KobieTy mają siłę! W obiektywie Anny Wergner 12 kobiet, które wygrały z nowotworem

12 niezwykłych kobiet stanęło przed obiektywem Anny Wergner. Fotografka po raz kolejny sportretowała dziewczyny, które walczyły z chorobą nowotworową. Wernisaż wystawy zaplanowano na 24 października 2018r. Organizatorzy kampanii „Siła kobieTY” przekonują, że te zdjęcia mówią więcej niż tysiące słów. Wyjątkową wystawę będzie można oglądać w studenckiej Od Nowie w Toruniu.

24 października w Akademickim Centrum Kultury i Sztuki Od Nowa zaplanowano tegoroczną odsłonę kampanii „Siła kobieTY!”. Akcja organizowana przez dziennik Nowości i Miasto Kobiet z roku na rok rozwija się, a tym samym, na coraz szerszą skalę pokazuje kobietom, jak istotna jest profilaktyka raka piersi i nowotworów kobietych.

Przekonanych, przekonywać nie trzeba, a jak trafić do osób, które profilaktykę i regularne badania lekceważą?
To zadanie organizatorzy postawili przed fotografką Anną Wergner i bohaterkami jej sesji zdjęciowej. Artystka specjalizuje się w portretach, jednak zdjęcia z akcji, które co roku tworzą wystawę, są szczególne. Nie inaczej będzie w tym roku! Przed obiektywem stanęło 12 kobiet, które w przeszłości usłyszały diagnozę: „nowotwór”.

–Nasz cykl zdjęć stanie się świadectwem ich siły oraz zachętą do badań profilaktycznych–zapewniają organizatorzy.

O badaniach trzeba mówić jak najwięcej, ale jeszcze lepiej jest pokazywać i dawać przykład innym. Bo nie ma lepszej przestrogi przed rakiem niż historia kogoś, kto sam zmagał się z tą chorobą.

–Włosy wypadły mi wszędzie, ale wiedziałam, że odrosną. Chociaż gdybym powiedziała, że nie było to trudne, to bym skłamała. Ciężkie było codzienne malowanie swoich brwi (śmiech). My, czyli dziewczyny, które poznałam i z którymi miałam regularny kontakt w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, podczas chemioterapii, na ten stan mówiłyśmy żartobliwie "etap UFO".

Każda z nas widziała się w lustrze, bez włosów, brwi, rzęs, spuchniętą twarz po sterydach i wszystkie miałyśmy to samo skojarzenie. Najgorsze dla mnie w tym momencie leczenia było moje samopoczucie. Byłam wtedy wrakiem człowieka. Przez kilka miesięcy żyłam z pernamentnym bólem, to było najtrudniejsze–wspomina Ewelina Fiedorowicz, która stanęła przed obiektywem podczas jednej z poprzednich odsłon kampanii profilaktycznej.

–Moja siostra przesłała mi informację, że Anna Wegner, fotografka, poszukuje kobiet, które zmagały się z nowotworem lub takich, które z chorobą miały pośredni kontakt, tzn. bliska osoba chorowała bądź choruje. Odezwałam się zatem do niej. Nie był to dla mnie żaden problem, aby opowiedzieć swoją historię. Większym wyzwaniem było dla mnie stanąć przed obiektywem niż mówienie o raku. Z tym nie mam problemu.

Teraz Ewelina służy radom tym, którzy znaleźli się z trudnej sytuacji. Odpowiada im szczerze, nie owija w bawełnę.

–Wielokrotnie rozmawiałam z dziewczynami, u których wykryto raka piersi, które były na początku tej drogi. Dzwoniły do mnie, aby dowiedzieć się czegoś więcej, zawsze w rozmowie mówiłam, że niczego im konkretnego nie doradzę. Mogę opowiedzieć im jak ja podchodzę do tej sytuacji, a co one z tym zrobią, to już ich decyzja.

Poza praktycznymi wskazówkami jak np.: przyjęcie do szpitala, pobyt w nim, operacja i tak dalej, które są bardzo ważne dla nich, bo wiedzą czego się mogą spodziewać. Opowiadałam im jak ja podeszłam do mojej choroby. W momencie kiedy zaakceptowałam swój stan, to dopiero wówczas nabrałam siły do działania.

Najpierw był etap płaczu. Potem przerobienia problemu. Następnie uświadomiłam sobie, że rak piersi jest wyleczalny, a bardzo często nie zabija sama choroba, tylko strach przed nią. Bardzo źle znosiłam leczenie, potrzebowałam pomocy drugiego człowieka. Opowiadałam jak bardzo ważne jest dla mnie odżywianie. Jeśli rozmówczyni była zainteresowana tematem, rozwijałam ten wątek. Na koniec nie mówiłam, że będzie dobrze tylko, że będzie, co ma być–dodaje Pani Ewelina.

12 bohaterek tegorocznej sesji pojawi się na środowym wernisażu, to jednak nie koniec atrakcji, jakie zaplanowali organizatorzy kampanii „Siła kobieTY”. –Do dyspozycji uczesnitków i uczestniczek wydarzenia będą zaproszeni eksperci. Podczas specjalnego wykładu, postarają się przekonać wszystkich zebranych, jak istotne są badania profilaktyczne. Swój udział w wydarzneniu potwierdziły także toruńskie Amazonki.

Wystawę będzie można oglądać w galerii studenckiej Od Nowy jeszcze tydzień po wernisażu. Następnie zdjęcia pojadą w tournee–dzięki czemu mieszkańcy innych miast w województwie kujawsko–pomorskim będą mogli je podziwiać. W planach organizatorów jest także stworzenie specjalnego kalendarza na rok 2019 ze zdjęciami bohaterek sesjii Anny Wergner. Będzie go moźa kupić w redakcji i biurach relamy toruńskich Nowości. Dochód ze sprzedaży tego szczególnego wydawnictwa ma zostać przekazany na organizację charytatywną wspierającą kobiety.

–Warto myśleć o sobie i o swojej rodzinie. Dbając o siebie, badając się, kochamy siebie. A kochając siebie, dbamy także o swoich najbliższych–zapewnia Edyta Głos, która kilka lat temu sama zmierzyła się z chorobą. –Jeśli jesteśmy w pełni sił, to możemy skupić się na tym, żeby kochać swoich bliskich jeszcze mocniej.

Historie tych, które pokonały chorobę są bardzo inspirujące i dodają innym wiary w siebie!

–Jestem odważniejsza, bardziej lubię ryzyko. Nie boję się zmian. Staram się żyć pełnią życia. Lubię spełniać marzenia te cudze i własne. Jestem nieco bardziej szalona, na przykład pojechałam na 60 urodziny mojej siosty aż do Wielkopolski, była to kompletna niespodzianka (śmiech).

W ubiegłym roku zorganizowałam mojemu chrześniakowi imprezę na 18 urodziny, bardzo wiele mnie to kosztowało, ale nie żałuję. Zawsze jestem otwarta na potrzeby drugiego człowieka, ale nie zapominam o sobie. Bardzo chciałam spędzić wigilię ze starszą siostrą. Dzieli nas 17 lat różnicy i po prostu nie pamiętałam wspólnych świąt, siostra wyszła za mąż i przeprowadziła się. Udało się, w ostatnie święta przełamałyśmy się opłatkiem w jej domu w Wielkopolsce. Nie da się całkiem zapomnieć o chorobie, ale staram się działać!

Chcę walczyć, staram się zmienić swoje życie na lepsze! Myślę o zmianie zawodu, może przebranżowie się, zaczęłam uczyć się języka angielskiego, chcę przypomnieć sobie język rosyjski, który bardzo lubiłam w szkole. Mam masę planów, czuję się potrzebna! To cudowne uczucie–zdradza Elżbieta Gołębiewska, która wygrała walkę z nowotworem piersi.

Wstęp na całe wydarzenie jest bezpłatny–obowiązują zaproszenia, które można odebrać w siedzibie Nowości przy ul. Podmurnej 31 w Toruniu. Prosimy wcześniej upewnić się, czy wejściówki są jeszcze dostępne (tel. 56 61 18 174).

Wieczór zakończy seans filmowy w Niebieskim Kocyku. Widzowie będą mogli obejrzeć „Księgarnia z marzeniami”. Partnerem głównym wydarzenia jest Wrzos Sanatorium Uzdrowiskowe, organizacji kampanii „Siła kobieTY” partnerami także: Combinath, Antczak Salon Optyczny, AutoAndreas TransportSpedycja. Więcej o akcji usłyszycie w Radiu Gra.

Arkadiusz Nowiński

*Cytaty zaczerpnięte z książi „#Rak”, Adriana Aleksandrowicza

  RSS
Komentarze użytkowników (0)
© 2021 Copyright by "Silni w Chorobie" Marcin Meszko
Niniejsza strona www oraz jej podstrony wraz ze wszystkimi zamieszczonymi na niej materiałami są objęte prawami własności intelektualnej Marcina Meszko, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą „Silni w Chorobie Marcin Meszko” z siedzibą w Toruniu. Czytaj więcej
Wyłaczajac blokowanie reklam wspierasz nasz portal i pomagasz rozwijać projekt Silniwchorobie.pl