Ankieta:

Czy chiałabyś/ chciałbyś żeby Twoje składki wpływały na Twoje prywatne subkonto, którym mogłabyś/ mogłbyś dysponować w czasie leczenia, choroby?

Batalia o godne życie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów trwa

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych reprezentantek środowiska Rodzin Osób Niepełnosprawnych (RON) na kilka dni przed rozpoczęciem prac sejmowego nad programem „500 PLUS DLA OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH” udzieliła w Radiu Zet zaskakującego i wzruszającego wywiadu. Torunianka nie mogła powstrzymać łez wzruszenia.

–Pani redaktor to… –zaczęła Hartwich podczas rozmowy w Radiu Zet. –Mamy szklankę przed sobą–sprecyzowała dziennikarka, wyraźnie zaniepokojona.

–Nie, to jest amulet. Amulet, byłam w Tybecie, to jest amulet, tak? I teraz niech Pani ją dotknie i niech Pani się zamieni z moim synem na tydzień życia–kontynuowała.

–Nie rozumiem–odpowiedziała prowadząca rozmowę.
–Dlaczego? Zamieni się Pani na tydzień życia z osobą niepełnosprawną, niezdolną do samodzielnej egzystencji–mówiła wyraźnie poruszona matka niepełnosprawnego Jakuba.

W tym momencie do oczu znanej działaczki na rzecz niepełnosprawnych napłynęły łzy. –Niech się zamieni pan Morawicki. Niech się zamieni pan Kaczyński. Niech się zamieni pani Rafalska, bardzo proszę.

Atmosfera w studiu była bardzo nietypowa, bo Iwona Hartwich dała upust emocjom, jakie w ostatnim czasie pokornie tłumiła. Chodzi o rządowy program pomocy osobom niepełnosprawnym. Zdaniem jednej z głównych twarzy ubiegłorocznego protestu RON, propozycja rządu jest nie do przyjęcia.

Projekt, który 17 lipca 2019 roku trafił pod obrady sejmu zakłada, że nie wszyscy niepełnosprawni będą mogli skorzystać ze świadczenia, jakie wypłacać ma Zakład Ubezpieczeń Społecznych (lub KRUS lub inna jednostka, z takimi samymi kompetencjami).

To rozwiązanie nie zadowala aktywistów, którzy przed rokiem walczyli o ten dodatek protestując w sejmie przez 40 dni. W gronie osób protestujących była również Iwona Hartwich i jej syn–niepełnosprawny Jakub Hatwich.

–Nie może tak być, że osoby, które dzięki asystentom i samozaparciu zarabiają niewielkie pieniądze i nie będą miały prawa do tych pieniędzy, tylko dlatego, że robią wszystko, by sobie jakoś radzić i nie być ciężarem dla rodziny. Podczas naszego protestu cały czas mówiliśmy o świadczeniu bez kryterium dochodowego–komentuje Jakub Hartwich na swoich facebookowym fanpage’u.

Dziś renta socjalna wynosi 933 złotych netto. Bardzo łatwo więc przekroczyć tę kwotę, bo osoby z orzeczoną niepełnosprawnością mają prawo do pracy na pół etatu. Zwykle zarabiają połowę najniższej krajowej. Założenie rządu sprawi, że będą musiały wybrać albo praca albo zasiłek. Praca dla wielu osoób to jedyna szansa na aktywność i obecność w społeczeństwie. Stawianie takiego warunku jest niegodne. To dyskryminacja.

Dorosłych osób niepełnosprawnych w sytuacji podobnej do Jakuba Hartwicha (który jako radny Rady Miasta Torunia pobiera dietę) jest więcej. To oni właśnie mają protestować przeciwko zaproponowanemu przez rząd Mateusza Morawieckiego rozwiązaniu. Prawdopodobnie protest odbędzie się 3 września, oficjalnej daty jeszcze nie ustalono. Projekt ogłoszony przez premiera kilka tygodni temu od początku budzi szereg emocji, a największe związane są z tym, że nie każdy potrzebujący otrzyma to świadczenie–w przeciwieństwie do dodatku „500 PLUS”, które będzie przysługiwać jedynie tym, których dochód nie przekracza 1100 złotych miesięcznie.

Dodatek "500 PLUS" ma być przyznawany osobom, które ukończyły 18 lat i które mają orzeczenie o całkowitej niepełnosprawności, tj. są niezdolne do samodzielnej egzystencji.

–Nie o takie rozwiązanie walczyliśmy przed rokiem!–grzmią uczestnicy ubiegłorocznego protestu RON. Ich zdaniem, kryterium dochodowe jest tutaj zbędne, bo sytuacja osób niepełnosprawnych (nawet tych, które mogą pracować) jest w Polsce bardzo trudna.

–Polska bieda ma twarz osoby niepełnosprawnej–piszą w mediach społecznościowych.

Pod jednym z ostatnich postów Jakuba Hartwicha posypała się lawina komentarzy–ludzie będący w podobnej sytuacji rozkładają ręce, czują się oszukani, bo po majowych zapowiedziach premiera Morawieckiego liczyli na to, że ich sytuacja materialna ulegnie poprawie.

–500+ na każde dziecko bez kryterium, a osoba niepełnosprawna musi je spełniać... Nie wiem jak to nazwać... Brak słów po prostu. Niech rządzący, zwłaszcza ci z frazesami na każdą okazję, przeżyją miesiąc za 1100 zlotych plus 500 złotych i wtedy pogadamy... –pisze w komentarzu pani Ilona.

–Podział dorosłych osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji na dwie grupy... Te osoby, które mają obojga rodziców lub jeden z nich płaci alimenty oraz na te osoby, które mają jednego z rodziców, bo drugi nie żyje... To jest kryterium ...kretyńskie kryterium... Brak słów... Moje dziecko również nie będzie miało dodatku ponieważ jego tata nie żyje... –wtóruje jej pani Renata (zachowujemy oryginalną pisownię).

Po majowych zapowiedziach spełnienia postulatu RON przeciwnicy rządu zarzucali premierowi, że to tylko kiełbasa wyborcza i że same zapowiedzi to za mało, liczą się konkrety. Teraz wielu z nich nazywa ten projekt dyskryminującym.

–Nie ma jeszcze ustawy, ale są założenia. I niestety pomysł rządu na wsparcie osób z niepełnosprawnościami wyklucza i segreguje–pisze do swoich obserwujących na Facebooku Joanna Scheuring–Wielgus, posłanka Sejmu RP.

Podczas ostatniej konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna przedstawił założenia „Wielkiej Szóstki”–czyli najważniejszych propozycji wyborczych, jakie przygotowała opozycja. Jeden z punktów dotyczy „Europejskiej Ochrony Zdrowia”, zakłada on program walki z rakiem, skrócenie czasu oczekiwania na wizytę do lekarza specjalisty, przywrócenie i rozszerzenie programu in vitro oraz… pakiet dla osób z niepełnosprawnościami. Problemom osób niepełnosprawnych poświęcona także odrębny panel podczas Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej.

Przed wrześniową mobilizacją środowisko rodzin i osób z niepełnosprawnościami protestowało w dniu 17 lipca, a właściwie chciało brać udział w obradach, kiedy sejmowe komisje zaczną pracę nad projektem, niestety nie przedstawiciele RON poraz kolejny zostali zignorowani przez rząd.

–Ponieważ nasza grupa protestująca ma zakaz wejścia do Sejmu do dnia 27 maja 2020r., nie możemy uczestniczyć na posiedzeniu komisji. APELUJEMY do wszystkich osób z niepełnosprawnościami i rodziców kontaktujcie się z posłami i jeśli tylko możecie bądźcie 17 lipca na komisji. WYRAŹMY SWÓJ SPRZECIW, wobec dyskryminacji i haniebnemu traktowaniu przez rząd PiS osób z niepełnosprawnościami–apelowała Iwona Hartwich.

–Poniżenie, pogarda, buta i arogancja to atrybut obecnej władzy PIS. Wierzę że ta przemoc psychiczna i fizyczna rządzących wobec niepełnosprawnych rodaków skończy się jesienią–dodała.

Batalia o godne życie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów trwa. Środowisko RON nie zrażone komentarzami internetowych trolli zamierza dalej walczyć. Szansą na zmianę są jesienne wybory do parlamentu. Tylko demokratycznie wybierając swoich przedstawicieli do sejmu i senatu można liczyć na zmianę w podejściu rządzących do środowiska, które przez 40 dni głośno demonstrowało swoje niezadowolenie.

Jeśli przed wyborami popierasz postulaty osób niepełnosprawnych powinieneś śledzić facebookowy fanpage Jakuba Hartwicha i wziąć udział w planowanych proteście–prawa do zgromadzeń i wyrażania swoich opinii, jeszcze, nie zakazuje w Polsce żadna ustawa.

Arkadiusz Nowiński


 

źródło:
Radio ZET.

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2019 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl