Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Nie bójmy się sięgać po marzenia!

Spełniają marzenia i osiągają cele, mimo choroby i niepełnosprawności.

Janina „Janka” Ochojska mimo tego, że od urodzenia jest niepełnosprawna, a od kilku miesięcy walczy z nowotworem piersi, to realizuje się jako posłanka w Parlamencie Europejskim. Jako doświadczona przez życie kobieta przede wszystkim nie zapomina o tym, aby pomagać drugiemu człowiekowi. Tak zdeterminowanych ludzi jest więcej i chociaż mogłoby to wydawać się dziwne, to właśnie niepełnosprawność napędza ich do działania.

Ochojska udzieliła kilka dni temu wywiadu, który opublikowany został w polskim wydaniu Newsweeka. Ta jakże szczera rozmowa rzuca zupełnie inne światło na sytuację życiową twórczyni Polskiej Akcji Humanitarnej, która od kilku tygodni jest także eurodeputowaną.

Mariaż Janiny Ochojskiej z polityką wielu zadziwiał, jednak po początkowych wątpliwościach, kiedy tylko ludzie zobaczyli jak prowadzi kampanię i jaka w tym wszystkim jest szczera, zrozumieli, że to ta sama Janka! W rozmowie z dziennikarzem Newsweeka Ochojska przekonuje, że „to tylko rak”, mówi o swoich planach, ambicjach i marzeniach o lepszym świecie. Czasami można jej wręcz zazdrościć determinacji i pasji. Janina Ochojska–Okońska (bo tak naprawdę nazywa się aktywistka) spełnia swoje marzenia, mimo ciężkiej sytuacji ponieważ jako osobie niepełnosprawnej. Mówi otwarcie–można się poddawać. Taka postawa zasługuje na naśladowanie i wcale nie brakuje ludzi, którzy mimo przeciwności losu postanowili, że osiągną swój cel.

Zaśpiewać w popularnym show i oczarować publiczność.
Katarzyna Markiewicz zmarła w 2014 roku, była wokalistką zespołu One Million Bulgarians, wystąpiła w czwartej edycji programu The Voice of Poland, bo całe życie chciała śpiewać. Udało jej się zachwycić Justynę Steczkowską, niestety na etapie tak zwanych „bitew” zdrowie nie pozwoliło jej wystąpić–zmarła 23 marca na raka szyjki macicy. Decydując się na udział w popularnym show znała diagnozę i rokowania. Na etapie przesłuchań w ciemno wykonała utwór „Dreamer”, a w „Bitwach” miała wykonać nieśmiertelny przebój zespołu Hey „Moja i Twoja Nadzieja”, rywalizując o awans z kolegą  zdrużyny Justyny Steczkowskiej–Sławomirem Ramianem. Niestety Sławek musiał wykonać ten utwór solo.

–Miałem zaśpiewać z Kasią Markiewicz, ale niestety Kasia już nie zaśpiewa–przyznał młody wokalista, czym doprowadził do łez nie tylko jurorów show, ale i publiczność zgromadzoną w studio TVP i przed telewizorami.

Markiewicz wiedziała, że choroba jest poważna, nie lekceważyła jej. Jednak w pewnym momencie zrozumiała, że mimo wszystko ma czas, aby spróbować sięgnąć po swoje marzenia i udało się. Zaśpiewała i była szczęśliwa–inspirując przy tym kobiety, zachęcając je do regularnych badań okresowych, co w walce z chorobami nowotworowymi jest bardzo ważne.

Bez ręki również można zdobywać olimpijskie laury.
Natalia Partyka urodziła się bez prawego przedramienia. 30–letnia olimpijka w latach 90. dorastała w Gdańsku. Nie było jej łatwo zaakceptować swoją niepełnosprawność. Szybko zrozumiała, że lekarstwem na jej niską samoocenę i receptą na odnalezienie się w polskim społeczeństwie u progu XXI wieku.

Natalii udało się spełnić marzenie każdego sportowca – reprezentowała swój kraj na Olimpiadzie. I to nie jeden raz! Pięciokrotnie zdobyła olimpijskie złoto na Paraolimpiadzie w: Atenach, Londynie, Pekinie i Rio de Janeiro (zdobyła tam dwa medale, w grze pojedynczej i grze zespołowej). Partyka ma ogromny dystans do swojej osoby.

–Ludzie często myślą, że z czymś sobie nie poradzę, ale chęć pomocy mnie nie drażni. Nie muszę za wszelką cenę na każdym kroku udowadniać, że nie potrzebuję wsparcia. Jestem kobietą, jak ktoś mnie przepuszcza w drzwiach, to idę i nie mam z tym problemu, nie myślę o swojej niepełnosprawności. Najgorzej jest, jak ktoś narzuca się, wówczas wychodzi jakiś klops–przyznała w wywiadzie dla Sportowych Faktów.

Pomimo braku prawego przedramienia Natalia Partyka osiągnęła więcej w tenisie stołowym niż wiele zdrowych reprezentantek Polski. Wie, że przez wielu traktowana jest jako wzór do naśladowania i osoba dająca nadzieję na lepsze jutro.

Bez ręki i nogi wejść na biegun.
Jasiek Mela w wyniku wypadku stracił nogę i przedramię. Potrzebował czasu, aby nauczyć się żyć w skórze osoby niepełnosprawnej i zaakceptować swoje kalectwo. Udało mu się, także dzięki wsparciu jakie otrzymał od podróżnika Marka Kamińskiego. To właśnie z nim Mela wyruszył na pierwszą w życiu wyprawę na bieguny północny i południowy. Dokonał tego jako pierwsza na świecie osoba niepełnosprawna. Na tym jednak nie zakończyła się jego pasja podróżnicza.

W 2006 roku wszedł na najwyższy szczyt Afryki–Kilimandżaro, a dwa lata później na Elbrus, najwyższy szczyt Kaukazu. W tej wyprawie towarzyszył mu m.in. Piotr Pogoń, który od 20 lat walczy z nowotworem.

Mela poświęcił się także działalności charytatywnej–założył Fundację Poza Horyzonty i od tamtej pory stara się przekonać wszystkich, że osoba niepełnosprawna nie musi siedzieć w domu i być wykluczona społecznie. Młody podróżnik wielokrotnie krytykował system, który skazuje ludzi przykutych do wózków inwalidzkich na zamknięcie w czterech ścianach.

Mela wystąpił również w tanecznym show Dancing With The Stars Taniec z Gwiazdami, jako pierwsza osoba niepełnosprawna w historii programu nadawanego w Polsce od 2005 roku. Jego poczucie humoru i bezpośredniość przysporzyły mu rzesze fanów.

Wystawa na miesiąc przed śmiercią.
Nie tylko ludzie z pierwszych stron gazet mogą spełniać swoje marzenia, nie mając zbyt wiele czasu na ich realizowanie. Marta Szklarska, torunianka, zmarła mając 27 lat. Była serdecznym i uśmiechniętym dzieckiem, które zawsze było gotowe pomóc innym. Takie wartości przyświecały jej także w dorosłych życiu, które niestety skończyło się zbyt szybko.

Marta zachorowała na glejaka, leczenie nie przynosiło żadnych rezultatów. „Martusia” jak ją nazywali najbliżsi odeszła po wyczerpującej i długiej walce. Była świadoma, że glejak daje niewielkie szanse na wyzdrowienie ale pomimo to walczyła… o swoje marzenia.

Na miesiąc przed śmiercią udało się jej otworzyć wystawę swoich fotografii, robienie zdjęć było jej największą pasją. Wzięła udział w uroczystym wernisażu i była z siebie bardzo dumna.

Spełniać marzenia może każdy, warto wyznaczać sobie cele i dążyć do ich zrealizowania. Niepełnosprawnym i chorym może przyjść to z większą trudnością, ale chyba napędzająca ich determinacja sprawia, że dla nich to dużo prostsze zadanie. Nie muszą to być wcale wielkie i skomplikowane marzenia! Czasami wizyta u dawno niewidzianej rodziny albo znalezienie ukochanego sprzed 20 lat sprawi, że poczujemy się spełnieni.

Arkadiusz Nowiński


źródło:
Sportowe Fakty.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl