Dźwięki są moimi oczami na świat

Mam na imię Rafał, mam 34 lata, jestem niewidomy od urodzenia. Z zawodu jestem technikiem realizacji dźwięku oraz muzykiem. Od niespełna roku jestem szczęśliwym mężem.

Czy zastanawialiście się czym może różnić się Wasza codzienność od mojej? Żyjemy obok siebie a nie wiemy jak nasze życia mogą być podobne do siebie. W streszczeniu opowiem Wam jak wygląda moja codzienność.

Nie mogę powiedzieć żeby każdy mój dzień był szczególnie emocjonujący, mianowicie: kiedy moja żona jest w pracy, głównie spędzam czas na oglądaniu telewizji i pracy przed komputerem. Jeśli zaś małżonka jest ze mną w domu wówczas wspólnie wykonujemy wszystkie zajęcia domowe.

Jestem pogodzony z tym, że jestem niewidomy i nauczyłem się z tym żyć. W swoim dotychczasowym życiu spotkałem się z różnymi sytuacjami dotyczącymi mojej niepełnosprawności. Najzabawniejsza z nich wydarzyła się na dworcu PKP. Kiedy spieszyłem się na pociąg pewien przechodzień, który chciał mi pomóc, zaczął ciągnąć mnie za białą laskę, którą miałem w ręce. Ubzdurał sobie, że „zholuje” mnie.

​ Wszystko skończyło się prawie na szarpaninie i udowodnieniu kto komu wyrwie laskę, paranoja.Miałem wiele przykrych sytuacji związanych z moją dysfunkcją.
Jedna z bardziej przykrych wydarzyła się w 2017 roku, była dla mnie bardzo przykra. Zostałem wyrzucony z terenu dworca autobusowego. Ochroniarz zasłaniał się odjazdem wszystkich autobusów w interesującym mnie kierunku. Zagroził również wezwaniem patrolu policji. Na całe szczęście z  opresji wybawiła mnie zupełnie przypadkowa osoba, która okazała dużo więcej empatii niż wspomniany ochroniarz. Zupełnie obcy mężczyzna tak po prostu zapłacił za taksówkę, która odwiozła mnie do domu- do pobiskiego miasta.

Na co dzień praca z muzyką sprawia mi wiele radości. Jest to obszar, w którym czuję, że się spełniam. Uczę się na pamięć różnych utworów muzycznych. Jeśli zaś chodzi o kompozycje, to motywy muzyczne nagrywam na rejestrator, a potem proszę znajomego aranżera o przepisanie na nuty i aranżacje.

Sami widzicie moje życie wygląda „normalnie”, natomiast zdarza się, że potrafi mnie zaskoczyć. Pewnie tak jak każdego z Was. Piękne jest to, że w dzisiejszym, pędzącym świecie są jednostki, które na chwilę zwolnią i zastanowią się.

Moja rada dla Was. Najważniejsze jest aby nie traktować osób niepełnosprawnych w sposób w jaki nie chcą być traktowane. Jaka jest na to dobra metoda? Jedna, najbardziej prostych, jeśli chcesz pomóc, po prostu zapytaj. Bezpośrednio dowiedz się czy konkretna osoba potrzebuje Twojej pomocy, jeśli tak, sama Ci powie w jaki sposób możesz to zrobić 

 

Opublikowano na prośbę Użytkownika portalu www.silniwchorobie.pl- Pana Rafała, lat 34

 

Komentarze użytkowników (0)
© 2021 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl