczkowa-sids-sudden-infant-death-syndrom/ 

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl